"O wróżkach i czarodziejach" - czy ktoś to zna?

29.10.02, 20:55
"O wróżkach i czarodziejach" - baśnie francuskie i chyba najpiękniejsza baśń
świata, jaką kiedykolwiek czytałam - "Agnieszka skrawek nieba". Piękna
opowieść o tym, że "ludzie po tamtej stronie lasu są tacy sami jak my". Nie
od razu zrozumiałam sens tej opowieści, ale jestem pewna, że dużej mierze
wpłynęła na to, kim teraz jestem i jak myślę. Niestety, kilka lat temu
pożyczyłam tę książkę komuś i za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć,
kim jest ten "winowajca".
Czy ktoś z Was jeszcze pamięta te baśnie? Ostatnio były wydane przez Naszą
Księgarnię, chyba na początku lat 80-tych (moja była z lat 60-tych). A jakie
są Wasze ukochane opowieści z dzieciństwa, które głęboko zapadły Wam w pamięć
i siedzą w niej do dzisiaj?
Pozdr.
B.
    • Gość: Kawka "O wróżkach i czarodziejach " IP: *.avamex.krakow.pl 30.10.02, 14:39
      Chodzi Ci zapewne o ksiażkę opracowaną przez Natalię Gałczyńską (na motywach
      baśni francuskich). Ja miałam egzemplarz wydany przez "NK" w 1973 r . Jeśli
      nie uda Ci się jej kupić w antykwariacie,powinnaś znależć ją w każdej
      bibliotece dla dzieci .A baśń o Agnieszce -rzeczywiście jest piękna.Mnie
      kojarzyła się w pewien sposób z "Baśnią o Nieumierającym Świecie "
      .Pozdrawiam.
      • banieczka Re: 'O wróżkach i czarodziejach ' 30.10.02, 19:16
        Gość portalu: Kawka napisał(a):

        > Chodzi Ci zapewne o ksiażkę opracowaną przez Natalię Gałczyńską (na motywach
        > baśni francuskich). Ja miałam egzemplarz wydany przez "NK" w 1973 r . Jeśli
        > nie uda Ci się jej kupić w antykwariacie,powinnaś znależć ją w każdej
        > bibliotece dla dzieci .A baśń o Agnieszce -rzeczywiście jest piękna.Mnie
        > kojarzyła się w pewien sposób z "Baśnią o Nieumierającym Świecie "
        > .Pozdrawiam.

        Tak, to jest to. Niestety, biblioteczny egzemplarz mnie nie pociesza, bo
        chciałabym z powrotem mój własny, z wyczytanymi do cna stronami, pierwszymi
        próbami stawiania literek i obrazkami narysowanymi świecową kredką. Ech, nie od
        parady ktoś wymyślił przysłowie "dobry zwyczaj, nie pożyczaj!".
        A co to jest za "Baśń o Nieumierającym Świecie"?
        B.
        • Gość: Edziak Re: 'O wróżkach i czarodziejach ' IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.10.02, 10:55
          Hej Banieczko
          No to jestesmy w jednym klubie bo ja dawna temu tez pozyczylam moja "O Wrozkach
          i czrodziejach" i ona przepadla, a bajki w niej byly wspaniale, Naneta i Lew
          przekomercjalizowane na Piekna i Bestia, bajka o Danielu itp. Fantastychne
          opowiescie nie wiem czy uda sie to gdzies znalesc, pozostaje nadzieja ze jakies
          wydawnictwo wznowi te pozyje, bo chetnych do kupna chyba by nie brakowalo. Tu
          apeluje do panow i pan w wydawnictwach aby ruszyli maszyne wydawnicza i wyszli
          na przeiw potrzebom klijentow.
          • banieczka Re: 'O wróżkach i czarodziejach ' 04.11.02, 19:36
            Gość portalu: Edziak napisał(a):

            > Hej Banieczko
            > No to jestesmy w jednym klubie bo ja dawna temu tez pozyczylam moja "O
            Wrozkach
            >
            > i czrodziejach" i ona przepadla, a bajki w niej byly wspaniale, Naneta i Lew
            > przekomercjalizowane na Piekna i Bestia, bajka o Danielu itp. Fantastychne
            > opowiescie nie wiem czy uda sie to gdzies znalesc, pozostaje nadzieja ze
            jakies
            >
            > wydawnictwo wznowi te pozyje, bo chetnych do kupna chyba by nie brakowalo. Tu
            > apeluje do panow i pan w wydawnictwach aby ruszyli maszyne wydawnicza i
            wyszli
            > na przeiw potrzebom klijentow.

            Hej hej, śpieszę donieść, że moja książka w cudowny (lub całkiem banalny)
            sposób się odnalazła. W trakcie spędu rodzinnego (wiadomo - Zaduszki)
            poskarżyłam się mojej starszej siostrze, jak bardzo tęsknię za tą książką i
            jaka głupia jestem, że ją komuś pożyczyłam i jeszcze głupsza, bo nie pamiętam
            komu. Na to moja siostra zdziwionym tonem: "Przecież ja ją mam u siebie w
            Gdyni". Cieszyć się czy martwić? Cieszyć - bo się znalazła. Martwić - bo w
            szponach mojej siostry, która na pewno książki bez bitwy nie odda. Jedyne co
            wynegocjowałam, to że przywiezie ją do rodziców na Boże Narodzenie. Dobre i to,
            że chociaż sobie poczytam... A jak będę miała swoje dzieci, to ułożę jakiś
            chytry plan wydębienia tej książki "od dobrej cioci dla ukochanego
            siostrzeńca/siostrzenicy".
            Pozdrawiam ciepło w listopadowy wieczór,
            B.
            • Gość: Martika Re: 'O wróżkach i czarodziejach ' IP: 213.77.32.* 05.11.02, 09:31
              To jest też moja najukochańsza książka z dzieicństwa. Potargana bez ostatniej
              bajeczki :( Mojej córeczce do snu opowiadałam je wszystkie. Potem spotkałam w
              latach 80 w księgarni i oczywiście kupiłam. Teraz czeka na wnuki :)
Pełna wersja