Jawa czy sen?

02.02.06, 20:59
Pare lat temu, w czasie wakacji, czytalam pozyczona od kogos ksiazke.
Nic o niej nie wiem, tytul mi sie majczy "Fortuna jest kobieta"- cos w tym
stylu. Nigdzie pozniej nie trafilam na te ksiazke i czasem mysle, ze mi sie
przysnila, choc to malo pradwopodobne:D, bo czytalam dwa dni, a to byla gruba
kniga. Moze ktos cos wie?:)
    • malgosiagosia Re: Jawa czy sen? 02.02.06, 22:16
      Czyli to sen byl:D
    • ben-oni Re: Jawa czy sen? 03.02.06, 11:40
      Nie przejmuj się, często tak mam. Jakaś fabuła snuje się w okolicach
      potylicznych i nie wiem czy ja to gdzieś czytałem, oglądałem film, ktoś mi coś
      opowiedział lub zwyczajnie sam sobie rozbudowałem jakiś wątek z Kopalińskiego.
      To nie schizofrenia tylko wyobraźnia. (różnica zaiste niewielka)
      • malgosiagosia Re: Jawa czy sen? 03.02.06, 16:35
        To prawda, czasem zdarza mi sie mylic real z fikcja.
        wymyslanie fabuly, to moja ulubiona zabawa.
        W tym przypadaku jednak, to nie moj byl pomysl,
        byl tam bardzo szczegolowy opis trzesienie ziemi
        w San Franciso w 1906 r.
        • monikate Re: Jawa czy sen? 03.02.06, 18:36
          Czy przypadkiem nie jest to powieść Elizabeth Adler "Kobiety rządzą światem"?
          Jak najbardziej opisano w niej trzęsienie ziemi w San Francisco w 2006 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja