sufin999 20.12.05, 10:51 jak pies węszę za kolejnymi tytułami z dziedziny absurdalnej, głównie anglicy mnie interesują, ale jak coś z poza to też nie pogardzę. Macie może jakieś tytuły w myślach, co by mi pomóc? A pomoc to bedzie ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
braineater Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 11:14 Klasycy - Lear oczywiście i Caroll, ale tych masz juz pewno za sobą. Potem trochę zapomniany, ale o dziwo wydany w Polsce Flan O'Brien - Trzeci Policjant oraz Sweeney wśród drzew. Spojrzeć warto tez na niektóre opowiadania O'Henry'ego (jeden z nielicznych Brytoli w legendarnej 'Anthology of Black Humour' Andre Bretona)Możesz tez spróbować najbardziej chyba sfrancuziałego Angola, czyli Ronalda Firbanka i jego obłędnego Zdeptanego Kwiatuszka (choc on bardziej w worek z campem, niż absurdem jest wrzucany)A potem to już mozna sięgnąc po mistrzów - czyli Joyce z Ulissesem i Beckett ze wszystkim, oraz epigonów - od noblisty tegorocznego Pintera począwszy, przez poetów, takich jak John Ashbury - najlepiej jeśli gdzies trafisz napisana wspólnie z Jamesem Schulyer'em powiastke 'Nest of Ninnies' - to Amerykańcy co prawda, ale wybitnie brytolscy z ducha:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 11:57 Beckett. ja bym dolaczyla tez Ionesco, choc moze on niezbyt angielski, ale niezle absurdalny - takie np Jajko na twardo. Ze o Lysej spiewaczce nie wspomne. Firbank sredni. Wole Borisa Viana (zwlaszcza w arcydziele absurdu pt Bajka na uzytek osob w wieku srednim czy Jesien w Pekinie) - choc on francuz Odpowiedz Link Zgłoś
sufin999 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:02 vina wymiata oczywiscie! Odpowiedz Link Zgłoś
sufin999 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:03 vian wymiata oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
sufin999 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:01 dzieki - oczywiscie lear i carroll juz za mna i kilka jeszcze innych nazwisk ktore padly, zarowno klasykow jak i epigonow(o'brien bardzo bardzo), ale kilku jestem ciekaw od zaraz - zwlaszcza sfrancuzialego angola i amerykancow - czy oni sa spolszczeni czy w oryginale? przy okazji polecam leonore carrington i jej trabke do sluchania, choc w tym wiecej surrealizmu niz absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:11 Firbank jest po polsku, a z 'Nest of Ninnies' sto lat temu były dwa rozdziały w Literaturze na Świecie. A jeszce może Harry Mathews by ci się spodobał - np bardzo poważny poemat, prawieżeepos o rozkoszach masturbacji - cudny jest i jest w monograficznym numerze Mathewsowym LnŚ z lat 2000, lub w podobnym guście utrzymany przecudny, chyba 40 stronicowy wierszyk Updike'a pt 'P i z d y' - tez w którejś z Literatur pomieszczony. Jeszce możesz tez stestowac Saroyana - Tracy i Jego Tygrys. A Carringtonowa bardzo fajna:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
sufin999 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:25 a z publikacji to mam jeszcze ksiazki pythonowcow, to raczej interaktywne skecze literackie, ale tez znajdzie sie tam kilka fragmentow literackich (oczywiscie dostepne tylko w langłydżu) - brand new monty python paperbook i monty python's big red book Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:34 chyba se tych pythonowcow kupie. uwielbiam ich skecze. bede cwiczyc langlydz ;) 'Na stacji Mysiadlo dwadziescia gesi wysiadlo i ty z nimi tez' ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:44 Brain! Jest pytanie, skoro już Cię tu widzę:) Wysłałeś tę LnŚ czy nie? Bo nie wiem, czy poczta coś schrzaniła, czy pelen luz, bo nie miałeś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 12:59 Atak sklerotyczny versja no 1! Przed świętem wyślę Sorki braineater zafstydzony Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 13:15 Ależ nie ma najmniejszego problemu, drogi Brainie. To nawet lepiej! Bo ty mówiłeś , że gość ma sporo innych numerów...i......no...tego...nie chcę naduzywać Twej cierpliwości...ale..czy moze...nie zechciałabyś:)))))) jeszcze tylko ten raz...po kolezeńsku...ze wzgldu an stara forumowa zazyłość...i swiąteczną miłośc ogólnoludzką ... sprawdzić czy nie ma może numeru 8-9/1997 poświęconego Vianowi, Toporowi i Queneau:))))))))))) Prosze ! Błagam! Odwdzięczę się sowicie!:) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 13:27 Podejrzewam, że nie, bo taki numer najpewniej sam bym nabył i hołubił, ale popytam - może będzie dublet:) A na marginesiu to Exercises de Style wzięli i wydali wreszcie i chcą za nie tylko 17 złotych. Gondowicz chyba już z czystego altruizmu te teksty tłumaczy... P:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: angielska literatura absurdu IP: *.4web.pl 20.12.05, 13:31 O, a w czym wydali? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 13:44 świat literacki - z paskudną okładką:( P:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: angielska literatura absurdu IP: *.4web.pl 20.12.05, 13:51 No zreczywiście, niezbyt to piękne:) Ale przynajmniej jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: angielska literatura absurdu IP: *.4web.pl 20.12.05, 14:04 Dorę, Dorę Carrington! :) Ponoć nienawidziła , jak mówiło się do niej Leonora:) Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 17:59 to, braineater, mnie też poszukaj tego co ci pisałem, jeśli pamietasz a gwoli pamięci twej ja to piszę i tak mógłbyś dołączyć do poszukiwań harry'ego matthewsa numer z nim na okładce, bo o nim ciągle zapominam i ten z johnem cage'em 1-2'96 o którym kiedyś mówiłeś że któś za 200 zeta chciał od ciebie kupić..hehe pozdro nalany żubrówką sutkazy Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 19:18 A warto jeszcze wspomniec o poezji absurdalnej ktora zebral Baranczak w Fioletowej Krowie.Widzialam ostatnio ja tzn Krowe za jedne 75 zl na allegro.Sam spis rzeczy jest drogowskazem... Odpowiedz Link Zgłoś
sufin999 Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 21:59 krowe znam i cenie, ale samo tlumaczenie nie bardzo mi lezy, za jaberwacky'ego ma u mnie kreche, bo sie w nim jakos tak zbomblowacił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ropuch_Pelagiusz z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 19:41 a ja miłośnikom literatury angielskiej oraz krótkich przerwotnych i dowcipnych opowiadań przypomne jeszcze o perełce, czyli o twórczości niejakiego Hectora Hugh Munro czyli SAKI(ego) kto zna - ten wie (ach, ten śniady nubijski chłopiec ;-) kto nie zna - niech wygrzebie gdzieś w antykwariacie Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: z innej beczki 20.12.05, 21:05 A czy moj ulubioy Woodehouse to nie jest absurdalny i prekursorski w stosunku do Monthypythonow? Bo mi sie widzi ze on z jego są szkoly . Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 22:27 A Themerson Stefan zresztą też z lekka absurdalny jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: angielska literatura absurdu IP: *.4web.pl 20.12.05, 22:30 Ale w zasadzie to jakoś tak cięzko o Themersonie powiedzieć Anglik:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: angielska literatura absurdu 20.12.05, 22:33 No, ciężko, ale autorowi wątku głównie o Anglików chodziło,ale nie wyłącznie, a Themerson zangliczały nieco . :) Odpowiedz Link Zgłoś