Gość: Sieger IP: *.ib.com.pl 17.11.05, 17:11 Co myslicie o tej ksiazce? Jesli chodzi o mnie, to wprost nie moglem sie od niej oderwac :) Pozdrowienia dla tych, ktorzy siegneli po te pozycje. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bukowski27 Re: *Sprawa honoru* 18.11.05, 16:08 1. fantastycznie,swietnie i szybko się czyta. 2. nie nazwałbym jej ksiązką o polskich pilotach - tej kwesti dotyczy zaledwie połowa ksiązki. 3. wydaje mi się nie obiektywna. Odpowiedz Link Zgłoś
sterlitz Re: *Sprawa honoru* 23.11.05, 10:24 > 1. fantastycznie,swietnie i szybko się czyta. święta prawda > 2. nie nazwałbym jej ksiązką o polskich pilotach - tej kwesti dotyczy zaledwie > połowa ksiązki. fakt - tak naprawdę dotyczy ogółu polskich sił zbrojnych na Zachodzie. Ale piloci to przykład, który może dotrzeć do przecietnego Brytola. > 3. wydaje mi się nie obiektywna Nie wydaje mi się. Książka przedstawia sprawę jasno - przegraliśmy z racją stanu mocarstw. Nie postapiono z nami ani uczciwie ani honorowo. Abstrahując od tego co napisałem powyżej, szczególnie od punktu 1, trudno mi było przez nia przebrnąć. Czułem się upokorzony, zupełnie tak jakbym sam był Zumbachem czy Łokuciewskim. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 Re: *Sprawa honoru* 23.11.05, 17:59 !!!> > 3. wydaje mi się nie obiektywna > > Nie wydaje mi się. Książka przedstawia sprawę jasno - przegraliśmy z racją stan > u > mocarstw. Nie postapiono z nami ani uczciwie ani honorowo. oczywiscie zgadzam sie ze nie postapiono z nami ucziwie i honorowo. mówiąc o braku obiektywizmu mam na mysli np. to, że kilkakrotnie autorzy wspominają, ze polowa polski po wojnie przypadła sowietom, ale ani razu nie wspominają, że nasza zachodnia granica oparła się na odrze, kosztem przedwojennych ziem niemieckich, co miało stanowic rekompensatę za utracone ziemie na wschodzie. czytelnik nie znający historii polski, moze odłozyc ksiązkę w troche błednym przekonaniu... dla mnie to rażące niedopowiedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sterlitz Re: *Sprawa honoru* IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.11.05, 15:10 Patrząc historycznie, to po otrzymane po wojnie ziemie juz kiedys do Polski nalezały (stąd Ziemie Odzyskane), w wyniku tych czy innych niemieckich matactw przeszły w germańskie władztwo. Mimo to Niemcy przez kilkaset lat zdążyli wytłuc plemiona słowiańskie, które tam zamieszkiwały (uratowały nam przez to tyłek)i raczej trudno powiedzieć, że to polskie ziemie. Pozostaje oczywiście problem dysproporcji miedzy tym co zabrali a tym co "oddali". Po drugie - nie mieliśmy wpływu na to co zrobili i trudno nam zarzucić, że cieszyliśmy się z tego powodu. Szczególnie, że spora część naszych obywateli straciła życie przez tą "kosmetykę" granic. Po trzecie - nie bronię książki. Niedomówienia te traktuje jako figurę stylistyczną mająca na celu zaakcentowanie niesprawiedliwosci. Cieszę się, że znaleźli się zachodni autorzy, którzy mają odwage pkazać, że historia Polski w czasie II wś to nie tylko Jedwabne i "polskie obozy koncentracyjne". Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: *Sprawa honoru* 24.11.05, 15:23 W zamian za litewskie (ukradzione przez Marszałka) Wilno i Kresy zamieszkałe w wiekszości przez Ukrainców i Białorusinów (którzy niekoniecznie nas tam kochali) dostalismy "wyczyszczone" : cały Górny Śląsk, Wrocław i cały Dolny Śląsk (i teraz mam gdzie mieszkać), Pomorze (600 km. linii brzegowej i dwa wielkie porty) oraz Warmię i Mazury bez niemieckiego sasiada za plecami. Asfaltowe drogi i linie kolejowe w zamian za blotniste dukty. Ceglane miasta za gliniane chaty ze sraczami za stodołą. Rachunek jest prosty. Przynajmniej ten ekonomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 kiedy 24.11.05, 21:11 wrocław czy szczecin były polskimi miastami? zreszta nie o to mi chodzi, to nie forum na tego rodzaju dyskusje. jezeli w książce, która w moim przekonaniu ma ambicje rzetelnego historycznego reportazu (o czym swiadczy chocby ilosc bibligrafii) masz zamiar traktowac niedomówienia jako "figurę stylistyczną" to wszystkiego najlepszego... jestem ciekawy co powiedziałbys gdyby niedomówienie tej ksiązki polegało na przemilczeniu utraty przez polske ziem wschodnich, a wielokrotnie wspominano o tym, ze ziemie niemieckie wcielono do polski. rzetelność nie potrzebuje figur stylistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sterlitz Re: kiedy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.11.05, 08:37 Może i nie miejsce na takie dyskusje, ale małe sprostowanie za Wikipedią: W 967 r. Mieszko I przyłączył Szczecin do Polski. (..) Po bitwie koło Strugi (część Płoni) w 1121 król Bolesław Krzywousty ponownie przyłączył miasto do Polski (...)/Około roku 990 Wrocław wraz z resztą Śląska przeszło we władanie Piastów, Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Początkowo ośrodek osadniczy mieścił się na Ołbinie, piastowski gród książęcy powstał na Ostrowie Tumskim, który był wówczas wyspą. Taką mamy historię (co prawda zamierzchłą), czy nam się to podoba czy nie. Nie jest jednoznaczna i jestem daleki od potępiania autorów, którzy uznali za niesprawiedliwość dowolne przesuwanie granic na takich "starożytnych" przesłankach Odpowiedz Link Zgłoś