Gość: melmire
IP: *.fbx.proxad.net
16.02.06, 22:43
Po przeczytaniu "Nie liczac psa" siegnelam po kryminaly epoki wiktorianskiej,
zaczynajac rzecz jasna od Collinsa (przez cale lata bylam przekonana ze byl
kobieta, nie pytajcie dlaczego). Jestem w trakcie pozerania tomu po tomie, i
czuje ze jak zapasy sie skoncza to bede na wiktoriansko-kryminalnym glodzie...
Mozecie mi cos polecic na zapas? Mam juz cala liste Austen i Bronte (na
wszelki wypadek) ale chce wieeeeeecej. Bardziej chodzi mi o epoke niz o
kryminalnosc (chociaz jakbyscie mieli jakies wiktorianskie knigi z
dreszczykiem to wskocza na gore listy ;) ).
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie podpowiedzi :)