Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz...

20.03.06, 12:29
Ile osób z Was może to o sobie powiedzieć ?
Czy macie sentyment do jakichś książek, zapomnianych, takich które miały np.
jedno wydanie i to dawno ? Takich, których tytuł a często i autor prawie nic
nikomu nie mówi ?
Ja czytałem np. powieść zapomnianego kompletnie Zygmunta Sztaby - "Giełda
przestaje notować". Ksiązka miała tylko jedno wydanie - w roku 1947 ! To
powieść sensacyjna, o tym jak polski naukowiec wynalazł benzynę
w ...kostkach ! Wrzucał taką kostkę do wiadra wody i miał benzynę... .
Śmieszna trochę, ale niezła powieśc.

Pozdrawiam
    • ponurak Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 20.03.06, 20:08
      prawdopodobnie niewielu stać na pierwsze wydania książek, ale...żonaty?
      zainteresowany? samochód jakiej masz marki? firma czym się zajmuje? dom a może
      kilka? jakby co - pisz. b.lubię starodruki:))
    • bdx65 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 20.03.06, 20:10
      opowiadania Gierałtowskiego pod wspólnym tytułem "Pogrzeb lwa". Tam m.in.
      słynna "Wadera", na podst. której Piestrak nakręcił film "Wilczyca".
      W. Łoziński - "Zaklęty dwór" - też sfilmowane (serial polski z Romanem
      Wilhelmim).
      • Gość: lita Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 22:59
        ja też czytałam "Zaklęty dwór", więc jednak nie jesteś sama...
        • wredna.suka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 20.03.06, 23:02
          Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu"..
          A to ktoś czytał?
          • Gość: jot6 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 87.207.242.* 21.03.06, 13:44
            czytałam i bardzo mi się podobała,kojarzy mi się z przygodami Robinsona...
            A czy ktoś czytuje i pamięta Władysława Zambrzyckiego i jego Pamiętnik Filipka
            (Warszawa w czasach przednapoleońskich, masa smaczków obyczajowych,np o pobycie
            przyszłego króla Francji na wygnaniu w Warszawie, ETA Hoffman nadający nazwiska
            warszawskim Żydom z rozkazu pruskiego okupanta - kiedy był na ścisłej diecie
            postnej zaaplikowanej mu przez żonę nazwiska kojarzyły mu się z rybami,itd.itd)
            albo Nasza Pani Radosna (grupa przyjaciół,w tym dwóch Polaków, uciekając przed
            europejskim wymiarem sprawiedliwości po zażyciu peyotlu przenosi się w czasy
            rzymskie,tuż przed wybuchem Wezuwiusza - oczywiście od razu powstaje gorzelnia,
            produkuje się karty do gry,życie niewolników i gladiatorów wygląda inaczej niż
            w książkach o ich ciężkiej doli,bezczynni gladiatorzy są uczeni gry w piłkę
            nożną, i masa innych śmiesznostek)
            • anchan Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 22.03.06, 11:25
              Naszą Panią Radosną czytuję od czasu do czasu jako odsmucacz. Polecam też
              Kwaterę bożych pomyleńców Zambrzyckiego
              • Gość: jot6 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.chello.pl 22.03.06, 12:49
                a czy znasz drugą część, Kaskada Franchimont? dalsze losy pułkownika,nowi
                polscy bohaterowie zarabiają prowadząc barkę kanałami Belgii i układając
                senniki dla Polonii amerykańskiej (od razu można wyleczyć się z wiary w takowe
                senniki) piękne pojęcie "zwanze" - bezinteresowne poczucie humoru ,
                • bdx65 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 22.03.06, 17:32
                  Manzoni - "Narzeczeni" z 1882 r.
                  • bdx65 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 18:54
                    Jane Austen - "Perswazje", ale to nuuuuuuuuudne jest...
                    • Gość: norsk_skogskatt Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 13:53
                      Jane Austen, opublikowane po raz pierwszy w 1974 r.: Lady Susan. The Watsons, Sanditon.
                      I w ogóle wszystkie jej książki, Nie nudne, tylko konwencja 19?wieczna. To są na ogół złośliwe satyry
                      na sposób życia ziemian.
                      W 1993 r. przyszła moda na sekwele do jej książek. Wyszły od razu dwa do Dumy i uprzedzenia:
                      Pemberley i Presumption oraz w 1996 Elinor and Marianne ? sequel do Rozważnej i romantycznej.
                      Czytał to ktoś?
                  • Gość: Gwarek Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 07:54
                    "Narzeczeni" Manzoniego? Cudowna powieść!!!!!
                  • Gość: Justysiek Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.man.polbox.pl 12.04.06, 15:40
                    Cale Wlochy czytaja Promessi Sposi ( Narzeczeni). Lektura.
            • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:30
              Mój ojciec, który był pisarzem polecił mi tą książkę jak byłem chory (13 lat?
              14 lat?) Strasznie śmieszne!
          • hetacus Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu" 23.03.06, 14:53
            czytałem kiedyś ;-) była tam jedna scena erotyczna jak bohater pozbawia
            dziewictwa jakąś Jadźkę chyba :D Tyle zapmaiętałem :D
            • Gość: beza Re: Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:54
              Cóż za pamięć do szczegółów!:)
            • Gość: Ewela Re: Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:55
              To była Jewka (od Jewdokii), nie Jadźka. Scen erotycznych było więcej - masz
              kiepską pamięć ;-)))
          • kicia7 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 25.03.06, 17:26
            wredna.suka napisała:

            > Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu"..
            > A to ktoś czytał?

            Ja nie czytałam - ja tę książkę zaczytałam do stanu luźnych kartek i cierpię,
            bo nie mogę nabyć porządnie wydanej. Zakochałam się w niej po usłyszeniu
            czytanego w radio fragmentu, o wielkich zakupach Bronisława w Nerczyńsku.
            Czytałam od deski do deski, na wyrywki i jeszcze raz. Mój ukochany fragment, to
            opowiadanie Mikołaja o holenderskich kaflach. Wredna - pozdrawiam :)))
            • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 20:22
              kicia7 napisała:


              > Ja nie czytałam - ja tę książkę zaczytałam do stanu luźnych kartek i cierpię,
              > bo nie mogę nabyć porządnie wydanej. Zakochałam się w niej po usłyszeniu
              > czytanego w radio fragmentu, o wielkich zakupach Bronisława w Nerczyńsku.

              W siermiężnych latach osiemdziesiątych ten fragment robił wrażenie ;-)))
              Podobny był w zbiorze opowiadań "Za Opiwardą, az siódmą rzeką" (???) - ten
              dotyczył zakupów w małym żydowskim sklepiku gdzieś "na szlaku". Za każdym razem
              dostawalam ślinotoku ;-)))
            • Gość: Ewela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:59
              Tak... te zakupy w Nerczyńsku robiły wrażenie. A za mną do tej pory chodzi opis
              zupy rybnej, chyba nazywała się "ucha". Po raz pierwszy czytałam to w latach
              80, półki były puste a mnie ślinka ciekła...
              • orinus Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:10
                Ewela: ta zupa to "solanoczka rybnaja". A co do uchy, to cytat z "Kolumbów"
                Bratnego
                - Wachmistrzu-przerwał mu Zygmunt- jesli dam znać, gdzie trzeba. że
                zdradziliście tajemnicę służbową, co z wami będzie?
                - Znów będę pod Omskiem uchę wp.....lał, panie majorze (...)
                • Gość: Ewela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 17:05
                  Faktycznie, to była "solanoczka rybnaja". Nie miałam książki pod ręką a pamięć
                  bywa zawodna... Cytat z "Kolumbów" świetny ;-)))
          • narewa Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 26.03.06, 17:33
            nie tylko czytałam kilka razy,ale mam to w domu ..
          • Gość: Ewela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:47
            Wzgórze błękitnego snu? Ja. Ostatnio jakieś 3 lata temu - ta książka znajduje
            się u moich rodziców. Znów poszperam w domowej biblioteczce ;-)))
          • Gość: umpapa Czytalem kilka razy :-), swietna rzecz. IP: 199.2.128.* 12.04.06, 01:02
          • Gość: Ania Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.kablowka.waw.pl 12.04.06, 09:15
            Tak, jest super!
          • Gość: Minerwa "Wzgórze Błękitnego Snu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:32
            Tak! Czytam, jeszcze jak czytam. Książka tak się ma do Syberii jak westerny do
            prawdziwego Dzikiego Zachodu - ale przecież o to właśnie chodzi :)))
            Porządne, twardo oprawione wydanie "Wzgórza" było w "Czytelniku" w 1999 -
            kupiłam w księgarni taniej książki.
            Zakupy w Nerczyńsku rzeczywiście robią wrażenie - ale ja bardziej lubię inną
            scenę zakupów, kiedy Bronisław jest z Buriatami w Udińskiem, w magazynie
            Wasiliewa. I Wigilia - z gwiżdżącym Mtraszą. I wątek "Panienki z dobrego
            domu"...
          • atikin5 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 14:19
            jakże można nie znać tej książki!!!?????????????????
            od chyba 15 lat na czele mojej prywatnej listy bestselerów, kartki już zupełnie
            luźne, marzę o nowym wydaniu...
            pozdrawiam i polecam nieocenzurowane wydanie "leśnego morza"... nie ma
            wprawdzie tego "czegoś", czym "wzgórze" zauracza, ale dobre czytadło...
            marek
            • janek344 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:16
              Czytam "Nieciekawą historię nieciekawego życia".Dostałem od autora. Podobno nie
              ma jej w sprzedaży księgarskiej.
          • orinus Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:01
            "Wzgórze Błękitnego Snu" - oczywiście, wspaniała książka Dostałem ją kilka lat
            temu porządnie "zaczytaną" i ciagłym czytaniem doprowadziłem do kompletnej
            ruiny.
          • Gość: kocisko Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 23:09
            tak, czytałam i uwazam tę powiesć za jedną z najpięknięjszych jakie kiedykolwiek miałam w rękach - jest w bibliotece na moim osiedlu ,wydana chyba w latach 90-tych , więc nie tak dawno!
        • Gość: agunia Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.polkomtel.com.pl 12.04.06, 10:29
          Ja też, więc jest nas więcej:-)
    • zdanka1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 21.03.06, 14:10
      Sporo by tego było. Nie spotkałam chyba ani jednej osoby w moim wieku, która
      wie, czym sie zachwycam , kiedy mowię Marcel Schwob.
      • zdanka1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 21.03.06, 14:20
        No a jak powiem , ze niejaki John Symonds pisał takie ostre traktaty
        homoseksualne w XIX -sto wiecznej Anglii, ze dzisiejsze opowieści gejowskie w
        Polsce to pikuś, to ludzie nabierają dla mnie szacunku:))))))
    • Gość: pinki Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.visp.energis.pl 21.03.06, 15:58
      Odraza Laszlo Nemeth
      • rozowykot Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 21:06
        Odraza wydana razem z całą serią Kolekcja Literatury Węgierskiej przez
        Krakowskie wydawnictwo Literackie Jakie dobre teksty tam są , a jakie doskonałe
        tłumaczenia, a jakie wtdanie, Do dziś kartki nie fruwają a wydano w 1982 r i
        zaczytana okropnie. Polecam zbiór nowel" Dom bez drzwi"
    • Gość: nula8 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.visp.energis.pl 22.03.06, 11:39
      Niby wznawiane, ale nie spotkałam jeszcze nikogo (poza przyjaciółmi, którym
      kazałam), kto by przeczytał "Gosta Berling" Selmy Lagerloff
      • Gość: Kasia Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 11:49
        Phi! Ja czytalam Gosta Berling. Jak bylam malym dzieciatkiem, bo zazdroscilam mamie.O, stoi za mna
        na polce, czarno- fioletowo-biale wydanie Czytelnika. 1956 rok. A jaka czcionka szeryfowa piekna!
      • Gość: Piotr Sobolewski o, Gosta Berling! IP: *.3.pl / *.3.pl 11.04.06, 21:37
        O, to ktoś zna Gosta Berling? Tak się przypadkiem złożyło, że z tydzień temu zgrałem na kompa z wideo film pt. "Gosta Berling", stary, niemy, ze szwedzkimi napisami. Ponieważ to staroć, więc prawa autorskie już go chyba nie obejmują - więc jakby ktoś chciał, to z chęcią udostępnię. Niedługo mam dostać od kumpla przetłumaczone napisy do tego filmu, ale to czort znajet. W każdym razie jakby co to kontakt na priw:
        sobolewscy.tehran.lain.pl/piotr/dane.php
      • ben-oni Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 09:51
        To juz raczej przesadzasz. "Gosta..." jest klasyką skandynawską i nie wątpię,
        ze wielu to czytało chocby dlatego, ze S.Lagerlof była laureatką N.Nobla.
    • mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 22.03.06, 21:04
      Ludwik Sztyrmer "Opowieści nieboszczyka Pantofla".
      Czytał ktoś?
      • pola_negri Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 17:42
        czytałam i nawet napisałam pracę na temat jego opowiadań :-)
      • ash3 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 09:53
        mamarcela napisała:

        > Ludwik Sztyrmer "Opowieści nieboszczyka Pantofla".
        > Czytał ktoś?

        Tak, ja!:-)
    • mulka Prus. Kroniki :-) 23.03.06, 18:56
      Tego chyba nikt nie czyta, a może czyta ?
      A ja czytam i nawet, miejscami, z rozbawieniem i uczuciem, że nie są ci one
      takie znowu nieaktualne te kroniki :-)

      "Słusznie Polska nazywa się spiżarnią. Jest w niej wszystko, co potrzeba
      i kiedy potrzeba, tylko prawie zawsze — w niewłaściwym miejscu.
      Pod tym względem dogadza nam sama natura. Pewnego dnia w którymś browarze
      zabrakło lodu tak dalece, że aż musiano wylać w rynsztok kilka kuf piwa.
      I cóż powiecie? Tego samego dnia dał nam Pan Bóg tyle lodu, że można nim było
      obdzielić wszystkie warszawskie browary. Ta tylko okazała się niedogodność,
      że lód, zamiast do piwnic, spadł na drzewa i podobno narobił trochę szkody.
      No, ale zawsze był — i to wówczas, kiedyśmy go potrzebowali.
      (...)"

      :-)

    • broch Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 23.03.06, 19:00
      na przyklad:
      Gutersloh "Slonce i ksiezyc" (a.adas dal sie przekonac i chyba zaluje :) )
      Doderer "Schody Strudlhofu"
      Alain-Furnier "Moj przyjaciel Meaulnes" (cos dla milosnikow Prousta)
      Schnitzler "Traumnovelle" (lub "Eyes wide shut" Kubricka) i pare innych
      szczegolnie tych "chorych". W Polsce wyszedl zbior "Gdy sie duch zamroczy", ale
      nie wiem co w srodku
      Le Clezio - "Pustynia" Jeden z najwiekszych francuskich "eksperymentatorow" (ze
      wzgledu na wczesne pisma) choc trudny do sklasyfikowania. W Polsce kompletnie
      nie znany. Tlumaczona "Pustyni" jest poznym, "post-eksperymentatorskim" dzielem.
      • diffie Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 21:12
        Brochu, miło widzieć Twoje literki. Doderer był dawno tłumaczony i czytany. Co
        do Furniera, on się nazywa Fournier. Le Clezio, nie znany jakoby... Jak to
        onegdaj pani Jadwiga Żylińska pisała w "Tygodniku Powszechnym": "Pani nie wie,
        kto to jest Le Clézio?". Proszę, krajowe teatry wystawiają jego sztuki, a tu
        "nieznany". Kompletnie nawet. W całej Polsce.
        • Gość: mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 09:19
          A propos Arthura Schnitzlera to własnie wczoraj wypadła z półki i wpadła w łapy
          moje groteska dramatyczna (ładna nazwa) "Pod Zielona Papugą" wydana w drugim
          obiegu w 1981 roku. Chyba nie była wznowiona, ale mogę się mylić.
          Nihilizm i anarchia w najczystszej postaci.
          Alain-Fourniera wydało Wydawnictwo Dolnosląśkie w 1995 roku w płótnie
          granatowym - długo leżał w tanich książkach. We Francji to jest bodajże szkolna
          lektura.
          Nieustająco w takich wątkach polecam Romana Jaworskiego "Historje manjaków".
          Chociaż Diffiemu pewnie nie muszę. ;-)
          • zdanka1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 20:22
            Od razu informuję, ze wznowienie "Historii manjaków" jest okrojone o trzy
            opowiadania. To:
            www.allegro.pl/item92355133_jaworski_historie_maniakow_2004_ideal.html
            • zdanka1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 20:31
              A tak przy okazji może ktoś czytał monografię o Jaworskim Kozaryna?

              Nikt nie chce o tej ksiazce ze mną rozmawiać;/
            • mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 20:36
              o Popatrz, a ja przeoczyłam wznowienie. Jako szczęśliwa posiadaczka wydania z
              lat 70tych. :-)
        • broch Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:20
          faktycznie, literowka (Fournier, a wlasciwie Alain-Fournier)

          A propos Schowba, pierwszy raz zetknalem sie z nim w ksiazeczce pt
          "Transgresje". Autora nie pamietam (dawno temu pierwsze wydanie - jesli byly
          nastepne). Ksiazeczka taka sobie, ale dla mnie byla ciekawa ze wzgledu na
          referencje do literackich "jetek" :)) z ktorych wiekszosc raczej jest/byla
          wowczas w polskich tlumaczeniach niedostepna.
          Oczywiscie zainteresowal mnie bardziej (Schwob) po przeczytaniu "Powszechnej
          historii nikczemnosci". Przeczytalem nieco Jego opowiadan. Bez watpienia
          ciekawy, choc czas nieco ciazy.
          Ciekawi mnie co bylo tlumaczone na polski?

          Le Clezio to ciekawy typek, szkoda ze w Polsce tak niedoceniany. Ciekawe o tyle
          ze jest to najbardziej popularny autor serii nouveau roman. Choc oczywiscie Le
          Clezio nigdy do nouveau roman nie nalezal, ale ze wzgledu na wczesne
          eksperymenty tak sie Go czesto klasyfikuje.
          Jak by sie dalo to Le Clezio bym popularyzowal, podobnie jak Alain-Fourniera.

          • mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:53
            Seria "Transgresje" była pod redakcją Marii Janion i Stanisława Rośka.
            Planowanych były bodajże 12 tomów wyszło chyba tylko 4 "Galernicy
            wrażliwości", "Odmieńcy", "Maski" i "Osoby". Przynajmniej tyle mam w
            świadomości i kiedyś na półce (teraz tylko dwie niestety) :_)
          • zdanka1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 22.04.06, 13:57
            Oczywiscie zainteresowal mnie bardziej (Schwob) po przeczytaniu "Powszechnej
            > historii nikczemnosci". Przeczytalem nieco Jego opowiadan. Bez watpienia
            > ciekawy, choc czas nieco ciazy.

            A ja przyznam bez bicia, ze tej ksiazki Borgesa nie czytałam. Jakoś w ogóel
            neiwiele Borgesa czytałam. Mozna coś bliżej na temat ?

            A co do wydań polkich na TWA jest wątek - pisżę tam z Brainem, wymioniona jest
            większość polskich wydań. Ale od razu zaznaczam, ze neistety , wiekszośc
            tłumaczeń to warianty młodopolskie, ewentualnie z wczesnego dwudziestolecia.
    • guodny_kroolik Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 23.03.06, 21:11
      R.L.Taylor "Podróże Jaimiego McPheetersa".
      Jest w mojej rodzinie od wieków. Nie znam nikogo innego, kto by o niej słyszał.
      Nie bywa ani w antykwariatach, ani na Allegro (sprzadzam czasem).
      Czy ktoś z Was to czytał, czy jestem właścicielem jedynego egzemlarza? ;-)
      • mmk9 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 23.03.06, 21:26
        Mam ! I uwielbiam. Wydane 1964. Przyznam, że weszlam w posiadanie nie do konca
        uczciwie, choć legalnie /zaplacilam bibliotece/. "Chory Od Zjedzenia Jagód"
        hihi. Cudowny Coulter...
        "Podroz do Matecumbe" kiedyś sobie tez kupię na Allegro, bo bywa. Jaimiego też
        nigdy nie widzialam.
      • asdaa Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 13:14
        kiedyś czytałam, nawet był serial w TVP /za komuny/
    • narewa Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 26.03.06, 17:39
      Bardzo dawno miałam ksiażkę Krystyny Pająkowej.'Ucieczka od zapachu świec".ale
      ktoś pożyczył i zaginęła..Niedawno przypadkowo trafiłam na
      Allegro,ale...przelicytowano mnie/debiutowałam w Allegro/..A jednak,udało się!!
      Drogą wymiany na inne ksiazki z pewną sympatyczną biblioteką..To chyba jedyna
      ksiazka tej autorki..wydanie z 1965 roku..
    • ponurak Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 27.03.06, 20:53
      ...i nie przeczyta.
    • Gość: litaskala Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 12:22
      "Wujek Oswald" Dahla... kto czytał?
      • Gość: JolaS Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:37
        Gość portalu: litaskala napisał(a):

        > "Wujek Oswald" Dahla... kto czytał

        JA. Najpierw w "Literaturze" w kawałkach, a później trafiła mi sie książka. Ale
        nie mam.
      • Gość: Merry Lu Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.sks1.muni.cz 11.04.06, 20:23
        ja czytalam. tydzien temu. przez przypadek.
      • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:32
        Wszyscy czytali jak szło w odcinkach w "Literaturze"....
    • Gość: psi Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 12:44
      brawa dla ciebie, bo czytasz naprawdę dobrą literaturę:)
      • wessed Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 13:16
        Moi drodzy!
        W zalewie literackiej zalewy octowej, wodospadzie śmieciowiska nic nie ma.
        Omijając regały tzw. bestsellerów zagłębiłem sie w Karola Capka i w jego "Bajki
        i przypowiastki".
        Kwiat - To nieprawda, że przekwitam...Ja rosnę. Lis - Wszystko, co żyje, dzieli
        się na trzy rodzaje: na nieprzyjaciół, na konkurencję i na łup. Chwast -
        Dostojne drzewo, też coś ! Poczekajcie, jak ja będę miał piećset lat! i mnóstwo
        , mnóstwo mądrości stworzonych w okresie międzywojennym. Rewela.
      • Gość: litaskala Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 13:56
        ale to też literatura... no i przynajmniej pomysł miał autor oryginalny...
    • Gość: mimbla.londyn Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 194.75.238.* 09.04.06, 15:22
      "Mysli" Pascala,
      "Slownik mitow i tradycji kultury" Kopalinskiego (do tej ksiazki mozna wracac
      latami,czytac na wyrywki ,odszukiwac zapomniane swiaty,odkrywac nieznane
      pojecia)


      ================================================================================
      Zajrzyjcie na www.ksiazki.tvp.pl , bardzo ciekawe rzeczy,duzo konkursow
      literackich,pytania do autorow o ich ulubione ksiazki,itp.
      • Gość: JolaS Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:40
        Gość portalu: mimbla.londyn napisał(a):

        > "Mysli" Pascala,
        > "Slownik mitow i tradycji kultury" Kopalinskiego (do tej ksiazki mozna wracac
        > latami,czytac na wyrywki ,odszukiwac zapomniane swiaty,odkrywac nieznane
        > pojecia)

        "Mysli" różnych ludzi, bo czasem warto skonfrontować poglądy i skonstatować, że
        świat niewiele się zmienia.
        Kopalińskiego zawsze.
      • Gość: AgaMoth Myśli Pascala IP: *.chello.pl 11.04.06, 18:51
        Mysli Pascala to czytaja biedni studenci filozofii, kopalinskiego tez i innych,
        choc moim zdaniem Pascal nie byl znow taki w myslach fenomenalny, podobnie jak
        ze swoim zakładem - dot. trgo ze warto wierzyc w Boga
    • sto100 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 16:16
      a ja teraz "Opowieści mojej żony: Mirosława Żuławskiego.
      Sama radość opowiadania.
      • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 20:19
        "Opowieści mojej żony" uwielbiam !!!
        Dużo dałabym, żeby je znowu zobaczyć w wykonaniu Zofii Kucówny - czy ktos
        oprócz mnie pamieta ten serial Teatru Telewizji w rezyserii Hanuszkiewicza ???

        Podobna w klimacie jest oststnia książka Żuławskiego "Album domowe" - zbiór
        felietonów, które pisał dla "Twojego Stylu". Głównie dla nich kupowałam "TS" ;-)
        • sto100 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 09.04.06, 20:53
          pamięta i dlatego co jakiś czas właśnie czytam.
          Cieszę się, że nietylko ja. pozdrawiam
        • Gość: JolaS Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:44
          agnieszka_azj napisała:

          > "Opowieści mojej żony" uwielbiam !!!
          > Dużo dałabym, żeby je znowu zobaczyć w wykonaniu Zofii Kucówny - czy ktos
          > oprócz mnie pamieta ten serial Teatru Telewizji w rezyserii Hanuszkiewicza ???

          O tak!!! Mogłaby telewizja w ramach tzw. nmisji powtórzyć "Opowieści mojej
          żony". W jakiejś normalnej porze, oczywiście.
        • jot58ka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 11:15
          A pamiętasz mantylkę i jak Kucówna nachylała się nad studnią?
      • Gość: kingak Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.netkan.kk.com.pl 12.04.06, 15:29
        czytałam i chyba gdzieś mam w domu. po dziadku
    • mimbla.londyn Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 13:12
      "Lato lesnych ludzi" ... (jak zaczna Cie nuzyc wszystkie
      spory,pospiech,nadmierny stres-sprobuj tej ksiazki,pomaga).
      • daria13 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 18:13
        Nigdy nie spotkałam osoby, która czytałaby książkę Czyż nie dobija się koni
        Horace'a McCoya. Film na szczęście zna pare osób, ale z książką gorzej.
        Przy okazji, dla tych, którzy nie oglądali polecam najbliższą emisję we wtorek
        o godzinie 00:40 TVP 2. To film naprawdę wart obejrzenia.
        • immanuela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 20:15
          a ktoś czytał może "Pana A.G. w X." Tibora Dery'ego? Opowieść fantastyczna,
          klimaty iście kafkowskie. Jestem w niej zakochana :-)
          • ben-oni Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 12:23
            Ja czytałem i nie mogłem darować bohaterowi faktu, ze tak niecnie porzucił
            Elżbietę (tak zdaje sie miała na imie bohaterka). A noszenie ludzi na plecach
            nawet mi sie czasami sni...:))
            • Gość: @ga Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:46
              Mmmmm. Pan AG w X. Uwielbiam!
        • monikate Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 20:38
          Jak to? Ja czytałam. Fakt, b. dawno.
          • monikate Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 20:39
            ... czytałam "Czyż nie dobija się koni", nie wiem, czemu mój post nie podczepił
            się pod dariowy, jak było planowane.
            • daria13 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 21:39
              monikate napisała:

              > ... czytałam "Czyż nie dobija się koni", nie wiem, czemu mój post nie
              podczepił
              >
              > się pod dariowy, jak było planowane.

              I co, podobała Ci się ta książka? A widziałaś film? Bo ja byłam tak zachwycona
              filmem, że potem książka wydała mi się bardzo niepozorna (jest bardzo krótka),
              była jakby zaledwie szkicem w porówniu do filmu Pollacka. To jeden z przykładów
              na to, że czasami (bardzo rzadko)film może być lepszy od książki.
              Pozdrawiam:)
              • weatherwax Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 10.04.06, 23:24
                Czytałam "Czyż nie dobija się koni" ładnych parę lat temu, gdy byłam na etapie
                fascynacji egzystecjalizmem. Owszem, wtedy mi się podobała, nie wiem jak by
                było dziś.
                "Lato leśnych ludzi" Rodziewiczówny posiada moja mama.
                "Słownik mitów i tradycji kultury" Kopalińskiego stoi na półce u mnie i u
                mnóstwa moich znajomych :-)
                • weatherwax Marcin spod Dzikiej Jabłoni 10.04.06, 23:35
                  A takie bajki angielskie "Marcin spod Dzikiej Jabłoni" ktoś czytał?
                  • agnieszka_azj Re: Marcin spod Dzikiej Jabłoni 10.04.06, 23:40
                    Z Marcinem jakoś nie mogę sie spotkać, ale bardzo lubiłam (i nadal lubię) inną
                    książkę tej samej autorki - "Mały pokój z książkami", czemu dalam wyraz w
                    nazwie mojego blogu.
                    • mamarcela Re: Marcin spod Dzikiej Jabłoni 11.04.06, 09:04
                      jajajajaja czytałam "Marcina" w dziecięctwie i do tej pory o nim marzę.
                      moje dzieci niestety nie czytały
                      na szczęście na tym forum znalazłam trop do tej książki :-)
                • Gość: izuniaw Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 19:03
                  Ja w swoim repertuarze ciągle powracam do innej książki Rodziewiczówny "Macież"-
                  trochę może zbyt sentymentalna ,ale czasem lubię sobie popłakać nad jej kartami
        • broch Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 05:26
          chyba wiekszosc ludzi czytalaCzyz nie dobija sie koni, chyba wiecej niz osob
          ktore ogladaly film (bo film nie powtarzany dawno a ksiazka w bibliotece)?
        • Gość: mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 09:22
          daria13 napisała:

          > Nigdy nie spotkałam osoby, która czytałaby książkę Czyż nie dobija się koni
          > Horace'a McCoya. Film na szczęście zna pare osób, ale z książką gorzej.


          Spotkałaś, Dario. Czytałam "Czyż nie dobija sie koni". Nawet posiadam (chyba,
          bo dawno nie widziałam).
          Film też widziałam i to parokrotnie.
          • Gość: daria13 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:05
            Wniosek o nieczytaniu Czyż nie dobija się koni wysnułam z faktu, ze ilekroć
            jest mowa o ekranizacjach książek i porównuje sie je do tychże, piszę o tej
            książce i jeszcze nikt nie podważył ani nie poparł mojej tezy o wyższości filmu
            w tym przypadku. Nie dostałam nigdy najmniejszego odzewu, a ten temat przewijał
            się na FK wielokrotnie i pisałam o tym równie często.
            Najwyraźniej wniosek był błędny. Miedzy innymi dlatego napisałam swojego
            pierwszego posta w tym wątku, żeby się o tym przekonać i bardzo się cieszę z
            tak szerokiego odzewu:)
            Wciąż jednak uważam, że film oglądało więcej osób niż czytało książkę, ale może
            się mylę;)Mam namyśli pokolenie nieco starsze.
            P:)
            • mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 11:17
              Ale to jest chyba generalna zasada, Dario, że więcej ludzi ogląda ekranizacje
              niz czyta książki, na których je oparto. Chyba, że mamy do czynienia z
              lekturami szkolnymi i tzw. "arcydziełami literatury narodowej". Chociaz i tu
              miałabym wielkie wątpliwości - śmiem podejrzewać, że jednak więcej Polaków
              obejrzało np. "Pana Tadeusza" (choć to w miarę nowy film) niż go porządnie od
              deski do deski przeczytało. ;-)
              • daria13 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 12:00
                Jasne, że tak, Mamarcelo. Moje spostrzeżenie było odpowiedzią na post Brocha.
                W młodszym pokoleniu chyba generalnie jest bardzo mało osób, które czytały czy
                oglądały Czyż nie dobija sie koni, bo to film rzadko pokazywany w TV, a szkoda.
                Przypominam, że dziś jest okazja. Nastawcie magnetowidy i nagrywarki, warto!
                P:)
                • monikate Dario! 11.04.06, 17:59
                  Tak, tak samo było ze mną! Książka "Czyż nie dobija się koni" wydała mi się
                  skromna i niepozorna w porównaniu z filmem. Oczywiście, ze najpierw obejrzałam
                  film, podobał mi się bardzo, więc dotarłam do książki i nastąpiło uczucie
                  pewnego zawodu.
                  • agnieszka_azj Re: Dario! 11.04.06, 18:07
                    monikate napisała:

                    > Tak, tak samo było ze mną! Książka "Czyż nie dobija się koni" wydała mi się
                    > skromna i niepozorna w porównaniu z filmem. Oczywiście, ze najpierw obejrzałam
                    >
                    > film, podobał mi się bardzo, więc dotarłam do książki i nastąpiło uczucie
                    > pewnego zawodu.

                    Ze mna było tak samo i dopiero ten watek przypomniał mi po 20 latach o tym, że
                    ta książka stoi gdzieś na najwyższej półce do dziś nie przeczytana.
              • wlodwoz Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 20:55
                Do dziś pamiętam zawód po obejrzeniu ekranizacji Krzyżaków.Wy młodzi chyba nawet
                nie wiecie o co biega?Ja jestem już tak stary.Czytanie pozwala na stworzenie
                własnego wyobrażenia opisanej historii.Daje szansę na rozwój własnej
                wyobraźni.Ekranizacja jest zawsze daleko posuniętym uproszczeniem.Nie zawsze
                jest zgodna z naszym wyobrażeniem.
        • guodny_kroolik Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 07:46
          Ja czytałam, jak miałam jakieś 15 lat, chyba pod koniec podstawówki. Książka
          zrobiła na mnie duże wrażenie. Nigdy później do niej nie wróciłam, choć wpadała
          mi w ręce w antykwariatach. Wydanie z fotosami z filmu, z Jane Fondą.
          Warto wrócić?
        • beerka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 09:10
          czytalam, mam w bibliotece domowej:) nie jestes sama:)
        • Gość: kinga Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.netkan.kk.com.pl 12.04.06, 15:32
          książkę czytałam ale nie widziałam filmu :( a szkoda, bo jakoś trudno mi go sobie wyobrazić. musi być dość ubogi bez tych cytatów z sędziego na początku każdego rozdziału
        • violent_green Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 19:44
          Daria, ja czytałam Czyz nie dobija się koni! :)
          Natomiast nie ogladałam filmu...
      • Gość: Epiphany Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:55
        Czytałam "Lato leśnych ludzi" w dzieciństwie, najmilej wspominam dzielnego
        Rosomaka ;)
      • Gość: mokoto Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.ds14.agh.edu.pl / *.ds14.agh.edu.pl 12.04.06, 14:00
        Lato lesnych ludzi czytalam:D jakies 3-4 lata temu natrafilam na to w domowej
        biblioteczce:p
    • ben-oni Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 12:29
      Jarosław Josseliani "Z pamiętnika marynarza okrętu podwodnego". Ciekawa choć
      pisał ją rzeczywiście marynarz i to widać.:))
    • Gość: kal Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:32
      Wydyminski (Wydminski?)-"Ide sam"

      Chyba najgorsza ksiazka swiata, grafomanstwo straszliwe, jest tak bezsensowna ze
      az piekna:) Polecam!
      • iwu Kiedy byłam mała 11.04.06, 17:46
        czytałam książkę, której autorem był Lew Dawydyczew, a tytuł brzmiał: "Wielce
        nieszczęśliwe, pełne niepowodzeń i niebezpieczeństw życie Iwana Siemionowa".
        Zarykiwałam się przy tym ze śmiechu.
        Znam tylko jedną osobę, która to czytała.
        Egzemplarz książki, który cudem się uchował, jest mocno sfatygowany i brakuje
        mu kilku kartek. :(
      • Gość: norsk_skogskatt Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 14:16
        Jeżeli ktoś ma ochotę na potworną chałę, to polecam
        Pana Grabę Orzeszkowej.
        Mniszkówna wysiada.
        Chyba nikt się nie spodziewał, że nobliwa pozytywistka
        mogła popełnić coś podobnego.
    • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 18:10
      Mam taką stara książkę "Dorota i jej towarzysze" Wandy Boruckiej. Wbrew
      tytułowi i dacie wydania (chyba 1953) jest to przemila historia tużpowojennych
      wędrowek pewnej Dorotki, które kończą się w bardzo sympatycznym domu dziecka.
      Do tego ilustracje Uniechowskiego - miodzio :-)))
      • mamarcela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 18:33
        Jejku, też to czytałam jako dziecię. Odziedziczyłam po ciotce. Nic nie pamietam
        oprócz okładki i tytułu. :-)
      • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:28
        Wzruszyłem się. Jak byłem 10-12 latkiem to była jedna z moich ulubionych
        książek...
      • Gość: norsk_skogskatt Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 13:48
        wracam do Doroty periodycznie. To miał być socrealistyczny gniot,
        ale najwaraźniej niezupełnie się udało. Wyszło raczej sympatycznie.
    • Gość: ake Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:55
      Jacob Paludan "Jorgen Stein" cz.I "Torden I Syd" (Burza na Południu)
      cz.II "Under Regnbuen" (Pod Łukiem Tęczy)

      To powieść dla mnie szczególna. W zasadzie nie wiem dlaczego. Może dlatego, że
      szczenięce lata spędziłem na duńskiej prowincji i do dzisiaj mam sentyment do
      tego spokojnego kraju. A może dlatego, że jest wiele podobieństw w moim
      postrzeganiu świata i nastawieniu do życia, do postawy jaką prezentuje tytułowy
      bohater. W każdym razie wszystkich zachęcam do przeczytania.

      "...Tłem akcji są czasy I wojny światowej oraz lata międzywojenne. Bohaterem
      jest pochodzący z patrycjuszowskiej rodziny Jorgen Stein, który w wirze wojny
      oraz chaosie lat powojennych z wolna traci wiarę w mieszczańskie ideały
      racjonalizmu i postępu. Zycie najmłodszego ze Steinów opowiedziane jest w
      konwencji quasibiografii człowieka dojrzewającego, a później poszukującego
      własnego miejsca w świecie w trudzie nieustannego zmagania się z
      nieprzystosowaniem do szybko zmieniających się warunków życia, do jego nowych
      norm obyczajowych i skali wartości, których bez buntu zaaprobować nie potrafi i
      nie może. Mieszczański bohater powieści Paludana wobec świata zachowuje
      stosunek pełen rezerwy i swoistej obojętności; uzasadnieniem jego racji
      moralnych jest los brata Ottona, który spalił się w niecierpliwej gonitwie za
      pieniędzmi i karierą. Statyczna filozofia życiowa Steina-juniora jeśli nie
      przysparza mu sukcesów i przyjaciół, budzi nawet niechęć lub zdziwienie,
      pozwala przynajmniej na element refleksji o życiu i jego niepohamowanym biegu
      (...) Paludan skłonny jet romantycznym i sentymentalnym cieniowaniem swej
      przychylności opowiedzieć się za wartością minionego a przeciw nowej,
      zamerykanizowanej erze, jaka otwiera się w historii Danii..."
    • Gość: edka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 19:19
      "Nietota" Tadeusza Micińskiego, chyba piersze wydanie ze swastyką na okładce ;)
      Zmęczyłam całą ufff....
    • Gość: Ula Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.zwischennetz.xdsl-line.inode.at 11.04.06, 19:59
      "Wenus w futrze" Sacher-Masocha, po tym, jak dowiedzialam sie, skad von Krafft-
      Ebing zaczerpnal termin masochizm :)

      Pozdrowienia!
      U.
    • Gość: Joanna Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:03
      Mój mąż kawal czasu opowiadal mi o książce "Strach jest mim sojusznikiem"
      Piotra Frolowa, udalo mi sie ją kupić na allegro i okazalo sie że to jakaś
      broszurka, ale ile radości :-D. Zna to ktoś jeszcze?? Fajne, ale żeby aż tak
      się fascynować czymś takim to niesamowite.
      Joanna
    • akielich Gormenhast 11.04.06, 20:15
      nigdy nie napotkalam nikogo, ktoby chocby slyszal o tytule, a naprawde
      warto...polecam na spragnionych fantazji i humoru :)
      • nienietoperz Re: Gormenhast 11.04.06, 23:23
        O tytule Gormenhast nikt zapewne nie slyszal w istocie.
        O pewnej innej ksiazce posiadajacej tytul podobny do wyzej wymienionej nie
        dosc, ze slyszano, to dyskutowano juz ja na FK kilkakrotnie.
        Uklony,
        nntpz
        • Gość: codhinger Re: Gormenhast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.06, 02:03
          w końcu ktoś wspomniał Mervyna Peake'a!
          Do kontaktow z nim przekonala mnie jedna wspaniala prelekcja znajomej,
          wygloszona na konwencie fantastyki w Warszawie w okolicach roku 2003...

          Od siebie dorzuce chyba zapomnianego Gustava Meyrincka, którego poznałem przez
          filmową adaptację "Der Golem". Ostatnio zaś wykopałem u znajomej polskie edycje
          jego książek, ponoć jeszcze dostępne na allegro.
          • Gość: a_jednak Re: Gormenhast IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.06, 11:56
            Golem... dla mnie cudo! z tego co wiem to niedawno wznowiony, widziałem gdzieś na taniej:) polecam każdemu miłośnikowi Kabały i generalnie mroczno-mistycznego klimatu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja