Gość: rafał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:08 Romanse, kryminały, literatura dla dzieci, książki przygodowe?? Może tylko tak mi się wydaje, ale z forum "Książki" ostatnio źle się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zaba_pelagia Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 14:18 ciekawe a co czytaja faceci? filozofie, encyklopedie, poradniki obslugi samochodów? Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 14:26 a to faceci w ogole czytaja? bo podobno sa wzrokowcami - myslalam, ze to znaczy, ze tylko ogladaja obrazki, albo ewentualnie czytaja dymki w komiksach Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 14:34 No jak to? Pewnie, ze umieją czytać i to nawet ze zrozumieniem. Z pobieżnej lektury tytułów wątków na fk jeden facet doszedł do wniosku, że Irving, Coetzee, Tennyson, Capote, Bukowski i Vargas Llosa to "Romanse, kryminały, literatura dla dzieci, książki przygodowe??" Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 14:38 mamarcelu droga (milo Cie znow czytac :)), a czyz w pewnym sensie nie sa? Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 14:45 Pewnie, że w pewnym sensie są. Na całe szczęście. Czyli niech żyje "babska literatura" i forum też babskie, a co nie wolno? P:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 08:47 zaba_pelagia napisała: > ciekawe > a co czytaja faceci? > filozofie, encyklopedie, poradniki obslugi samochodów? Książki telefoniczne (abonentów prywatnych). Wprawdzie akcja słaba, ale za to dużo bohaterów :) Odpowiedz Link Zgłoś
cytatnik Zaproponuj wątki dla facetów 29.03.06, 14:21 Też jestem ciekaw, co masz na myśli, jakie książki :) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 15:00 Gość portalu: rafał napisał(a): > Romanse, kryminały, literatura dla dzieci, książki przygodowe?? > Może tylko tak mi się wydaje, ale z forum "Książki" ostatnio źle się dzieje. Rafale zatroskany, fk jest według mnie odzwierciedleniem sytuacji czytelniczej w kraju i Europie podejrzewam też :) Kobiety generalnie: kupują więcej książek, więcej czytają, częściej się refleksjami na temat przeczytanej lektury dzielą. Jeżeli Ci w tej sytuacji niewygodnie, to: pisz więcej sam na temat tego, co przeczytałeś albo masz zamiar przeczytać. Zmobilizuj swoich kolegów do podobnych konstruktywnych działań. I nie narzekaj please, bo wystarczająco dużo malkontentów po świecie się pląta. Do dzieła! :) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 15:09 beatanu napisała: > Kobiety generalnie: kupują więcej książek, więcej czytają [...] Oj, chyba nie... Powiedziałbym, że to bardzo silnie zależy od gatunku właśnie. Dla przykładu, powieści sensacyjne prawdopodobnie kupują i czytają w zdecydowanej większości mężyczźni, a romanse, w tym harlequiny - kobiety. (Przy czym nie twierdzę, że te drugie są w czymś gorsze, wskazuję jedynie na różnicę.) Poza tym, jak spojrzysz na statystyki ogólne i porównasz je ze szczegółowymi, rozbitymi na grupy tematyczne, odejmiesz np. podręczniki (mamy kupują najczęściej :D), oraz literaturę fachową (wiecej jednak kupują mężczyźni), wyjmiesz z tej statystyki takie seriale jak kioskowe harlequiny, to co uzyskasz? Ano, uzyskasz tyle, że męzczyźni czytają inne rzeczy niż kobiety - wielkie mi odkrycie, prawda? :) Ale twój wniosek już wtedy nie będzie miał podstaw :) A na marginesie, dobrze, że w ogóle ktoś czyta :) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 17:11 skajstop napisał: > Oj, chyba nie... Powiedziałbym, że to bardzo silnie zależy od gatunku właśnie. > Dla przykładu, powieści sensacyjne prawdopodobnie kupują i czytają w > zdecydowanej większości mężyczźni, a romanse, w tym harlequiny - kobiety. Oj chyba tak... przynajmniej w Szwecji :) Ok, dokonałam brzydkiego uproszczenia. Nie znam dokładnych statystyk polskich, wiem jedynie, że Polki kupują więcej książek niż Polacy. Gdześ kiedyś obiło mi się o uszy, że więcej też czytają. Na podstawie danych szwedzkich wyciągnęłam wniosek, że również w Polsce kobiety czytają generalnei więcej, niezależnie od gatunku. Bo Szwedki czytają więcej w porównaniu ze Szwedami we wszystkich gatunakch (powieści, kryminał/sensacja, książki dla dzieci i młodzieży, poradniki/hobby, literatura faktu/podręczniki i inne) z wyjątkiem sf, bo ten gatunek czyta tyle samo kobiet, co mężczyzn... Swoją drogą, naprawdę ciekawe byłoby dotrzeć do podobnych polskich statystyk, ot tak, ze zwykłej ciekawości. Teraz nie mam czasu grzebać w internecie, może ktoś inny dysponuje jakimiś materiałami? Kajam się za wyciąganie wniosków zbyt pochopnych i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 17:16 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,66185,2739651.html Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 17:32 Ależ nie masz za co sie kajać :) ja się wcale nie poczułem urażony, a też podejrzewam, że nikt z normalnych forumowiczów także :) Te dane, które przytoczył Braineater, widziałem w trochę innej postaci - rozbite na tematyki, oraz z pewnymi odliczeniami. Ale w sumie właśnie u nas wychodzi mniej więcej pół na pół. Pozdrawiam ciepło - Skaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater oftopik 29.03.06, 15:14 pragnąłbym poinformowac, że długotrwałe narażanie sie na lekturę tego forum, powoduje nieodwracalny przyrost masy w gruczołach piersiowych, rozrost w biodrach, oraz drastyczne zmiany w okolicach narzadow płciowych. U niektórych pacjentów zaobserwowano równiez bolesne miesiączki oraz zmiane głosu na falset. Powyższe rzecz jasna dotyczy jedynie męzczyzn, ktorzy oddają sie temu niegodnemu zajęciu miast rzezać bale i heblować deski. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: oftopik 29.03.06, 15:54 tak, ale jednoczesnie wygładzają się wszystkie fałdy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biblioteczny_kurz zaiste prawdziwie męską lit. wolę IP: 150.254.85.* 29.03.06, 15:27 no zdecydowanie czytam tylko te książki gdzie występują gołe baby z dziełem Wisłockiej na czele... Odpowiedz Link Zgłoś
veera Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 17:26 Nie ma ani co narzekać, ani tworzyć teorii spiskowych, ani produkować kpin, tylko faktycznie zacząć czytać i pisać, nie z fizjologicznego nawyku i nie dla rozprostowania palców i przeniesienia wzroku z serialu na ekran monitora, ale by coś przemysleć, przeanalizować, przedysktować. Też nie uważam Chmielewskiej, Grocholi i Kota Leonadra da Vinci za literaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 17:35 > Też nie uważam Chmielewskiej, Grocholi i Kota Leonadra da Vinci za literaturę. Zatem jaka kategoryzacje proponujesz w zamian? Odpowiedz Link Zgłoś
veera Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 18:37 > > Też nie uważam Chmielewskiej, Grocholi i Kota Leonadra da Vinci za litera > turę. > > Zatem jaka kategoryzacje proponujesz w zamian? > Hmmm... papier toaletowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 18:44 > Hmmm... papier toaletowy?? Papier, na ktorym drukuje sie ksiazki, zazwyczaj zle sie sprawdza w oczyszczaniu pewnych czesci ciala. Za twardy. Poza tym druk, znajdujacy sie na tym papierze, nie jest jedna z wlasciwosci papieru toaletowego. Probuj dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
broch ? 29.03.06, 17:48 dosc interesujace zjawisko, potwierdzajace zalozenie pierwszego postu. Gdyby panie czuly sie "dowartosciowane" zignorowalyby pierwszy post. Wyglada jednak na to ze cos tam sie klebi Racjonalnie, pierwszy post nie jest obrazliwy, jedynie stwierdzeniem faktu (jak to zostalo zaznaczone wczesniej): wiekszosc pan czytuje harlequinopodobne dziela (i nic w tym zlego) wiekszosc panow czytuje instrukcje obslugi i tyle. "zmasowany" atak pan, przypomina to reakcje rzadu Czech lub Slowacji na ostatni film firmawany przez Tarantino. Film wysmiewal glupote Amerykanow, ale zostal odebrany jako kpina z Czech/Slowacji. Po pierwsze gdzies w srodku widac tkwi poczucie bycia gorszym i stad nadwrazliwosc, nawet jesli nieco nie na temat), po drugie cos w tym jest: kpina z Ameryki (niemiec, Anglii itp) nie przynosi zadnych strat wyzej wymienionym. Kpina (nawet jesli nie zamierzona, jedynie tak odebrana) z Czech (Polski, Wegier) powoduje uszczerbek w obrazie tych krajow, poniewaz mimo .... (wpisac co sie chce) obraz danego kraju nie jest jeszcze ustabilizowany (glownie w oczach mieszkancow tegoz kraju). Podobnie rzecz ma sie z Paniami: dowolna uwaga (glupia) powoduje masowa produkcje uszczypliwosci lub uwag pt "a mezczyzni nie lepsi". Rzecz w tym ze nie idzie o obraz kobiety w oczach mezczyzn, ale o obraz kobiet w oczach kobiet. Ten, sadzac po reakcjach (Pan) nie jest najlepszy. Napisanie iz panowie to glownie te tam instrukcje obslugi, nie wywoluje zadnej reakcji. Po prostu maja to w dupie i niczego udowadniac nie trzeba. Oczywiscie pojawia sie postac pomylonego gentelmena i obroncy, ale to juz bez komentarzy. Podsumowujac panowie maja lepsza opinie o sobie niz panie (o sobie). Czyli mimo wielu lat walki o wolnosc rownosc i niepodleglosc oraz wszechswiatowy pokoj, kobiety (nie wszystkie dzieki Bogu) nie potrafily przekonac siebie o swojej wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: ? 29.03.06, 17:55 Nie odebralam postow w tym watku jako forme ataku. Jest pewna subtelna roznica miedzy atakiem a komentarzem, nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: ? 29.03.06, 17:56 > Podobnie rzecz ma sie z Paniami: dowolna uwaga (glupia) powoduje masowa > produkcje uszczypliwosci lub uwag pt "a mezczyzni nie lepsi". > Rzecz w tym ze nie idzie o obraz kobiety w oczach mezczyzn, ale o obraz kobiet > w > oczach kobiet. Ten, sadzac po reakcjach (Pan) nie jest najlepszy. > > Napisanie iz panowie to glownie te tam instrukcje obslugi, nie wywoluje zadnej > reakcji. Po prostu maja to w dupie i niczego udowadniac nie trzeba. > > Oczywiscie pojawia sie postac pomylonego gentelmena i obroncy, ale to juz bez > komentarzy. > > Podsumowujac panowie maja lepsza opinie o sobie niz panie (o sobie). Czyli mimo > wielu lat walki o wolnosc rownosc i niepodleglosc oraz wszechswiatowy pokoj, > kobiety (nie wszystkie dzieki Bogu) nie potrafily przekonac siebie o swojej > wartosci. Oj, to chyba prawda (tak juz poza-ksiazkowo). Ostatnio dyskutowalam z szefem nt. affirmative action i polityki wybierania pracownikow, wiadomo bowiem, ze kobiety maja tutaj fory w pewnym sensie, i ja powiedzialam cos takiego: moze, kiedy dostane pozycje profesorska, to nigdy nie pozbede sie watpliwosci, czy wybrano mie dlatego, ze jestem dobra, czy dlatego, ze jestem kobieta (czarna ani Hispanic nie jestem, wiec chociaz tutaj nie bede miala watpliwosci), a on odpowiedzial "Who cares?" - no i wlasnie, mezczyzna nigdy by sie w takiej sytuacji nie zastanawial, wazne, ze osiagnal cel. To mi jeszcze raz uswiadomilo te psychologiczno-historyczna chyba roznice w pewnosci siebie miedzy plciami. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: ? 29.03.06, 18:04 Brochu, a tak bez stosowania psychoanalizy - tak całkiem zwyczajnie - to już porozmawiać nie można? Od razu trzeba się pakować w wojnę płci? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: ? 29.03.06, 18:28 szanowny skajstopie: po pierwsze w nic sie nie pakuje, po drugie, wojna plci mnie nie obchodzi, po trzecie nie uprawiam psychoanalizy, po czwarte, pierwszy post nieco glupi wiec po co ruszac, po piate co mozna dyskutowac (pierwszy post)? Po szoste rozmawiam. (wylozylem swoja opinie) eelu: napisalem "zmasowany" atak, moze powinienem napisac "zmasowany atak"? To byl zart, rzecz w tym ze nie warto komentowac tego typu wypowiedzi. Zas czy uszczypliwa uwage zdefiniujesz jako atak czy komentarz to bez wiekszego znaczenia czyli tzw "semantyka". staua: mezczyzna nie bedzie sie zastanawial bo: tego typu podejrzenie nigdy nie padnie ("pomoc" affirmative action) dlatego jesli awansowal to za zaslugi, nie plec/kolor W wypadku kobiet rzecz jest duzo trudniejsza. Na brak watpliwosci pozwolic maga sobie nieliczne (nawet jesli jest to niesprawiedliwe) panie. Faktycznie zas nie powinno byc zadnych watpliwosci. Oczywiste jest ze affirmative action dziala faktycznie rowniez na niekorzysc grup ktorym ma pomoc: mniej ceni sie osiagniecia na ktorych ciazy chocby podejrzenie iz potrzebna jest dodatkowa dzialalnosc aby ktos awansowal. Taki jest odbior (jak sama widzisz) tego typu "pomyslow". Gdyby nie affirmative action, Twoja nominacja na profesora bylaby dla Ciebie rzecza zasluzona (i slusznie). W obecnej sytuacji masz watpliwosci. Co gorsza affirmative action "pcha" rowniez ludzi ktorzy wylacznie ze wzgledu na kolor skory/plec awansuja. Rozmywa sie wiec granica miedzy zasluzone <-> "z przydzialu". Jak zwykle wystarczy jeden niezasluzony awansujacy aby generalizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: ? 29.03.06, 18:32 > eelu: > napisalem "zmasowany" atak, moze powinienem napisac "zmasowany atak"? To byl > zart, rzecz w tym ze nie warto komentowac tego typu wypowiedzi. Gdybys obydwa slowa wsadzil w cudzyslow, zapewne istotnie bym sie nie czepnela. > Zas czy uszczypliwa uwage zdefiniujesz jako atak czy komentarz to bez wiekszego > znaczenia czyli tzw "semantyka". Nie podpinalabym tego pod semantyke, tylko pod subiektywna percepcje. Bo w moim odczuciu uwagi nie byly uszczypliwe, raczej dobroduszne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: ? 29.03.06, 18:34 Szanowny Brochu, piszesz "po co ruszać", ale przecież sam powodujesz lawinę kolejnych postów swoimi wypowiedziami :) :) :) Się lepiej przyznaj do natury polemicznej :P Ja uważam, że temat różnic w czytaniu jest ciekawy, o ile tylko nie przerodzi się w pyskówkę :) Pozdrawiam uśmiechnięty, choć wiosna mi w okno deszczem siecze... Zła to panienka, ale może się poprawi :D Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: ? 29.03.06, 19:54 hmmm, nie dyskutowalem pierwszego postu ino typowa reakcje (brak zastanowienia) na tenze (mozna zrobic doswiadczenie: za miesiac napisac post o tym jak to kobiety nie sprawdzaja sie w (czymkolwiek), reakcje beda takie same). Wiem to stad iz juz tego typu dyskusje byly na forum. Zainteresowal mnie aspekt "poczucia gorszosci". pierwszy post nie poruszal kwestii roznic w doborze lektury. Natomiast zainteresowanie z jednej strony harlequinami a z drugiej strony instrukcjami obslugi nie jest niczym zaskakujacym: generalnie panie wola sie przejsc po sklepach z ciuchami u Diora, panowie slinia sie na widok porsche. Tak zaskakujace jak odkrycie ze kobiety sa inne niz mezczyzni (i dzieki Bogu) :)) A u mnie slonce (lalo wczoraj). Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: ? 29.03.06, 19:58 > pierwszy post nie poruszal kwestii roznic w doborze lektury. Alez oczywiscie, ze poruszal. Przypominam tytul: "babskie forum to" oraz tresc: "Romanse, kryminały, literatura dla dzieci, książki przygodowe??" - identyfikacja "babskiej" literatury ( w domysle: meska jest inna) "Może tylko tak mi się wydaje, ale z forum "Książki" ostatnio źle się dzieje. " - waloryzacja ("babska" literatura jest gorsza jakosciowo) Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: ? 29.03.06, 21:56 o rany, idzie o to ze pierwszy post nie dyskutowal roznc miedzy gusem pan i panow. autor przyja standard. Nie ma wiec zadnej dyskusji o doborze lektury. Jest stwierdzenie faktu. To ze to waloryzacja to Twoje dopowiedzenie: rownie dobrze mozna odczytac: monotematycznie cos, gdzie faceci z instrukcjami obslugi? Nie mowiac juz o tym ze na forum "normalnie" tepi sie harlequiny. W zwiazku z czym panie tez harlequiny waloryzuja. W zwiazku z tym argument o waloryzacji to zawracanie glowy. i dowod na to ze sie klebi.. Facet zalozyl ze kobiety czytaja ...to i tamto nie pytal sie dla czego. Innymi slowy ironcznie stwierdzil ze forum stalo sie babskie bo pojawiaja sie okreslone tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: ? 29.03.06, 21:59 > To ze to waloryzacja to Twoje dopowiedzenie Jak zatem bys interpretowal stwierdzenie, ze na fk zle sie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
amber.mhm Re: ? 30.03.06, 11:56 Dosyć daleko odbiegliśmy już od tematu książek, ale mimo to się wtrącę. Napisałeś, że zainteresował cię aspekt "poczucia gorszości" kobiet, co swierdziłeś na podstawie odpowiedzi na założony wątek. Tylko czy taki ogólny wniosek jest uzasadniony? Mnie osobiście drażnią zaczepki takie jak te zaprezentowane przez autora wątku. I jestem przekonana, że reakcja wielu forumowiczek nie jest związana z "poczuciem gorszości" jak to napisałeś, a raczej poczuciem dysharmonii pomiędzy tym jakie są, a jak są opisywane przez niektóre osoby. Po prostu mówienie o kobietach jako o istotach infantylnych często jest traktowane jako coś błahego, bez znaczenia, rodzaj żartu. A uwierz mi, kiedy słyszy się takie uwagi zbyt często, zaczynają one irytować i nie ma to nic wspólnego z poczuciem gorszości. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: ? 30.03.06, 13:46 amber.mhm napisała: Po prostu mówienie o kobietach jako o istotach infantylnych > często jest traktowane jako coś błahego, bez znaczenia, rodzaj żartu. A uwierz > mi, kiedy słyszy się takie uwagi zbyt często, zaczynają one irytować i nie ma > to nic wspólnego z poczuciem gorszości. Trafiłaś w sedno Amber. Nie potrafiłabym tego lepiej ująć... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: ? 30.03.06, 17:13 Widocznie nie czytalas mojego pierwszego postu. Przez caly czas odnosze sie do wypowiedzi w tym watku (zanaczylem gdzies tam wyzej). Cala reszta wymagalaby watku na forum socjo-pato-normalno-itp. Moja corka jest: 1) emigrantem 2) dziewczyna 3) biala wszystkie trzy elementy dzialaja na Jej niekorzysc. W szkole podstawowej zadawala pytania jak to jest ze kolorowe dzieci ucza sie mniej i dostaja lepsze oceny. Wytlumaczylem ze swiat jest niesprawiedliwy. Jesli chce cos osiagnac musi o tym pamietac. Nie wolno narzekac poniewaz jest to strata czasu i fakt narzekania wlasnie podkresla (paradoksalnie) czy przypomina o trzech punktach wyzej. Dzisiaj jest jedna z najlepszych w szkole i dalej zdarzaja sie problemy z punktami wyzej. Tyle ze teraz niezaleznie od tego co kto mysli sama osiagnela jakis cel, bez odwolywania sie do affirmative action, powolywania sie na plec historie itp. Albo dzialasz i osiagasz cel albo narzekasz ze swiat jest niesprawiedliwy. Tyle ze to narzekanie jest dowodem infantylnosci: swiat zawsze byl, jest i bedzie niesprawiedliwy. Trzeba byc infantylnym aby tego nie rozumiec. 6 lat temu mialem studentke ktora starala sie o przyjecie do bardzo ekskluzywnej szkoly medycznej (wlasciwie meskiej). Podczas wstepnych wywiadow powiedziano Jej ze ze wzgledu na plec szanse sa male. Dziewczyna dostala sie do szkoly. Jej wyniki sa duzo lepsze niz rowiesnikow - facetow. Udowodnila ze jest lepsza bez odwolywania sie do argumentu plci, mimo ze przez pierwsze dwa lata dawano Jej wyraznie do zrozumienia ze jest infantylna kobietka. Dzisiaj jest rowna bo jest lepsza. Niesprawiedliwe? Moze, ale to jedyna opcja i dziewczyna osiagnela swoje. Narzekanie pociaga za soba wylacznie zalosne skutki w postaci affirmative action. A jak dlugo affirmative action bedzie istniec tak dlugo z definicji korzystajacy z dobrodziejstw aa beda gorsi (bo potrzebuja pomocy). Albo wiec godzisz sie ("who cares" jak pisala o swpim szefie staua), albo zaciszkasz zeby i udowadniasz wbrew wszystkiemu ze (cokolwiek jest do udowodnienia). Narzekanie prowadzi wylacznie do scenariusza jedna kobieta + jeden kolorowy + jeden utalentowany dziennikarz. Faktycznie jednak ma to niewiele wspolnego z pierwszym postem, co wiecej jak zwykle uslysze ze jest inaczej lub inne usprawiedliwiajace argumenty. I tak mozna bez konca. Odpowiedz Link Zgłoś
amber.mhm Re: ? 31.03.06, 08:46 Czytałam Brochu twój pierwszy post. Odniosłam się do twojej uwagi o "poczuciu gorszości" kobiet dlatego, że jest kwintesencją właśnie tego co w nim napisałeś, a jednocześnie można ją rozpatrywać w szerszym kontekscie. Jesteśmy jednak chyba zgodni, że nie jest to odpowiednie miejsce do większej dyskusji na ten temat. Moja odpowiedź dotyczyła tylko twojej oceny reakcji forumowiczek na pierwszy post w wątku. A możnabyłoby opisać ją tak: założyciel wątku napisał niewieleznaczącą uwagę, a panie poczuły się obrażone dlatego, że mają zakodowane w sobie "poczucie gorszości", czego wyrazem miał być "zmasowany" atak na panów. Twierdzę, że takie wysuwanie wniosków jest zbytnim uproszczeniem. Nie ma prostej zależności między IRYTACJĄ na tego rodzaju uwagi (tutaj jest ona jedna, ale słyszy się je ciągle) a poczuciem gorszości. Poza tym nie było żadnego zmasowanego ataku, a jedynie dowcipne uwagi mające na celu pośmianie się z wysuniętej przez autora tezy. Osoby wypowiadające się w tym wątku zastosowały pewną konwencję, którą uznały za odpowiednią reakcję na to co napisał autor. Ty zapewne powiesz, że można było po prostu zignorować ten post, ale stało się inaczej i nie widzę w tym nic złego. Nie było żadnych ostrych dział, a jedynie dowcip i odwrócenie ról. W zasadzie dyskusja na poważnie została sprowokowana chyba dopiero twoją wypowiedzią (o ironio!). Pozwolisz jednak, że nie będę odnosiła się do pozostałych spraw, które poruszyłeś w swoim ostatnim poście, bo to byłby raczej temat na inny czas, inne miejsce. Chyba zrobiłoby się tutaj zbyt poważnie, a moim zdaniem post który wywołał całą dyskusję nie zasługuje na to aby do takiej dyskusji doprowadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: ? 29.03.06, 18:42 No wlasnie. Widze, ze masz podobne poglady nt. affirmative action, jak ja. Az mnie dziwi, ze duzo ludzi tych watpliwosci nie ma... To ostatnio moj ulubiony temat do dyskusji. Prawde mowiac, nie widze lepszego rozwiazania w pomocy grupom spychanym w historii na margines, jednoczesnie wiedzac, ze to absolutnie nie jest doskonale... Ale to juz pewnie inny temat, nie w tym watku... Wracajac do tematu watku, ktory moze niezrecznie zostal zatytu Odpowiedz Link Zgłoś
staua cd 29.03.06, 18:47 zatytulowany, co jakis czas pojawiaja sie krytyki tego, co akurat jest na tym forum i jest faktem, ze sa fluktuacje tematow o ksiazkach/autorach bardziej lub mniej ambitnych, "trudnych" itd. Na ogole jednak panuje jakas rownowaga i pewnie osoby nowe, w zaleznosci od tego, kiedy odkryja forum, moga miec takie albo inne wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: cd 30.03.06, 11:31 czyli dialektyka w ujęciu marsistowskim. Równowaga polega na ciągłej walce tendencji i poglądów. Można sie z tym zgodzić.:D Odpowiedz Link Zgłoś
hanula Re: ? 29.03.06, 23:41 > Racjonalnie, pierwszy post nie jest obrazliwy, jedynie stwierdzeniem faktu (jak > to zostalo zaznaczone wczesniej): wiekszosc pan czytuje harlequinopodobne dziela > (i nic w tym zlego) wiekszosc panow czytuje instrukcje obslugi i tyle. I tu muszę zaprotestować. Statystyczny mężczyzna nie czyta instrukcji obsługi, tylko wciska wszystkie guziki po kolei i sprawdza, co się dzieje. A jak zepsuje, strasznie się pieni. To statystyczna kobieta czyta instrukcje obsługi i zgodnie z nimi postępuje. Faktem jest natomiast, że nigdy nie widziałam ani nie słyszałam, żeby jakiś facet czytał harlekiny. Ale może po prostu dobrze się kryją. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 18:12 Mam takie przeświadczenie, którego nie mogę udowodnić żadnymi faktami, że czytelnictwo jest wśród kobiet powszechniejsze. Może mniej "głębokie" ale powszechniejsze. Faceci jak czytają (a mało ich, oj mało), to robią to bardziej selektywnie. Dlatego wśród forumowiczów tak pięknie wirują sukienki a spodnie snują się i epatują supermądrymi przemyśleniami, nudnymi jak bulla papieska. Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 18:37 Chyba czegos tu nie rozumiem. A niby gdzie według ciebie mają podziać się prawdziwe kobiety? Byłam w "napojach" - nudno, "wino" nie dla mnie, wiem kiedy które i do czego lepiej od specjalistów forumowych. "Imprezy" mało zabawne, chcesz to sam tam zajrzyj, chyba poziom dla ciebie. "romantica" jak dla mnie mało romantyczna a jesli chodzi o "urodę" to moja kosmetyczka juz o nią sama zadba. Z "muzyki" mnie wyrzucili, na czatach banują a jedyna gazeta, jaką czytam "Sukces" wycina kartki ukochanej felietonistki. To co mają robić takie kobiety jak ja? Forum "książka" je przygarnia i nikt tutaj nawet nie kpi z gustów czytelniczych, o! I czy o Wichrowych Wzgórzach się napisze czy o Kochanku Lady Chatterley (ech, te problemy segregacji klasowej!)albo nawet o Lolicie (niedorobiony jakiś ten facet i tak kręcił i dumał i chodził i myślał, no ale to w końcu powieśc dla pensjonarek ówczesnych, to pewnie dla nich on men był sana nie wiem) czy Love Story (ależ wtedy płakałam! dlaczego ona mu To zrobiła i umarła??) albo nawet o Przeminęło z Wiatrem gdy ona tak piekna i wyniosła tę kotarę z okna - trach! zdarła i w tej cud sukience za bogaczkę bajerowała przed Retem, no nie? No...to chciałam tylko powiedzieć że forum książki jest oki i jak nie będzie za dużo takiego badziewia jak Sztuka konserwacji motocykla (albo jakoś tak, mój mąż zafascynowany tym był latami!) albo Herodoty i inne takie jak uzyskać zdrowie, pieniadze i...to dobrze ze takie jest. I prośbe mam - nie wyrzucajcie mnie jeszcze z niego, nawet jak małomądre takie tam gadam. Ale szczerze przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 18:42 A coś Ty takiego narobiła Uszatkom, że Cię wyrzucili z "muzyki"? Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 10:46 No moze nie dosłownie wyrzucili ale jak sam chcesz sie przekonać to zajrzyj tam. Oni na kazdz strune klawisz i piosenke maja inna nazwę! To nie forum tylko głowologia jakaś i jakie miałam tam szanse gdy jedyna muzyka jakiej słucham to ta z zetki? A jak pytanie jakies zadawałam zeby teorią choć nadążyć to albo cisza była albo żarty jakies których i tak nie rozumiałam. Na tym forum tez sa bardzo mądrzy mądrzy ludzie bo nawet jak ten wątek czytałam to przeszło połowy słów Staua'y i Brocha nie zrozumiałam, to chyba oni ponadinteligentni są, prawda? Ale niektóre inne watki to takie ludzkie bardziej i Eli słowa rozumiem całkiem ale ona kobieta to co się dziwić i na pewno jeszcze dzisiaj trochę je poogladam tylko teraz to szybko na 12 tą do solarium chce zdażyć a potem jeszcze manikiurzystka bo paznokcia sobie wczoraj złamałam!!! i nawet nie wiem kiedy:( No a po drodze to może kierowca przy ksiegarni jakiejś się zatrzyma i ten Wielki Myk bym kupiła jak tak polecacie.Bye! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 11:26 Zaraz pójdę na "muzykę" i narobię siary amatorskiej. Najważniejsze to mieć dobre samopoczucie.:)) Gdy coś jest dla mnie za mądre to zadaję pytania wciągajaco-wyciągajace (pytania 8-latka). Ucieczka to nie rozwiazanie. Trzeba po prostu poluzowywać krawaty. Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 18:43 ben-oni napisał: > Zaraz pójdę na "muzykę" i narobię siary amatorskiej. Chyba poszedł. To teraz siedzi pewnie nad encyklopedią muzyczną, słownikiem wyrazów obcych i opisami zjawisk współczesnej pop kultury i włosy z głowy rwie. Też tak miałam, ech. Radzić to my nie nam, ale się nie posłuchał mondrzejszych. Byle biedak zachował tę pieknie młodzieńcza pewność siebie, to takie słodkie. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 20:18 Ależ skąd, to ja narzucam sie z wiedzaogólna a poza tym nie przesadzajmy z tym ich znastwem. Częściej to pic i podpucha niż wiedza...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Babskie forum to?? 31.03.06, 21:43 Pic?? Podpucha? To po co zbajerowałam męża na korepetycje hip hopowca? - no nie powiem przy okazji podwórkową modę mam w szafie obstajlowaną na sezon wiosna - lato 2006 i prawie już zrozumiałam co to grandż i ajsid no że nie wspomnę o techno cowieczornym (ale tak ciii... no bo sam wiesz że w pewnym wieku to te skurcze tętnic w rytmie przyspieszonym przed snem niezbyt na cerę dobrze dzialają i potem nawt aerobiki Fondy cienko śpiewają a krioterapia owszem tylko co to za przyjemnośc zimą odmrażać sobie części dobrowolnie?) a ty że nabrać sie dałam?...no nie wiem...mnie tam wszystkie dziewczyny i facety bardzo mondre sie wydali. Ale super, że przezyłeś i pocieszycielka stałes mi się przypadkową:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 15:55 Elalka, ozumiem, ze nie zrozumialas slow w moim poscie skierowanym do Brocha, nie ma to nic wspolnego z inteligencja, po prostu (i zaznaczylam, ze odchodze od tematu) pisalam o naszym srodowisku, powiedzmy, zawodowym. Zaloze sie, ze jakbys Ty pisala o swoim, to tez bym nie zrozumiala, wiec nie przejmuj sie. Piszac o ksiazkach jestesmy w stanie sie porozumiec, a o to chodzi na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Babskie forum to?? 30.03.06, 18:46 staua napisała: ...nie przejmuj sie. Piszac o ksiazkach jestesmy w stanie sie por > ozumiec, a o to chodzi > na tym forum. Dzięki Staua'o. Fajnie że sie nie obraziłaś albo jeszcze co innego! Lubie chyba to forum! I ciebie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 19:53 czytacz, czytanie nie ma płci. Podobnie jak wiele innych czynności, np. życie Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Babskie forum to?? 29.03.06, 19:58 Rozne inne czynnosci tez nie maja plci, a jednak ich wykonawcy maja. np. picie-pijak, pijaczka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Czytam książki Jane Austen. Tzn - jestem babą? 30.03.06, 08:49 Gość portalu: rafał napisał(a): > Romanse, kryminały, literatura dla dzieci, książki przygodowe?? > Może tylko tak mi się wydaje, ale z forum "Książki" ostatnio źle się dzieje. Czytam książki Jane Austen. To znaczy, że jestem babą? Bo w tych książkach to ciągle romanse :)) Chyba źle sformułowałeś to troskliwe pytanie, Rafale... ------------------ Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Czytam książki Jane Austen. Tzn - jestem babą 30.03.06, 18:49 tanczacy.z.myslami napisał: > Czytam książki Jane Austen. To znaczy, że jestem babą? > Bo w tych książkach to ciągle romanse :)) To znaczy że fajny facet z ciebie i w razie czego bedziemy mieli o czym pogadać. Inne forumowiczki na pewno też. Tylko...może nie tańcz z myslami bo to takie małopoważne, co? Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Czytam książki Jane Austen. Tzn - jestem babą? 04.04.06, 09:46 e.lalka napisała: > tanczacy.z.myslami napisał: > > > Czytam książki Jane Austen. To znaczy, że jestem babą? > > Bo w tych książkach to ciągle romanse :)) > > To znaczy że fajny facet z ciebie i w razie czego bedziemy mieli o czym > pogadać. 'Rozważna i romantyczna' - świetne 'Mansfield Park' - już takie sobie, niezłe ale zbyt rozwlekłe A teraz czytam 'Emmę'. Ale kaszana, to znaczy nie książka, tylko bohaterowie. Banda hipokrytów. I ten ich język... Wiem, że tak mówiono, że nie można było powiedzieć damie 'Nie' tylko ubrać to 'Nie' w 5 rozwlekłych zdań podrzędnych nadrzędnych i obokrzędnych, ale na dłuższą metę to strasznie męczące. 'Rozważna...' nie była taka. >może nie tańcz z myslami bo to > takie małopoważne, co? Rozejrzyj się! * bezrobocie * beznadziejny parlament * wojna w Iraku * tornada w USA * podwyżki wody i gazu * rozkład jazdy tramwaju mi zmienili * Iron Maiden nie przyjedzie do Polski jesienią Skoro na całym świecie tylko poważne kłopoty, to ja chyba mam prawo być choć trochę niepoważny?!?!?! :) ------------------ Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e.lalka Re: Czytam książki Jane Austen. Tzn - jestem babą 05.04.06, 21:58 Rozgladam się...i cóż widzę? Może tak: 1.statystycznie może i to bezrobocie jest, ale tak przyziemnie patrząc mocno - każdy tak zarobiony, że nie ma kiedy z kim pogadać a jezeli już, to tylko o robocie w kolo macieju i do tego mondrom wielce minę trza robić, choć buźka czasami nic słuchac się nie chce 2.parlament może i do dupy, ale dzieki temu jest wiara, nadzieja...hmm...o milości to może jednak nie w tym kontekście...że ten nastepny, za 2 lata, bedzie cud proludzko kap i materialistyczny w tabelach, kursach i balcero wytycznych nie tylko bankowych, ale i umysłach wielce rozsądnych naszych parle 3.a czego ty chcesz od wojny w Iraku? Chopaki piękne, terenówkami po piaskach zasuwają tak, że pieknookim Irakijkom oczy rozmarzone zza zasłon przymykają się tylko z westchnieniem jakowymś rozmarzonym?! ok, wiem - fitnesy naszym chłopakom chyba by się przydały, bo paradygmatów wojskowości unijnych nie spełniają w rozmiarach taljowych, ale w końcu jaki to problem? kontyngent tylko zwiekszyc trza o kompanię polskich gerls i Busch wzdychać zacznie za nowoczesnymi środkami motywacji w amerykańskiej armii! 4.skończyły się. a nawet gdyby nie, skończą się. rachunek prawdopodobieństwa, 3 klasa gimnazjum 5. dobrze, że dopiero teraz. za moich czasów zawsze były ogłaszane po 1 stycznia - dnia nastepnego, po przemówieniu noworocznym I sekretarza. Cały naród trzeźwiał naonczas po noworocznym szampańskoje igristoje 6. se przepisz nowy! kartki nie masz, czy sił ci nie starcza na budzika przestawienie? 7. DZIEKI CI, BOŻE! (kto to iron maden? - że z koszulami zwiazek bezpośredni, to wiem, ale...coś mi nie pasi do końca?) Świecie nasz, zatrzymaj dla nas tylko te poważne kłopoty, to obiecuję, nigdy wiecej nie przeczytam Czechowa Witkacego Strugackich Twaina Conrada Topola Moliera Hrabala Pratchetta... Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Czytam książki Jane Austen. Tzn - jestem babą 06.04.06, 08:36 e.lalka napisała: > Może tak: > (...) > > 2.parlament może i do dupy, ale dzieki temu jest wiara, nadzieja...hmm...o > milości to może jednak nie w tym kontekście... Za młodu określałem to tytułem zapożyczonym z płyt Bielizny: 'Wiara nadzieja miłośc i inwigilacja' tydzież Big Cyca 'Miłość, muzyka, mordobicie'. One bardziej pasuja do naszych parlamentarzystów > 3.a czego ty chcesz od wojny w Iraku? Coby się skończyła > 4.skończyły się. a nawet gdyby nie, skończą się. rachunek prawdopodobieństwa, 3 > > klasa gimnazjum Rachunek prawdopodobieństwa w moim wydaniu to: Jaka jest szansa trafienia szóstki w totka? Jeden do dwu Jak to??? Po prostu: albo trafisz albo nie trafisz > 5. dobrze, że dopiero teraz. Nie. Źle, że w ogóle. Ty chyba należysz do tych, którzy twierdzą, że szklanka jest w połowie pełna. A ja do tych, którzy twierdzą, że... ktoś mi wychlał połowę. > 6. se przepisz nowy! kartki nie masz, czy sił ci nie starcza na budzika > przestawienie? Nie chodzi o fizyczny brak rozkładu na przystanku, tylko o to, że tramwaje jeżdżą rzadziej a co za tym idzie, niekorzystniej. > 7. DZIEKI CI, BOŻE! (kto to iron maden? - że z koszulami zwiazek bezpośredni, > to wiem, ale...coś mi nie pasi do końca?) Podpowiedź np. tu: www.sanktuarium.org/ > Świecie nasz, zatrzymaj dla nas tylko te poważne kłopoty, to obiecuję, nigdy > wiecej nie przeczytam Czechowa Witkacego Strugackich Twaina Conrada Topola > Moliera Hrabala Pratchetta... Taaaa... I uchroń nas od przyjaciół, a z wrogami sami sobie poradzimy. A co do 'Emmy', to skończyłem i nie mam zamiaru wracać do tego badziewia. Na dokładkę wypożyczyłem w komplecie również 'Świat Emmy' zmylony nazwiskiem autorki, a to jakaś jej prawnuczka! Nie będę tego czytał, obraziłem się. Odpowiedz Link Zgłoś