Gość: Bożena
IP: *.softel.elblag.pl
06.01.03, 01:57
Co wieczór delektuję się 1 felietonem z tej książki,są tak
urodziwe,że poskramiam się by nie czytać następnego - gaszę
swiatło lampki i z sympatią myślę o autorce zasypiając.Życzę
p.Krystynie wyłącznie dobrych dni(żałując,że "dobry"znajomy
przeczytał Jej tę ola boga "recenzję"; w dodatku w takim
momencie jak dzień 25 lecia pracy scenicznej!!!)Choc to już
niemodne ,rumienię się za te osoby,bo nic innego nie mogę
uczynić.Pani(?)" jow" polecam u fryzjera masaż skóry głowy -
wykonują go w lepszych salonach fryzjerskich(maja także do
poczytania "Gazetę W.."-podobno dobrze robi na ukrwienie skóry
głowy,a co za tym idzie na lepsze jej funkcjonowanie(mam na
myśli oczywiście wyzbycie się krytykanctwa w miejsce krytycyzmu)
Pozdrawiam wszystkich pozytywnie myślących czytelników w Nowym
Roku.Buziaki