stiria 27.12.02, 22:53 Nie wiem czemu nie potrafię się przełamać do tego miejsca... wolę pożyczyć coś od zaprzyjaźnionej duszyczki... poza tym lubię wracać do niektórych książek, a te przeczytane z biblioteki mi to uniemożliwiają. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: noida Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:49 Oczywiście. Bardzo lubię. To bardzo przyjemne, ponieważ czytam książkę a nie muszę za to płacić. Mam tylko problem z wyrobieniem się i oddaniem jej na czas, ale to drobiazg w porównaniu z przyjemnością czytania. Poza tym lubię książki "z duszą" tj. takie, które przede mną czytało już wiele osób. Można znaleźć czasem bardzo interesujące komentarze na marginesach, albo czyjś zapomniany numer telefonu... To świadczy o tym, że książka nie jest martwa- wypełnia swoje przeznaczenie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 28.12.02, 00:18 Nie wiem co w tym jest, ale ja MUSZĘ mieć książkę, którą czytam, bo potem nie uważam jej za przeczytaną - nie moge do niej wrócić, nie pamiętam okładki i odczuwam pewien rodzaj pustki... Do biblioteki raczej oddaję książki, które znalazły się w moim posadaniu przypadkiem i których nie czytam, nie mam zamiaru czytać, lub mam podwójne egzemplarze. Od bibliotek też odkupuję książki. Troszkę o tym poopowiadałem tutaj: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=3986498&a=4069883 więc nie bedę się powtarzał :-) Ale rozumiem osoby, które korzystają z bibliotek - ja wydaję masę kasy na książki, choć mam opanowane wszelkie promocje (np. ksiązki po 5zł, 3zł etc. np. w KKKK: www.kkkk.com.pl/ ), tanie księgarnie, wyprzedaże (np. kiermasze na żolibożu: za 10zł tyle książek ile uda Ci się unieść) czy właśnie biblioteki, gdzie w cenie od 10gr do max. 2zł można odkupic książki, które nie były wypożyczane przez ostatnie np. pół roku. czasem się trafiają niezłe gradki :-). Poza tym też wszyscy w mojej rodzinie i moi znajomi wiedzą o mojej manii inie mają dzięki temu problemów z prezentami :-) No, moze tylko taki, czy się coś nie powtórzy, ale zawsze można ten bardziej "czytany" egzemplarz oddać do biblioteki :-) pozdrawiam, pijaw_nałogowy_kupowacz_książkowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noida Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 00:25 A ja lubię czytać książki a nie mieć książki. Staram się pamiętać to, co było w niej- ciekawego, mądrego, ważnego. Dlatego zupełnie mi nie przeszkadza, jeśli nie mam książki na własność. Mam na własność to, co mi zostało w głowie. Książki nie są dla mnie fetyszami... a jeśli coś mi się rzeczywiście wbiło w pamięc na tyle, żeby chcieć do tego jeszcze wrócić- wtedy kupuję. Ale najczęsniej nie mam czasu wracać do przeczytanych książek- szukam wciąż czegoś nowego. Tyle jeszcze zostało do przeczytania i na pewno wszystkiego nie będę mieć w swojej biblioteczce... Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 28.12.02, 01:04 Hmm.. Fetysze to za dużo powiedziane... po prostu - lubię bardzo widok półki z książkami, lubię co pewien czas otworzyć dawno czytaną ksiażkę i na chybił trafił coś przeczytać... Lubię miec tę pewność, że gdy mam napisać coś na jakiś temat, to nie ruszając się z domu znajde jakąś literaturę... Tak było na studiach, tak jest też teraz, gdy mam znajomych (jeszcze) na studiach i szukam czegoś dla nich... ochrona środowiska, średniowiecze, astronomia, biologia mózgu, masa literatury pieknej z całego swiata... Tu znajdziesz wszystko :-)))) Lubię to uczucie :-))) ALE NAJBARDZIEJ LUBIĘ CZYTAĆ. Potem zbieram :-) pozdrawiam :-)) pijaw :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kmjz Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 28.12.02, 00:53 Książka z biblioteki nigdy nie jest taka jak ta z własnej półki, ale nie mam żadnych oporów przed wypozyczaniem. Przede wszystkim argumentem sa ceny, raczej nie byłoby mnie stać na zakup WSZYSTKICH książek, ktore przeczytalam i przeczytam;)). Także czasem książka jest bardzo trudna, bądź zgoła nie możliwa do kupienia. Jeśli już mowa o bibliotekach, to jak jest z czytelniami w waszym przypadku? Ja przez długi czas nie moglam się do nich przyzwyczaić. Zero skupienia, mierne efekty nauki:( Przekonalam sie do nich dopiero kiedy trafilam do czytelni PANu w Krakowie:)) Niesamowite miejsce, wspaniała ( ja dla mnie) atmosfera i b. mili bibliotekarze ( szczególnie ten starszy pan:)) zawsze gotowi pomóc. Do dzis z sentymentem wspomina to miejsce. Oczywiscie Jagielonka, ktora wbrew pozorom da sie lubić. NIezapomnę, ja po raz pierwszy weszlam do czytelni głownej i zobaczylam wielka salę wypełniona książkami:))) Cudowne uczucie.Lecz pomimo tych dwóch miejsc każda nowa czytelnia jest dla mnie pewnego rodzaju stresem. Dopiero kiedy poznam miejsce i bibliotekarzy zaczyna się tam czuc w miare swobodnie:))) Oj, troszkę długi tekst wyszedł..;)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.szel-sat.com.pl 28.12.02, 13:31 Lubimy. Z oszczędności również- gdybym miała kupowac wszystkie książki , które czytam to chyba umarłabym z głodu. Poza tym u mnie panie bibliotekarki sa przemiłe- nigdy nie wlepiaja kar i ze skóry wyłażą żeby znaleźć coś czego szukam. Choć muszę przyznać , że ostanio zaniddbuję bibliotekę dla antykwariatów - nie tylko lubię czytac książki, lubie też książki jako przedmioty - mam stosy staroci - mój skarb to niemiecka książka kucharska z XVIII wieku - piekna jest:-)))) Czytelniom natomiast mówimy stanowczo NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 28.12.02, 20:31 doskonale cię rozumiem nie znoszę bibliotek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 28.12.02, 20:50 ja bardzo lubię. kocham zapach starych książek, a pozatym, co tu dużo mówić, nie stac mnie na kupowanie ksiązke które chciałabym mieć. nie jest oczywiście tak, że nie mam w ogóle ksiazke w domu, ale mam sporo takich, które kupiłam zanim się zapisałam do biblioteki i były to takie gnioty ze nie moge. po kolejnym wydaniu 40 zł. na beznadziejną ksiązke zapisałam się do biblioteki i tylko wtedy, gdy naprawdę spodoba mi się jakas ksiązka to ją kupuję. jest jeszcze jeden powód dla którego często chadzam do biblioteki, ale być może zostanę mocno ochrzaniona gdy powiem jaki to powód :-). otóż w bibliotece do której jestem zapisana czesto jest syn bibliotekarki, pare lat starszy ode mnie, boskiej urody i zawsze mi pomaga wybrać fajną ksiązkę. ale ten powód jest bardzo przyziemhy więc się trochę go wstydzę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:02 A ja uwielbiam i biblioteki, i czytelnie. Nawet po mojej małej , osiedlowej bibliotece potrafię snuć się godzinami. W czytelniach się uczę, bo w domu to w ogóle mi nie wychodzi. Może sprzyja nauce atmosfera czytelni (pewnie zależy też od czytelni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.crowley.pl 28.12.02, 22:50 Uwielbiam chodzic do biblioteki, grzebac sie w tych ksiazkach i od czasu do czasu znajdowac jakies superinteresujace rzeczy. Pierwsza rzecza jaka robie po egzaminach jest wyprawa "do bibliotek" z wielka torba, do ktorej laduje wszystkie ciekawe pozycje, jakie mi sie nawina pod reke. Musze przyznac, ze wole wypozyczyc ksiazke niz ja kupic nie tylko z powodu pieniedzy - tych kupionych z reguly po prostu nie udaje mi sie przeczytac, bo odkladam je na pozniej, i jeszcze pozniej, czytajac najpierw te pozyczone. Czytelnie nie cierpie, chociaz znam taka jedna, ktora jeszcze ujdzie. Generalnie trudno sie skupic, krzesla niewygodne, oswietlenie fatalne. Juz wole czytac kserowki. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 29.12.02, 08:21 Kiedyś często korzystałam z bibliotek i wiele im zawdzięczam. Czytałam wtedy głównie klasykę: Dostojewskiego, T.Manna, Prousta ... itd Teraz mam tych i innych autorów u siebie w domu i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej :-) Do bibliotek już nie zaglądam. Moja jest bardzo zacnie wyposażona , co - niestety - doceniają też moi znajomi :-))) Dużo kupuję. Lubię kupować książki. Chcę mieć książki. Muszę mieć w domu dużo książek. I nie ma to nic wspólnego z instynktem posiadania, który u mnie słabo jest rozwinięty :-) Dla mnie biblioteka domowa to nieodzowny składnik mojego prywatnego ''pejzażu'' :-) Oczywiście kupowanie książek to nadwyrężona kasa, no ale ja pracuję między innymi i na tę przyjemność.... A czytelnie ? Nie, nie .... Pozdr. :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? 31.12.02, 13:05 ada08 napisała: "> Dużo kupuję. Lubię kupować książki. Chcę mieć książki. Muszę mieć > w domu dużo książek. [...] Dla mnie biblioteka domowa to > nieodzowny składnik mojego prywatnego ''pejzażu'' :-)" O! To to! Właśnie! Najlepszy argument dlaczego zbieramy :-) Dlaczego ja nie potrafiłem tego tak prosto zdefiniować? :-( Pozdrawiam serdecznie :-) pijaw :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.gliwice.pl / 192.168.1.* 31.12.02, 16:03 A ja lubię biblioteki, bo... w domu na półkach nie mam już miejsca. Wszędzie książki, nawet te czytane w dzieciństwie - bo szkoda się pozbyć, bo moze jeszcze się przydadzą... Podwójne rzędy - trzeba się przekopywać, zeby coś wydobyć... Kupuję tylko te książki, co do których jestem pewna, że warto je mieć. Te, których nie znam - wypożyczam. Jeśli spodobają mi się wypożyczone z biblioteki dwie kolejne książki tego samego autora - niewykluczone,ze kupię trzecią; już bez "sprawdzania". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enigma Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 31.12.02, 20:39 Brzydzę się!!!!!!!! Książki najczęściej czytane mają tłuste kartki, okładki się lepią, a już odruch wymiotny powodują znajdujące się w nich włosy. Nie wspomnę o latających i brakujących kartkach. Chodzi tu o książki z porządnej biblioteki miasta wojewódzkiego. Ale - takie książki, jacy czytelnicy. Na szczęście mam zaprzyjaźnioną panią, która odkłada mi co leosze egzemplarze. A cz korzystacie z biobliotek uczelnianych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 31.12.02, 22:19 w mojej bibliotece na szarym koncu Nowej huty w Krakowie nie ma tłustych karte (co najwyzej pożółkłe bo dawno wydane-ale czy rok wydania ma wpływ na książkę?), pożyczyłm mnustwo książek z tamtąd i jak na razie widziałam jedna naderwana kartkle, która była tasmą zalepiona. włosów tez nie widziałam. raz czy dwa wyleciała mi jakaś wizytówka czy ulotka która prawdopodobnie służyła osobie czytającej tą ksiązkę przede mną za zakładkę. ja cię jnie opierzam, możliwe że w twojej tak jest. ja cię nie zmuszam, żebys korzystał z bibliotek jeśli ich nie lubisz. ale po prostu tak sobie myśle jak to możliwe, ze na hamskim osiedlu w nowej hucie gdzie 99% chłopaków to dresy a 99% dziewczyn to słodkie idiotki co poza makijazem i dresami nic nie widzą, a jednak ksiązki w bibliotece sa super. i to ne dlatego że nie pozyczane nigdy. na karteczkach na których pani bibliotekarka przybija date brakuje miejsca. widac, że takich karteczek było wczesniej mnustwo poprzyklejanych. i mnie jakos to tak cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enigma Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 31.12.02, 23:03 Droga Kasiu! Zupełnie opatrznie mnie zrozumiałaś Nie napisałam, że nie lubię książek - mogę nie lubić czytelników, którzy doprowadzają je do mało estetycznego stanu. Nie mam zastrzeżeń do zawartości księgozbioru, a dużo szacunku do prywatnych darczyńców, którzy go wspomagają. Cieszę się, że należysz do tej 1% elity na nowohuckim HAMSKIM osiedlu i mam nadzieję, że gdy następnym razem będziesz wypożyczała MNUSTWO książek Z TAMTĄD, sięgniesz również po słowniczek ortograficzny. Na razie kończę przyjacielską wymianę poglądów, gdyż impreza sylwestrowa zaczęła się rozkręcać. Szczęśliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 31.12.02, 23:28 droga enigmo ty takze mnie źle zrozumiałaś absolutnie nie chciałam cię urazić nie napisałam, ze ty nie lubisz książek itd. tak tylko chciałam zwrócic uwagę, ze pomimo narzekania jaki to mały procent ludzi książki czyta okazuje się że jednak czyta całkiem sporo ludzi na CHAMSKIM osiedlu w nowej hucie. bardzo przepraszam za literówki, które niestety bardzo czesto mi się zdarzaja i staram się z tym walczyć ale jka widac z marnym skutkiem. acha i doszlam do wniosku że całe zycie się człowiek uczy do tej pory dałabym sobie głowę uciąć że mnóstwo się pisze przez "u" dziękuję, że mnie oświeciłas przynajmniej nie będę musiała słownika pożyczać zresztą i tak bym nie pożyczała bo juz mam acha i ponoc dyslekcję mam ale i tak w to nie wierzę :-) mam nadzieję, że juz wszystko sobie wyjasniłyśmy pozdrawaim cię mocno i idę czytać - znowu tak spedzam sylwestra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: derwisz:* / 10.5.6.* 01.01.03, 10:24 O rany, mam nadzieję, że już wytrzeźwiałaś po imprezie.... Twoja argumentacja jest porażająca... Brzydzisz się, a jednak zaprzyjaźniona bibliotekarka coś Ci tam odkłada... A kiedy się z nią zaprzyjaźniłaś? Podawałaś jej rękę? Uważaj, podobno między kartkami książek, przyklejone do włosów i resztek potraw, czają się niesamowicie groźne wirusy i bakterie.... Masz rację, jacy czytelnicy, takie książki... Niektórzy z tych biednych ludzi jedyny kontakt z książkami mają właśnie poprzez biblioteki, bo ich - wyobraź sobie - na książki nie stać. Mam nadzieję, że nie zrobiłam błędów ortograficznych - odbieram Ci tym samym oręż z ręki.... Mimo wszytsko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enigma Re: Czy lubicie wypożyczać książki z biblioteki? IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 31.12.02, 23:54 Droga Kasiu! Pardon, może byłam nieco złośliwa - wiesz, jak to jest z Sylwestrem; przypominają się boleśnie wszystkie niedotrzymane noworoczne / z ubiegłego roku/ postanowienia, wiatr hula po plecach / w moim prawym górnym rogu mapy jest minus piętnascie, a panowie w garniturach non stop się wietrzą/ i w dodatku do tańca prosi nie ten, co trzeba. Cieszę się, że wstępuję w Nowy Rok z nikim /wirtualnie/ nie skłócona. Za 5 minut północ. Pozdrawiam Cię serdecznie. Do zobaczenia /"przeczytania"/ przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Lubię IP: derwisz:* / 10.5.6.* 01.01.03, 10:27 Biblioteka ma swoją magię, może właśnie dlatego, że książki są sczytane, nie moje, itp. Można sobie buszować w starych egzemplarzach - to jeszcze zależy od bilbioteki. Ktoś pisał, że musi mieć książkę, bo inaczej ma wrażenie, że jej nie przeczytał - zgadzam się. Ja kupuję książki, z którymi po przeczytaniu rozstać się nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan O tak IP: *.hispeed.ch 02.01.03, 01:19 Po pierwsze, mam już ponad jedną ścianę książek, co zauważam przy przeprowadzce. Po drugie, wiele książek używa się raz - większość albumów obejrzałem i "posiadam". Książki - zwłaszcza piękne albumy - sporo kosztują. W bibliotece mogę pożyczyć książki na ryzyko - takiego np. Claude Simona - noblista, ale niestrawny, oddaję i sprawa załatwiona. Przy moim przerobie poszedłbym z torbami - dodaję, że nie wszystko czytam do końca, czasem chcę mniej więcej wiedzieć, co to jest - patrz wyżej. Wniosek - lubię biblioteki, najlepiej z dostępem do półek, wszędzie z nich korzystam. Jak byżem raz 5 tygodni w Denver, jako obcy nie mogłem się zapisać, ale chadzałem. Mieli tam książki w najdziwniejszych językach, w tym w polskim - widziałem rysunki Mleczki. Dodaję, że mieszkam w Szwajcarii, biblioteki są dobrze zaopatrzone (różnojęzycznie) i bez formalności (tj. mając pobyt, a nie będąc studentem czy pracownikiem) mogę się np. zapisać do biblioteki politechniki, czy uniwersytetu w Zurychu, Bernie, Bazylei. Karty biblioteczne stanowią istotną część grubości mojego portfela. Hmmm... pieniądze też mam, na innych kartach ;-) A jak naprawdę coś chcę mieć na dłużej, lub jestem w jakimś dziwnym kraju i wiem, że na miejscu będzie to trudno dostępne, to kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś