Dodaj do ulubionych

Kto zna "Ucieczkę na południe" ?

IP: 193.227.223.* 03.10.01, 15:33
Jestem fanem tej ksiazki. Przeczytałem ją 50 razy.
Czy jest ktoś na forum kto też ją wielbi ?
Moja ulubiona scena to opis wesela :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: imbir A to Polska właśnie.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 22:17
      ...a było ono huczne (wesele). Na ławach siedzieli ci, co już odnieśli rany
      kłute i cięte nóg i nie mogli tańczć, przepijali wesoło, przyglądali się
      tańczącym i pohukiwali. Kto był pobity powyżej pasa a nie miał uszkodzonej
      opłucnej ani osierdzia ten wywijał wesoło obertasy. Przyśpiewkom, żartom i
      pokrzykiwaniom nie było końca. Pana młodego mieli bić dopiero po powrocie z
      kościoła, bo inaczej biliby go bez ślubu, czyli jakby w grzechu...
    • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 07.12.01, 14:05
      Witam, drogi imbirze vel. marcinussie. Przeniosłam się z wątku 'ulissesowego', bo
      z niewiadomych przyczyn jakoś wcześniej nie zauważyłam 'mrożkowego'. A muszę Ci
      powiedzieć, że masz do czynienia z ogrooooomną wielbicielką twórczości rzeczonego
      literata. Niech świadczy o tym fakt, że zdając na (wtedy jeszcze) PWST, jako
      prozę wybrałam sobie "Słonia". Ba! Grałam nawet tygrysa w "Męczeństwach Piotra
      O'Heya", a zapewne zdajesz sobie sprawę jakich umiejętności i wyrzeczeń ta rola
      wymaga.
      Swoją drogą stajesz się coraz bardziej interesujący... Jak znam życie zaskoczysz
      mnie jeszcze czymś, co znam i uwielbiam. Szkoda tylko, że masz synka i (jak się
      można domyślać) szanowną małżonkę...

      Twoja kontrwielbicielka, Pat ;)
      • Gość: imbir Do PAT. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 23:18
        Witaj Pat, To dla Ciebie ten wątek "przeniosłem na górę". Nie było odzewu i
        spadło to na dalszą stronę i dlatego nie widziałaś. Wspomniałaś Ohey'a i
        wzruszenie odbiera mi głos. To jest mój numerek jeden i jeszcze w tym grałaś.
        Zabiję się :-)Jak zaczynałem z Mrożkiem to czytałem to na okrągło. Bardzo lubię
        starego myśliwego. Pamiętasz ? "Ja nieuczony. Chodź, pójdziemy w step,
        ścieżkami nad brzegiem jaru będziemy szli, dróżkami skroś brzezinę będziemy
        szli, ziemią całą nieobjętą naszą. I ten krzyk Oheya: "Prowadź! Jam twój!".
        SUPER. A tygrys. Musiałaś świetnie wyglądać w kranie z ciepłą wodą :-).
        My kiedyś próbowaliśmy w ogólniaku Karola i "grałem" wnuczka, ale mieliśmy
        problemy z opanowaniem tekstu (strasznie skomplikowane). No i jeszcze muszę
        powiedzieć o "Śmierci porucznika". Najbardziej lubię Majora II. Szkoda, że już
        tego nie grają. Obraza uczuć narodowych.
        Można Cię gdzieś zobaczyć na deskach teatralnych (na punkcie teatru to mam
        bzika kompletnego)?
        Żoną się nie przejmuj. Z odzysku jestem :-))) Pa,pa.
        Twój wielbiciel imbir
        PS Idę sobie powtórzyć "Dwa listy"...
        • Gość: Pat Re: Do Imbira... IP: 193.0.74.* 10.12.01, 18:07
          Gość portalu: imbir napisał(a):

          > Zabiję się :-)

          Imbirku kochany! Nie rób tego, bo byłoby baaardzo źle!!! Pliiiz... Mam chroniczną
          depresję i właśnie niedawno (nie uwierzysz!) pewnien mężczyzna wyznał mi, że
          (zakładając moją prawdomówność odnośnie znajomości pewnych lektur w oryginale)
          zakochał się we mnie po uszy. I nagle w tym moim życiu, które było do tej pory
          nic nie warte i w którym nie było żadnej osoby mogącej dać mi jakiekolwiek
          wsparcie czy pocieszenie, znalazłam jakiś sens... [A na dodatek właśnie się
          zaczęły mistrzostwa europy w curlingu, który jest moją ukochaną dyscypliną
          sportową, a który niestety pokazywany jest w tv najwyżej raz w roku! Jakieś
          aniołki nade mną czuwają, czy co...]

          > Musiałaś świetnie wyglądać w kranie z ciepłą wodą :-).

          W ogóle w wodzie wyglądam korzystnie... Jako tygrys też wyglądałam, tyle że przez
          ogrooomną dziurkę od klucza i na dodatek wydawałam różne dźwięki, więc rólka w
          sumie niewielka.

          > Można Cię gdzieś zobaczyć na deskach teatralnych (na punkcie teatru to mam
          > bzika kompletnego)?

          Może troszkę Cię rozczaruję (mam nadzieję, że tylko troszeczkę...), ale
          moje 'aktorstwo' (nie licząc licznych występów na scenach międzylicealnych)
          skończyło się na dostaniu się na wydział aktorski warszawskiej PWST
          (pewien 'Słoń' mi pomógł), a że jednocześnie dostałam się na coś, na czym mi
          bardziej zależało, więc aktorstwo musiało zaczekać. Zamierzałam zdawać jeszcze
          raz rok później i równolegle ciągnąć 2 wydziały, ale jakoś się rozleniwiłam, a
          później już byłam 'za stara' (bo limit wieku)... Teraz się już od paru lat
          zbieram na reżyserię teatralną, nawet opracowuję co roku scenariusze na egzamin,
          ale zawsze coś mi wypada - a to jakiś wyjazd, a to jestem niezadowolona ze
          swojego pomysłu i tak latka lecą... A co do teatralnego bzika - znalazłeś bratnią
          duszę! Więc jeżeli chcesz mnie zobaczyć w teatrze - możemy kiedyś razem gdzieś
          pójść, to będziesz miał okazję. Co prawda nie na deskach, ale może coś się da w
          tej sprawie zrobić.

          > Żoną się nie przejmuj. Z odzysku jestem :-)))

          Naprawdę jesteś do wzięcia? Nie wiem dlaczego, ale jak o tym przeczytałam, to
          wyrosły mi skrzydełka... Zresztą chyba pisząc o tej żonie liczyłam na taką
          odpowiedź... W ogóle nie wiem, co się ze mną dzieje! A to wszystko Twoja sprawka!
          Bo ze mną jest tak: nie mam internetu w domu, więc zazwyczaj skaczę sobie na
          wydział (bom jeszcze studentką...) albo do jakichś kafejek internetowych, a w
          weekendy mam okresy 'abstynencji'. A w ten weekend się rozchorowałam (cały czas
          zresztą jestem cierpiąca i na antybiotykach) i nie mogłam się nigdzie wyrwać z
          38,5-stopniową gorączką, żeby sprawdzić czy coś odpisałeś (a przyznam się, że
          taką żywiłam nadzieję). Dzisiaj też powinnam jeszcze siedzieć w domu, ale udałam
          przed mężem pilną studentkę i poleciałam na wydział. A tam - awaria serwera!
          Byłam zrozpaczona i z tego wszyskiego postanowiłam wydać majątek, żeby móc coś do
          Ciebie skrobnąć. Mam nadzieję, że moje parodniowe milczenie Cię zbytnio nie
          zasmuciło...

          Chyba już wrócę do domu, bo boję się, że bredząc w malignie mogłabym napisać
          jakieś bzdury... Do jutra (jeśli naprawią ten cholerny serwer!)(i jeśli
          dzisiejsza wyprawa nie spowoduje mojej wycieczki na tamten świat)...


          Pa,pa. Twoja ...(wstaw, co tylko masz ochotę) Pat ;)

          PS. Dziś wieczorem zrobię sobie herbatkę imbirową (na Twoją cześć!), uwiję w
          fotelu gniazdko i poczytam sobie 'Ucieczkę na południe'. No bo co w końcu, kurczę
          blade! "Obywatele tego miasta! Rolniku polski! Długo czekaliście, ale
          nienadaremno!"
          • marcinuss Do Pat 11.12.01, 11:33
            Hello Pat,
            Zmartwiłaś mnie, że jesteś chora. Zdrówka życzę i szybkiego powrotu do zdrowia.
            Z dziką rozkoszą zaproszę Cię do teatru. Jakoś ostatnio wypadłem z obiegu i nie
            obserwowałem co jest warte obejrzenia, ale wyszukam coś ekstra specjalnie dla
            Ciebie.
            Muszę Ci powiedzieć, że nawet się cieszę, że nie jesteś aktorką. Gdy napisałaś
            o PWST to przeleciało mi przez głowę - Krystyna Janda :-) (też jest fanem
            Prousta i kiedyś ją widziałem jak udzielała wywiadu po francusku). Trochę mnie
            zmroziło, ale już jest ok. Fajnie, że mamy tyle wspólnych zainteresowań. Nasze
            spotkanie może być więc niezwykłe.
            Czy możesz mi podać swój adres e-mail ? Chętnie napiszę do Ciebie "prywatnie" a
            nie "forumowo".
            Do mnie możesz pisać (jak masz ochotę oczywiście) na marcinuss@poczta.gazeta.pl.
            Pa, pa Twój wielbiciel
            imbir
            PS Czy Godot przyjechał ? :-)
            hmmm, chyba zacznę oglądać curling.



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka