monikate
02.05.06, 21:31
Właśnie skończyłam czytać "Dwie poważne damy" Jane Bowles. Umęczyła mnie
setnie, ledwo przebrnęłam i nic nie zrozumiałam. Pisane toto jakąś dziwną
manierą, klimaty jak stąd na Saturna. Nawet się nie domyslam, o co w niej
chodzi! Nawet piekna forma tego nie ratuje, bo takowej się nie dopatrzyłam :(
A przecież "ta jedyna w swym rodzaju proza skrzy się humorem, najgłębszym
smutkiem, szczęściem prawie nie do zniesienia - słowem wszystkim, co było,
jest i będzie probierzem sztuki genialnej".
A i w google o Bowles sobie teraz poczytałam, jaka ona genialna pisarka
jest..yyyy...niczewo...
Może po prostu taka tępa i strasznie racjonalna jestem? Może mnie kto oświeci
w temacie?
Czy macie takie książki, których kompletnie nie zrozumieliście?