h_oliveira
06.05.06, 14:54
Odrobinę bolała mnie głowa po wczorajszej zawierusze i poczułem ogromną
niemoc, nie mając nic ciekawszego do roboty wszedłem na forum i ku mojemu
zdziwieniu, po prawie miesiącu ciszy, ktoś nareszcie coś tu napisał!!
Postanowiłem to uczcić i jako że mogę jedynie coś napisać, piszę:
HORYZONT ZDARZEŃ
forma samotworząca
błyska kolorowo
szukając ideału
zatraca swe piękno
wzbiwszy się w górę
nie opada
dryfując na wodach oceanu nicości
słucha liści szeleszczących na wietrze
pod płaszczem utkanym z motyli
przechodzi w inną rzeczywistość
w wiecznym ogniu
hartuje swe ostrza
pod sklepieniem ze szklanych cegieł
ewoluuje na nowo
pod niebem zasnutym chmurami
puka do drzwi pustki
nikt nie otwiera