banieczka
29.10.02, 20:55
"O wróżkach i czarodziejach" - baśnie francuskie i chyba najpiękniejsza baśń
świata, jaką kiedykolwiek czytałam - "Agnieszka skrawek nieba". Piękna
opowieść o tym, że "ludzie po tamtej stronie lasu są tacy sami jak my". Nie
od razu zrozumiałam sens tej opowieści, ale jestem pewna, że dużej mierze
wpłynęła na to, kim teraz jestem i jak myślę. Niestety, kilka lat temu
pożyczyłam tę książkę komuś i za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć,
kim jest ten "winowajca".
Czy ktoś z Was jeszcze pamięta te baśnie? Ostatnio były wydane przez Naszą
Księgarnię, chyba na początku lat 80-tych (moja była z lat 60-tych). A jakie
są Wasze ukochane opowieści z dzieciństwa, które głęboko zapadły Wam w pamięć
i siedzą w niej do dzisiaj?
Pozdr.
B.