"Różowe tabletki na uspokojenie" - Krystyna Jan...

IP: *.softel.elblag.pl 06.01.03, 01:57
Co wieczór delektuję się 1 felietonem z tej książki,są tak
urodziwe,że poskramiam się by nie czytać następnego - gaszę
swiatło lampki i z sympatią myślę o autorce zasypiając.Życzę
p.Krystynie wyłącznie dobrych dni(żałując,że "dobry"znajomy
przeczytał Jej tę ola boga "recenzję"; w dodatku w takim
momencie jak dzień 25 lecia pracy scenicznej!!!)Choc to już
niemodne ,rumienię się za te osoby,bo nic innego nie mogę
uczynić.Pani(?)" jow" polecam u fryzjera masaż skóry głowy -
wykonują go w lepszych salonach fryzjerskich(maja także do
poczytania "Gazetę W.."-podobno dobrze robi na ukrwienie skóry
głowy,a co za tym idzie na lepsze jej funkcjonowanie(mam na
myśli oczywiście wyzbycie się krytykanctwa w miejsce krytycyzmu)
Pozdrawiam wszystkich pozytywnie myślących czytelników w Nowym
Roku.Buziaki
    • Gość: caline Re: IP: *.syrena.com 06.01.03, 10:14
      Porównanie tych felietonów do gazet u fryzjera jest jakimś
      nieporozumieniem - autorce recenzji brak chyba wrazliwości, albo
      po prostu nie czytała "Różowych tabletek..."
    • Gość: Layla Re: Rozowe tabletki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 10:18
      Szanowna Autorko tejze "krytyczki"...
      czy Pani przeczytala, co Pani napisala? Pani tekst to jest
      mistrzostwem swiata w konkurencji "nierowne teksty". Nawet mi
      sie dalej pisac nie chce o tym artykule...
    • Gość: tajga Re: IP: 10.202.57.* 06.01.03, 12:02
      To przykre, że ktoś kwituje miłą, ciepłą, pełną życzliwości do
      ludzi książkę taką quasi-recenzją. Po co?
      Może czasem rzeczywiście lepiej iśc do fryzjera niż pisać -
      zwłaszcza jeśli się nie ma nic do powiedzenia.
    • Gość: Paweł Re: "Różowe tabletki na uspokojenie" Krystyny Jandy IP: *.ggr.co.uk 06.01.03, 13:42
      Kolejna "recenzja" udowadniająca, że z krytyką (praktycznie
      każdą; literacką, filmową, teatralną itd.) jest nienajlepiej...
      A nawet bardzo źle!
      Ale to już nie jest problem czytelników - powinni o tym pomyśleć
      ludzie zatrudniający takich "fachowców" i "znawców".
    • Gość: Ewka Re: "Różowe tabletki na uspokojenie" IP: proxy / 194.181.108.* 06.01.03, 15:16
      Książka jest świetna. Może niech Pani chodzi do fryzjera, bo
      chyba nie "na lekturę" Pani tam chodzi. Jeśli chodzi o WYsokie
      obcasy to wydawane są również na "nędznym papierze".
      • Gość: Jo Nie czepiajcie się tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 18:52
        Wszystkieście Panie doczepiły się tych gazet u fryzjera nie dostrzegając
        wielkiego podziwu i symaptii, jakim autorka opinii darzy panią Jandę. Nie
        przesadzacie czasem? Nikt naprawdę nie dostrzega dobrych intencji autorki?
        Pewien pan chcąc pochwalić pewną panią domu, powiedział niefortunnie: "Ojej,
        jakie dobre ciasto, prawie zupełnie jak kupne". Że wypadło mu to nieco
        niefortunnie? Właściwe intencje zostały spostrzeżone i docenione.
        A ja właśnie PO lekturze tej "wygwizdanej" przez Was recenzji, nabędę
        sobie "Różowe tabletki".

        PS. Szanowne Panie zapewne u fryzjera czytają Carrolla, Whartona albo Joyce'a?
        • martul Re: Nie czepiajcie się tak! 10.01.03, 14:48
          Tez sie strasznie zdziwilam po tych postach:( Czytajac recenzje odebralam ja
          bardzo pozytywnie i chociaz pania Jande lubie tak sobie, to mam ochote
          przeczytac opowiadania. Opis odebralam jako cieply i pozytywny, ale ja ogolnie
          taka naiwna widocznie jestem...

          martul
Pełna wersja