Gość: ulciak
IP: 83.168.113.*
27.11.05, 16:30
jej tytul brzmial: 21,5 stopnia w cieniu, albo jakos tak = nie moge znalezc czegos takiego na necie, wiec pewno byl on troche inny; autor to jakis francuz : philippe de jeune = takie mam nazwisko w pamieci, jednak nie moge rowniez nikogo takiego znalezc, wiec albo byl inny, albo inaczej sie to pisalo;
gl. bohater chyba ma na imie michael, ale tego tez nie jestem pewna = pracuje jako robotnik fizyczny = maluje domy; w wolnych chwilach pisze do szuflady. pewnego dnia poznaje dziewczyne, zamieszkuja razem i ona wygrzebuje te jego rekopisy = mowi, ze sa swietne i upiera sie, ze je przepisze na maszynie i powysyla do roznych wydawnictw. dalej nie bardzo pamietam, co bylo, ale gdzies pod koniec ksiazki okazuje sie, ze ta dziewczyna jest chora psychicznie i zdaje sie robi sobie jaks krzywde.
ta ksiazke czytalam z 7 lat temu i bardzo chialbym przeczytac ponownie = jesli ktos zna jej tytul i autora prosze = niech napisze.