Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:18
Od najmłodszych lat miałam takie zapędy, żeby pozyczać innym swoje ksiązki
(niech też poczytają coś ciekawego). Niestety nabawiłam się tylko frustracji,
ponieważ lubię jak moje książki wracają do mnie. A one czasmi zapominały
drogi. W poprzednim wątku ktoś napisał, że oglada półkę z książkami u nowych
znajomych. Od razu zapalają się u mnie lampki ostrzegawcze jak tylko ktoś,
kogo widzę pierwszy (i pewnie ostatni)raz ogląda moje półki i nie daj B. chce
coś pożyczyć, bo MOZE poczyta. Jednego takiego ktosia musiałam tropić przez
rok,żeby upomnieć się o książkę.
Znajomum czytającym pożyczam , innym (niewiadomo czy czytajacym) nie.
A jak jest u Was?
pozdr.
    • grazkax Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 11:24
      popieram tez tego nie lubie,ale czasami dam sie komus skusic na pozyczenie ,ale
      musi to byc osoba zaufana.
    • Gość: mmk9 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: 83.9.37.* 07.12.05, 11:25
      Niestety, jeśli już muszę pożyczyc, to nie mam złudzeń. Jeśli zdarzy się, że
      ktoś odda, jestem zdziwiona. Gdybyż jeszcze wszystko można było odzyskać na
      allegro...
      • Gość: panna_a Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:41
        z siostra porzyczamy ksiazki od wielu wielu lat... i jeszcze nigdy nam sie nie
        zdazylo zeby Ktoś książki nie oddał... Nigdy nawet o tym nie pomyślałam...
        mamy kartke na ktorej piszemy komu co porzyczyłyśmy... i wszystko jest ok...
        jedni oddają szybko inni nie.. ale oddaja...
        zdarzyło nam sie tez tak... że jako Komuś za bardzo się zniszczyła to ją
        odkupywał albo w przeprosiny kupował inną

        panna_a


        -----
        dyslektyk też człowiek
    • Gość: anka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:39
      szybciej robię niż myślę
      pierwszy odruch -pożyczam i w miarę zdobywanych kiepskich doświadczeń obiecuję
      sobie,że to już ostatni raz
      • rootka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 08.12.05, 14:15
        mam to samo ;)
    • cichom22 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 11:58
      Nienawidzę. Co prawda kontroluję ludzi, którym pożyczam ksiązki, w
      wystarczającym stopniu, aby je odzyskiwać, ale oni nie potrafią się z nimi
      właściwie obchodzić. Większość ludzi to zwyczajni BARBARZYŃCY. Tfu!
      C.
    • nchyb Nie lubimy 07.12.05, 12:07
      Ale tym wybranym pożyczamy. I zwykle się okazuje, że to co pożyczyliśmy, jest
      własnie tym, co w tym momencie chcielibyśmy przeczytać :-)
    • Gość: ruda Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.devs.futuro.pl 07.12.05, 12:52
      NIE NAWIDZE POZYCZAC!!!!!!!! i juz nigdy tego nie zrobie. od roku upominam sie
      u sasiadki o 2 ksiazki (mieszkaja przez sciane). chyab ja wkoncu poprosze oz
      zwrot doslownie. i juz nigdy nic im nie pozycze i NIKOMU!!!!!!!!!!!!
    • ben-oni Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 14:56
      Wolę podarować. Przynajmniej nie mam złudzeń co do jej powrotu.
    • ydorius Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:09

      Uwielbiam pożyczać książki. Mam dość liberalny stosunek do własności, więc
      czasem zdarza się, że pożyczam nie tylko swoje książki ale także te pożyczone od
      kogoś. Wiem, włos się na głowie jeży i gorączkowo zastanawiacie się jak
      sprawdzić, czy nie jestem jednym z ludzi, którym kiedyś pożyczyliście książkę. I
      jak sprawić, bym nigdy was nie odwiedził :-)
      Ale, gwoli sprawiedliwości, nie mam także nic naprzeciwko jeśli moje książki
      wędrują w dłuższą podróż. Co prawda oznacza to, że ostatnio musiałem kupić
      trzeci egzemplarz "City" Baricco, bo dwa poprzednie gdzieś się zapodziały, ale
      mże dzięki temu ktoś gdzieś cieszy się lekturą nie wiedząc właściwie komu
      zawdzięcza to niebywałe szczęście :-)

      ale książki chyba są wyjątkiem. nie znoszę natomiast pożyczać płyt. Bo z płytą
      jest inaczej: można chcieć do niej wrócić i pięć razy w ciągu jednego dnia, a do
      książek jedynie sporadycznie (jest za dużo książek, do których jeszcze nie
      zajrzałem, by po kilka razy utwierdzać się, że jakaś pozycja jest wartościowa :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      wzgórza jak słonie chore na łuszczycę
      • nchyb Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:15
        > Uwielbiam pożyczać książki. Mam dość liberalny stosunek do własności, więc
        > czasem zdarza się, że pożyczam nie tylko swoje książki ale także te pożyczone
        o
        > d
        > kogoś.
        Jedno jest pewne, ja bym Tobie swoich nie pożyczyła...
        • monikate Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:20
          W życiu! Nienawidzę! Tylko paru wybranym, zaufanym osobom pożyczam, one mnie
          też, ale zawsze sobie ksiązki zwracamy po przeczytaniu.
          • chiara76 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:23
            monikate napisała:

            > W życiu! Nienawidzę! Tylko paru wybranym, zaufanym osobom pożyczam, one mnie
            > też, ale zawsze sobie ksiązki zwracamy po przeczytaniu.

            ja nie lubię i nie pożyczam. No dobra, z małymi wyjątkami, a są to 3 osoby.
            Nabyłam tego egoistycznego nawyku po kilku pożyczkach , które okazały się na
            tak zwane "nigdy nie oddanie".
        • ydorius Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:22

          wiem, wiem. barbarzyńca, nieokrzesaniec, cham i prostak ;-)
          mam też kilka innych wad, na przykład nigdy nie siadam na swoim miejscu w kinie :-)

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Pinezka's Potted Meat?
          Incomplete.
          wzgórza jak słonie chore na łuszczycę
    • peterstillman Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 16:23
      nienawidze, bo nigdy nie wracaja... juz nawet nie pamietam ile ksiazek
      stracilam, ostatnio tez dwie- w swej naiwnosci myslalam ze przyczyta szybko i
      jak bede to sama odbiore, ale nie przeczytała ....
    • sto100 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 17:22
      też mam taki odruch życzliwości. I wychodzę na tym jak wszyscy,
      tylko nadal pamiętam, jakie książki ktoś nie oddał.
      Takam pamiętliwa. Oczywiście, że jest to zgroza, aby nie oddawać
      książek. Jak można? Niestety,ale mnie się nie oddaje tylko jeden raz,
      jest tych książek dużo, chociaż ostanio poprostu mniej pożyczam. Ha.
    • anamag Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 07.12.05, 21:50
      Pożyczam! Jeśli mam książkę, która uważam za warosciową to sama ją znajomym
      wciskam. Staram się pamiętać co i komu i zwykle te książki do mnie wracają :-)
    • Gość: tony Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:42
      Pozyczam :-( ,
      a potem dopytuje sie o zwrot,
      słysze ze jescze nie skonczyłem/am,
      natepnie ze ksiazka została tam komus na chwilke pozyczona(mamie,bratu itp)
      potem zapominam.
      Niekiedy po roku albo dwóch ze zdziwieniem odnajduje swoje ulubione dzielo
      na czyjejś półce
      w pamieci cos niejasno sie tli ,ze pozyczałem
      niekiedy oddaja (o faktycznie zapomniałem/am)
      niekiedy nie ( niemozliwe bo to moja ksiazka twierdzi przyłapany/na)
      teraz podpisuje ksiazki ze swojej biblioteczki przed pozyczeniem

      • rrooda nie znoszę pożyczać ani komuś, ani od kogoś 08.12.05, 13:11
        lubię mieć swoje, podpisane :P
        robię wyjątek dla 3 słownie trzech ośób, kóre znają moją obsesję i oddają
        bezzwłocznie po przeczytaniu
      • Gość: Majka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.chello.pl 14.01.06, 20:15
        nie wiem dlaczego ludzie tak sie zachowuja.Pozycza, nie odda a jak sie upomnisz to albo mowi , ze nie pozyczal takiej ksiazki albo jak u kogos w domu sie upomnisz to ci bedzie wmawiac ,ze to jego a nie pozyczona.Od roku nic nikomu nie pozyczam.
    • Gość: Zdanka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.4web.pl 08.12.05, 13:22
      Odkąd uprawiam prawo fizyki polegajace na odwrotnie proporcjonalnym do ilości
      kasy wieku (pociesza mnie to, że nie jestem w tym narodzie jedyna) - nie, nie i
      jeszcze raz nie. Pomijam ludzi, z ktorymi nie mam już kontaktu, ale w ogóle
      jakoś miałam szczęscie do nacji , dla której pożyczyć = nie oddać nigdy. Teraz
      pozyczam chyba ze czterem osobom, one mnie i wystarczy.
      W ogóle ludzie nie traktuja ksiązek jako czyjejś wlasności i zaczyna mnie to
      wkurzać, odkąd bogobojnie żyję z bibliotekami i pooddawałam, co miałam. jak
      można np. przyjśc do kogoś na korki dwa razy, pożyczyć dwie ksiązki, z czego
      jedną z biblioteki, nastepnie nie pojawić sie już na tych korkach i po telefonie
      za 3 m-ce usłyszeć, że ksiżaek nie ma , bo opyliło się je na allegro. Uznałabym
      to za śmieszne, gdyby jedna z tych ksiązek nie kosztowała mnie tyle, ile każda
      nie wznawiana od 46 lat ksiązka w Polsce ...
      • butters77 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 08.12.05, 13:28
        Gość portalu: Zdanka napisał(a):

        > jak można np. przyjśc do kogoś na korki dwa razy, pożyczyć dwie ksiązki, z czego
        > jedną z biblioteki, nastepnie nie pojawić sie już na tych korkach i po telefonie
        > za 3 m-ce usłyszeć, że ksiżaek nie ma , bo opyliło się je na allegro. Uznałabym
        > to za śmieszne, gdyby jedna z tych ksiązek nie kosztowała mnie tyle, ile każda
        > nie wznawiana od 46 lat ksiązka w Polsce ...

        Aaaaa...! Zabiłabym! I co zrobiłaś, Zdanka?? Odzyskałaś jakoś tę książkę..?
        • Gość: Zdanka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.4web.pl 08.12.05, 14:21
          A niby jak?:) Z tego co pamiętm, to po prostu poryczałm sie jak głupi trzylatek,
          bo "Eseje " Wilde `a wyszły w Polsce tylko raz , w `57 roku i jakims cudem
          znalazłam je w antykwariacie w Krakowie pod stertami Boya, co pamiętam po dziś
          dzień... Chociaz jak to mówią , co ma wisieć nie utonie, oryginał jest lepszy:)
    • butters77 Nie przepadam, bo: 08.12.05, 13:25
      a) często nie wracają - straciłam w ten sposób kilka ukochanych dzieł, w dodatku
      z dedykacjam:(( Właśnie dlatego, że byłam liberalna i swobodnie puszczałam
      książki w obieg ("Oczywiście, że możesz pożyczyć koleżance koleżanki..")

      b) kiedyś ulubioną książkę dostałam z powrotem z... plastrem salami między
      kartkami:))) Myślałam, że padnę trupem!

      Ale od czasu do czasu daję się namówić na pożyczenie.. A potem w zamotności
      płaczę nad pozaginanymi rogami i falistymi kartkami, bo ktoś akurat lubi czytać
      w wannie:) Pozdrawiam!
      • sutekh1 Re: Nie przepadam, bo: 08.12.05, 13:43
        a ja dostałem jedną taką oblaną piwem luib herbatą a później dostałem tam wpis
        od marcina św.
        i nie narzekam
        są osoby które permanentnie niszczą books, ale prawdziwa histeriopanika
        połączona z olbrzymim zakompleksieniem przemawia przez tych co to nie chcą
        pożyczać.
        ja zawsze oddaję...
        • butters77 Re: Nie przepadam, bo: 08.12.05, 14:05
          Prawdziwej psychoanalizy dokonał sutekh1, oceniając osoby, które nie chcą lend:)))
        • kamkap Re: Nie przepadam, bo: 08.12.05, 14:32
          Pożyczam tylko zaufanym.
          A tak w ogóle to nie lubię się rozstawać z moimi książkami.
    • kubissimo Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 08.12.05, 14:02
      uwielbiam buszowanie w czyjejs biblioteczce
      rzut oka czyjas polke powie mi wiecej o tej osobie, niz dwugodzinna rozmowa :)

      nie mam tez problemow z pozyczaniem komus
      moze jestem ubozszy o kilka tytulow, ale na tym swiat sie nie konczy :)
    • Gość: onka Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:05
      Mogę pożyczyć, nie ma sprawy ale nie cierpię gdy ktoś nie szanuje książek.
      Oczywiście pożycza się książki by czytać a nie po to by niedotykane stały na
      półce ale są pewne granice. Ostatnio odebrałam swoją książkę w tak opłakanym
      stanie że miałam ochotę do podobnego stanu doprowadzić osobę pożyczająco-
      oddającą, brrrr... A muszę zaznaczyć że na codzień jestem osobą niezwykle
      spokojną i tolerancyjną.
      • braineater Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 08.12.05, 15:18
        Ksiązka ma krązyć a nie zdychać na półce w otoczeniu dziesiątek innych
        zdechlaków!
        Wróci, to wróci, nie, to nie - na zdrowie kolejnym czytającym.
        a na problem niepowrotu jest jedna rada - skan ksiązki i kopia zapasowa w
        komputerze - zajmuje to jakies dwie godziny i masz ja już na zawsze, tylko
        twoją, jedyną, własna, my preciousssssssssssss.....


        P:)
    • weatherwax Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 08.12.05, 15:28
      I tak i nie.
      Pożyczam, bo jeśli znam kogoś, lubię, wydaje mi się, że wiem co lubi, to chcę
      się podzielić moją radościa, moją fascynacją. O, weź tę książkę, jest świetna,
      będzie ci się podobać. I potem często taka wciśnięta przyjaciółce/przyjacielowi
      na siłę książka znika na lata albo i na wieczność. Pytam: przeczytałaś? Nie,
      nie mam czazsu, czytam co innego, co muszę szybko oddać. I wtedy pluję sobie w
      brodę, bo po co pożyczałam?

      Albo: przeczytam książkę pożyczoną i robi na mnie takike wrażenie, że konicznie
      chce ja mieć. MIEĆ. Patrzeć na nią. Dotykać. Wąchać (wąchacie nowe, świeże
      książki? ;-)) Więc kupuję. I się napawam. Aż przyjdzie ktoś, kto powie:
      pożycz. I - patrz wyżej.

      Bywało i tak, że odkupywałam sobie nieoddaną książkę, apotem znów ją pożyczałam
      i- znowu nie wracała - mam jedną, którą odkupywałam 3 razy! ("Autopamflet"
      Gerharda).

      Pożyczam, bo uważam, że książka żyje, gdy się ją czyta, a nie gdy pokrywa się
      kurzem stojąc na półce.

      Pożyczam, bo sama lubię pożyczać. Ale je oddaję. I nie jem zupy na cudzych
      książkach!

      Nie cierpię, jak książka wraca pobrudzona, wymamłana, ohydna. Wtedy też pluję
      sobie w brodę. I mnóstwo ich do mnoie nie wróciło, to prawda.
      Ale chyba jednak jestem niepoprawną optymistką. Pożyczałam, pożyczam i będę
      pożyczać. Bo jaż to radość, gdy spytasz: Podobało ci się? I usłyszysz, że tak,
      że była świetna, super, a najbardziej to...
      No.
    • carolinascotties Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 09.12.05, 15:46
      Nauczona doświadczeniem -nie pożyczam!!!
      • Gość: jaija Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.01.06, 23:30
        U mnie problem rozwiązał się sam - osoby, które potrafiły puścić w obieg moją
        książkę, już mnie raczej nie odwiedzają (zmiana miejsca zamieszkania), z czego
        akurat jestem zadowolona (tj. z tego, że nie pożyczają, nie, że się
        wyprowadziły ;))Straciłam parę fajnych tytułów z racji pożyczania osobom mniej
        fajnym.
        Osobom zaufanym pożyczam i wiem, że choćby i rok miały u siebie w domu, nic się
        książce nie stanie. Innym już nie pożyczę. Zdarzyło sie też, że pożyczyłam
        książkę jednej dziewczynie, potem dowiedziałam się, że kniga poszła dalej, ale
        na szczęście, trafiła w dość porządne ręce, bo po wszelkich perypetiach (kilku
        czytających), trochę stargana, trochę jak ten syn marnotrawny, wróciła :) Nawet
        jej do twarzy z tym zużyciem. Ale nie wszystkim. Wolę się nie przekonywać,
        którym.
        • bdx65 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 15.01.06, 09:47
          Pożyczam i wracają. Młodzież nie ma aż tylu pieniędzy, żeby kupować nowe
          książki, biblioteki się spóźniają, więc chętni do czytania nowości mają u mnie
          wypożyczalnię.
          Oprócz tego staram się w każdy możliwy sposób zachęcić gimnazjalistów i
          licealistów do lektury.
          W II kl. gimn. czytamy fragment Bułhakowa - 2. rozdział "MiM". Dwie uczennice
          natychmiast przeczytały przez święta całość. Cieszę się, oni mają tylko 14
          lat... "Moje" JADĄC DO BABADAG czyta już 4. osoba, w tym trzynastolatek z I
          gimn.
          Dlatego pożyczam, bo jak Ktoś wcześniej napisał, tylko czytana książka żyje.
    • meteorah Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 16.01.06, 21:34
      Wiem, że posypią się na mnie gromy...
      Uważam, że to egoizm nie pożyczać komuś książek.
      Ja pożyczam, choć nie raz boleśnie się rozczarowałam! uważam, że należy się
      dzielic czymś takim, jak KSIĄŻKA, bo tym trzeba zarażać otoczenie! Jeden
      warunek - trzeba wiedzieć komu pożyczać. Bo nie każdy zasługuje na dobrą
      lekturę, a jeśli ktoś lubi literaturę to raczej ją szanuje, czy nie jest tak?...

      A teraz pytanie do Was - czy nigdy nie zdarzyło Wam się zapomnieć oddać komuś
      książki na czas???hm?...czy też wszyscy z tego wątku (poza wyjątkami, które
      pożyczają knigi) to osoby trzeźwo myślące, pamietają o wszelkich terminach a
      tylko ja chodzę z głową w chmurach?...bo mi sie zdarzyło, ale obeszło się bez
      gromów pod moim adresem


      Pozdrawiam

      The World Is Mine
      • Gość: Opty Re: Zapomnieć oddać książki !? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 11:52
        KSIĄZKI???
        Nie.
        pozdr.
      • nchyb Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 17.01.06, 11:59
        > A teraz pytanie do Was - czy nigdy nie zdarzyło Wam się zapomnieć oddać komuś
        > książki na czas???
        Zapomnieć - nigdy.
        W bibliotece np. przedłużać w nieskończoność - i owszem, ale tylko za zgodą pań.

        > Uważam, że to egoizm nie pożyczać komuś książek.
        Zdrowy egozim w życiu jest niezbędny. Altruistką na siłę być nie zamierzam...
      • Gość: melmire Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 17.01.06, 19:08
        Nie zdazylo mi sie, bo nie pozyczam w zadna strone, ani swoich komus, ani
        cudzych dla siebie. No, tesciowej pozyczam w ramach podlizu ;)
        Nie wiem dlaczego mailabym sie cieszyc ze moja ksiazka, tej samej wartosci
        pienieznej co ciuch (jesli nie jest wydaniem kieszonkowym) wraca do mnie
        przykurzona, z nadgietymi rogami i zalamanym grzbietem. Dlaczego cudze ksiazki
        mozna lekko nadszargac, a np.bluzki nie wypada?
        • meteorah Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 18.01.06, 23:52
          Dla mnie to przesada porównywać książkę do bluzki!
          Książka trwa dłużej, cieszy bardziej, poza tym jest bardziej uniwersalna, niż
          jakaś bluzka.

          Czymś, co nas cieszy trzeba się dzielić. W miarę możliwości.
          Po cholerę trzymać coś tylko dla siebie, jeśli może to się przydać komuś?
          Zwłaszcza, że chodzi tu o czytelnictwo, czyli zjawisko mające w obecnej chwili
          tendencę wymierającą.

          I rzecz najbardziej dla mnie istotna - uwielbiam momenty, gdy przychodzą
          znajomi, oddają moje knigi i rozpoczyna się dyskusja.
          Dlatego warto pozyczać książki!

          The World Is Mine


          • Gość: melmire Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 19.01.06, 11:13
            Hym, z powyzszych postow wynika ze momenty kiedy "znajomi zwracaja ksiazke i
            zaczyna sie dyskusja" zdazaja sie dosc rzadko. W zwiazku z tym argument
            ze "ksiazka trwa dluzej" odpada (tzn.ksiazka trwa, ale nie u mnie, i nigdy jej
            nie zobacze).
            Ale trudno, jestem egoistka, i tym co mnie cieszy, a moze ulec (i z
            doswiadczenia wiem ze zapewne ulegnie) zniszczeniu dzielic sie nie lubie. W
            ostatecznosci moge komus kupic egezmplarz na prezent :)
    • ala242 Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? 17.01.06, 18:38
      niechetnie pozyczam - nie lubie sie potem upominac
    • Gość: sherry Re: Czy lubicie pożyczać komuś ksiązki? IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 18:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=20555142&v=2&s=0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja