adao
23.04.06, 17:07
Są książki, które zaczynają się znakomicie. Nieraz zdarzały mi się z tego
powodu opóźnienia w czytaniu - bo ciągle chciałam czytać pierwsze zdanie.
Z tych, które jestem w stanie zacytować, moim ulubionym pierwszym zdaniem jest:
"Gdy ojciec i pan Trąba postanowili zabić I sekretarza Władysława Gomułkę,
panowały niepodzielne upały, ziemia trzeszczała w szwach, rozpoczynała się
udręka mojej młodości"
(Jerzy Pilch, Tysiąc spokojnych miast)
Wyjątkowo podobało mi się też pierwsze zdanie ze "Sklepiku z marzeniami"
Kinga, ale nie zacytuję, bo nie pamiętam.
Macie swoje ulubione pierwsze zdanie z książki?