Gość: loska IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.02, 09:22 czytam wlasnie dwie opowiesci greena ale o samym autorze nie wiem nic, pomocy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Jan graham greene IP: *.hispeed.ch 05.11.02, 10:20 Gość portalu: loska napisał(a): > czytam wlasnie dwie opowiesci greena ale o samym autorze nie wiem nic, pomocy To proste jak Google :-) Szkamy "graham greene" pod www.google.com.pl i wychodzi np.: members.tripod.com/~greeneland/ biografia dalej pod: members.tripod.com/~greeneland/bio.htm Jak wolisz po polsku, to poszukaj "graham greene" pod: wiem.onet.pl/ i dostaniesz: wiem.onet.pl/wiem/00097d.html(zwięzłe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: graham greene IP: *.sympatico.ca 05.11.02, 23:01 a co czytasz? mnie gdy smutno to zawsze siegne po "podroze z moja ciotka" i "naszego czlowieka w hawanie". smiech to zdrowie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loskavelkalkos Re: graham greene IP: 141.89.80.* 06.11.02, 15:24 czytam wlasnie DWIE OPOWIESCI, przyznaje zajmujaca lektura. pytajac o greena bylem tez ciekawy waszych opinii, szukanie w internecie nie sprawia tyle radosci... Odpowiedz Link Zgłoś
mulka Re: graham green... 06.11.02, 15:29 Czytalam: ''Podróże z moją ciotką'' :) ''Nasz człowiek w Hawanie'' :) ''W Brighton'' :( Ta ostatnia , pamietam, przygnębila mnie jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkoska Re: graham green... IP: 141.89.80.* 06.11.02, 15:32 dac sie przygnebic warto... Odpowiedz Link Zgłoś
ursula1 Re: graham green... 10.11.02, 06:28 Ja czytalam greena wiele lat temu.Polecam naszego czlowieka w hawanie przeczytac a potem obejrzec film. Green byl anglikiem umarl w 1991. W jego tworczosci wazny jest katolicyzm. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.loska Re: graham green... IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.02, 19:04 dzieki za zainteresowanie. Wlasnie skonszylem Agenta i jestem co najmniej kontent. Topor w stylu Kafki czy odwrotnie. Przyjemne napiecie, cudownie wciagalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewaa Re: graham green&katolicyzm&niewierność... IP: 62.233.139.* 12.11.02, 17:38 ... a ja właśnie skończyłam czytać "Komediantów", bardzo ciekawa lektura, ale troszkę mnie zirytowało to , że jest tu znowu poruszony wątek zdrady małżeńskiej- tak jak w "Koniec romansu"...i gdzie tu katolicyzm??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: castorp7 Re: graham green&katolicyzm&niewierność... IP: 168.140.227.* 22.11.02, 03:33 Gość portalu: Ewaa napisał(a): > ... a ja właśnie skończyłam czytać "Komediantów", bardzo ciekawa lektura, ale > troszkę mnie zirytowało to , że jest tu znowu poruszony wątek zdrady > małżeńskiej- tak jak w "Koniec romansu"...i gdzie tu katolicyzm??? Pani Ewoo, Gdyby nie bylo grzechu to nie byloby religii katolickiej. GG , szczegolnie we wczesniejszych ksiazkach mial wrecz obsesje na punkcie grzechu, piekla i dogmatow religijnych. Kulminacja tej obsesji jest chyba "Sedno sprawy". Bohater popelnia kazdy mozliwy grzech i wykroczenie sluzbowe a jednoczesnie czujemy instynktownie , ze jest lepszym katolikiem i policjantem niz inne osoby , ktore postepuja wzorowo wg katechizmu i regulaminu. Czy Bog go potepi? pyta GG. Warto przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
do_urszuli Re: graham green... 14.11.02, 23:48 Moja przygoda z Greenem zaczęła się od lektury "Mocy i chwały" (jeśli nie przekręciłam tytułu), która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Od tej pory czytam wszystko co się wydaje tego autora i - nie żałuję. Z ogromnym zdumieniem, po lekturze kilku powieści, wyczytałam, że Green jest pisarzem katolickim. O jego powieściach mogę powiedzieć wiele - są z gatunku tych, które wciągają mnie bez reszty, żyję światem, w którym toczy się akcja, oddycham jego niepowtarzalnym klimatem, studiuję zaludniające go postacie. Green jest bystrym obserwatorem i świetnym pisarzem (raczej był, niestety). Ale nadal nie wiem, nie pojmuję - dlaczego KATOLICKIM? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: castorp7 Katolicyzm Greena IP: 168.140.227.* 22.11.02, 03:56 Wspominasz ksiazke "Moc i chwala"????? Ja tez nie znam polskiego tytulu bo czytalem te ksiazke po angielsku a tytul jest bardzo wazny. Tytul angielski to "The power and the glory" i jest to nic innego jak wezwanie wiernych przed komunia w katolickiej mszy swietej: "bo Twoje jest krolestwo i potega i chwala" Wiec polski tytul powinien byc "Potega i chwala". Kontrastuje to szokujaco z trescia ksiazki gdzie katolicki ksiadz jest scigany przez policje w Meksyku podczas rewolucji, w koncu zlapany i zabity. W czasie ucieczki korzysta z pomocy wiesniakow i widzac ich strach sam zaczyna watpic czy jego misja ma sens. To jest wlasnie charakterystyczne dla Greena, zasianie watpliwosci religijnych ( patrz rowniez na moj list powyzej "...niewiernosc..katolicyzm..") Odpowiedz Link Zgłoś
do_urszuli Re: Katolicyzm Greena 22.11.02, 23:15 Gość portalu: castorp7 napisał: > Wspominasz ksiazke "Moc i chwala"????? > Ja tez nie znam polskiego tytulu bo czytalem te ksiazke po angielsku > a tytul jest bardzo wazny. > Tytul angielski to "The power and the glory" i jest to nic innego > jak wezwanie wiernych przed komunia w katolickiej mszy swietej: > "bo Twoje jest krolestwo i potega i chwala" > Wiec polski tytul powinien byc "Potega i chwala". To bardzo interesujące co piszesz... sprawdziłam: tytuł polski "Moc i chwała". Twoje streszczenie uświadomiło mi jak niewiele pamiętam z tej powieści. Lecz jeśli masz rację, tłumacz nie pojął intencji autora. Jeśli zaś chodzi o katolicyzm Greena - mam wrażenie, że on sam nie godził się z taką etykietą. W książce "Stawka o żonę" ("Looser takes all")znalazłam dedykację, która świadczy o niewątpliwej irytacju autora na "niektórych spośród moich katolickich krytków", którzy w jego prozie doszukują się zachęcania do "cudzołóstwa, spania w bluzie od pidżamy albo zawierania małżeństw tylko w urzędzie stanu cywilnego.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: castorp7 etykieta IP: 168.140.227.* 25.11.02, 03:34 Wydaje mi sie, ze GG i katolicyzm przeszli spora ewolucje. Jego pierwsze ksiazki wrecz obsesyjnie dreczyly pytaniami typu: czy czlowiek, ktory popelnl grzech smiertelny moze byc zbawiony, co sie stanie z dusza czlowieka, ktory zatail grzech w czasie spowiedzi, czy oplatek komunijny to jest fizyczne cialo Jezusa, itp, itp. ( patrz: Sedno sprawy, W Brighton, Trad, zbiory wczesnych nowel ). Sa to pytania typowo katolickie bo religie protestanckie maja zupelnie inne podejscie do tych spraw. Nic dziwnego, ze w Anglii dostal etykiete pisarz katolicki. W pozniejszej ( lepszej ) tworczosci zmienil tematyke ale etykieta pozostala. A moze nie zmienil tematyki ( bo nadal dominuje w niej problem moralnosci ) tylko katolicyzm sie tak zmienil, ze nikt takich pytan juz nie zadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecha Re: graham green... IP: *.hwr.Arizona.EDU 16.11.02, 05:22 chyba mial inaczej na imie... nie graham brytyjski prozaik, zmarl z 10 lat temu jego pisarstwo koncentruje sie wokol zagadnienia dylematow zycia we wspolczesnym, upolitycznionym swiecie moja ulubiona ksiazka Greena to "Doctor Fischer of Geneva or the bomb party" ("Doktor Fischer z Genewy") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkossa imie i katolicyzm IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.02, 11:36 Jezeli myslisz o tym samym greenie to mam ksiazke z jak wol literami i imieniem graham. Ale apropos katolicyzmu greena to tez mialem problem z wykryciem - objawow-. Poza ogolna pochwala jedynie slusznych moralnie wyborow nie ma natrenctwa ideologicznego. I chwala Bogu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecha Re: imie i katolicyzm IP: *.hwr.Arizona.EDU 19.11.02, 02:59 niejasno sie wyrazilem... przepraszam Graham Greene wystepuje pod imieniem Graham, ale to nie jest jego imie z metryki urodzenia (mozna powiedziec - pseudonim ???) a ztym katolicyzmem to jest tak: jako mlodziak (20 pare lat) uznal, ze katolicyzm to moze fajna rzecz; przekabaczyl sie; a potem chyba uznal, ze nie ma w tym nic wartosciowego i nie mial z tym wiecej nic wspolnego; dlaczego na niego mowia "pisarz katolicki" nie mam bladego pojecia; w jego tworczosci nie ma wiele, co by na ten katolicyzm wskazywalo (tzn. chyba nie ma - nie przeczytalem wszystkiego); moze niektorzy doszukuja sie rzeczy, a wiemy, ze "szukajcie, a znajdziecie" pozdr :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkoo Re: imie i katolicyzm IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.02, 21:38 No i cale szczescie, ksiazke czytalo sie fantastycznie. Czekam na wiecej, bede w Polsce zaraz, mam dobry antykwariat i trzymam kciuki za pelne Greena polki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecha Re: imie i katolicyzm IP: *.hwr.Arizona.EDU 21.11.02, 02:10 zazdroszcze Ci tej "Polski zaraz" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaalko Re: imie i katolicyzm IP: 141.89.80.* 21.11.02, 13:59 Czyzby przyszlo Ci spedzac ten radosny czas poza krajem? Ja mam to szczescie, ze mieszkam blisko Polski no i zawodowo czasem bywam w Poznaniu a naukowo w Toruniu, takze tamtejsze antykwariaty zacieraja rece na moj widok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecha Re: imie i katolicyzm IP: *.hwr.arizona.edu 22.11.02, 06:33 Ja mieszkam w Arizonie. Szczescie to, czy nie - sam nie wiem. Wiem za to, ze strasznie daleko do Polski. I teskno mi okrutnie. Jakie sprawy naukowe ciagna Cie do Torunia? Ja bywam w Polsce (i w Europie poza Polska) kilka razy w roku. Rodzina, przyjaciele, sprawy naukowe (Uniwersytet Warszawski). Pozdrawiam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaalkos Re: imie i katolicyzm IP: *.zedat.fu 22.11.02, 11:17 arizona... swoja droga ksiazki o Arizonie, pewnie masz kilka typow. W Toruniu jest archiwum, w ktorym musze grzebac i szukac informacji o sredniowiecznych listonoszach. Staram sie napisac prace na nieprzetlumaczalny na polski temat Botenwesen. Poza tym jestem niejako adoptowanym torunianinem i obdarzam to miasto pewnym uczuciem pewnie i bez wzajemnosci... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapen Re: graham green... IP: *.chello.pl 21.11.02, 13:16 Jego książki pojawiają się (sa przywoływane lub trafiają w ręce bohaterów) w prozie Johna Irvinga i odgrywają w niej znaczące role. Odpowiedz Link Zgłoś