Gość: alka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.05.06, 12:59
potrzebuję tego na gwałt,a książkę czytałam jakiś czas temu,próbuję to
odnaleźć,ale na razie bezskutecznie.otóż :jest taki monolog Agłaji,zaraz go
zacytuję-czy wiecie mzoe w jakis okolicznosciach,do kogo ona to mowi?co czuje
do tego do ktorego to mowi?oto tekst(moim zdaniem ona to mowi do Myszkina,ale
chce wiedziec na pewno.pomozcie.napsizcie tez okolicznosci itd.
"chce panu zaproponowac,zeny pan zostal moim przyjacielem.coz pan
wytrzeszczyl na mnie oczy?mzoe pan nie chce przyjac mojej propozycji?a co pan
myslal?po co ja bym pana tu wzywala?pan mzoe tez mnie uwaza za glupstaska,za
jakiego wszytscy mnie w domu maja?niech pan slucha,dlugo na pana
czekalam,myslalam i narreszcie pana wybralam.nie chce by sie zem mnie
wysmieano w domu,nie chce,zeby sie ze mna drazniono.nie chce zeby mnie wciaz
wydawano za maz. chce,chce no chce uciec z domu,a pana wybralam ,zeby mi pan
w tym dopomogl. tak tak uciec z domu.nie chce zeby mnie wciaz zmuszano,nie
chce sie rumienic.z panem chce mowic o najpowazniejszych sprawach i pan ze
swej strony nie powinien niczego ukrywac.chce byc odwazna i niczego sie nie
bac. 20 lat trzymaja mnie w butelce i tylko wydaja za maz. chcialam juz uciec
jak miala 14 lat,ale bylam glupia.nie chce jezdzic po ba;lach,cce ;ludziom
przynosic pozytek. umyslilam sobie zeby zajc sie praca wychowacza,i liczylam
na pana bo pan powiedzial ze lubi dzieci,jesli nie teraz to w
przyszlosci.miech mi pan powie czy pan jest bardzo uczony? to szkoda,bo ja
myslalam...jakze to ja myslalam?pan jednak bedzie mna kierowal,bo ja pana
wybralam.jesli pan sie nie zgodzi to wyjde za maz za gawrille ardolionowicza."