formaprzetrwalnikowa
20.01.06, 14:03
Zainspirowana ponizszym watkiem dot. wygladu prawdziwych czytaczy, a
szczegolnie fragmentami o nadzwyczajnych umiejetnosciach techniczych owych,
jesli w gre chodzi czytanie, postanowilam zapytac o wasze rozne 'dziwne
przypadki' zwiazane z czytaniem. Np w jakim to dziwnym miejscu zdarzylo was
sie czytac, albo co wam sie przydarzylo z powodu czytania?
Od razu sie przyznam, ze pewnie tym najbardziej zaczytanym do piét nie
dorastam, albowiem najdziwniejsza rzecz jaka mi sie przytrafila w czasie
czytania, to zwykle wpadniecie na slup energetyczny, przeproszenie go,
powiedzenie 'dzien dobry' (u mnie na wsi wszyscy sie znali, wiec zalozylam ze
wpadlam na jakiegos sasiada) bez podnoszenia oczu znad ksiazki (wracalam
wlasnie z biblioteki) i pojscie dalej. a zdarzylo sie to jakies 20 lat temu.
a Wy?