broch
02.02.06, 17:43
przyznam sie szczerze ze zainspirowaly mnie
ludzko/filozoficzno/gleboko/humanistyczno/odkrywcze rozwazania ktore ostatnio
mialem nieprzyjemnosc obserwowac :)))
Dlaczego w szuce bohaterowie negatywni maja bogatsze zycie wewnetrzne, lepszy
sex drive i sex w ogole, bardziej interesujace zycie, niz bohaterowie
pozytywni roznych dziel sztuki? Dlaczego jesli juz wylacznie pozytywnie, to i
tak ciekawsze sa postaci z ciemna przeszloscia?
Nie interesuje mnie odpowiedz na pytanie dlaczego(poniewaz stanie sie po
pewnym czasie lub od razu nudno/monotonna). Interesuja mnie przyklady lit
(sztuki) gdzie faktycznie bohater pozytywny byl ciekawszy niz postac negatywna.