'Małe zbrodnie małżeńskie"

18.05.06, 11:22
www.merlin.com.pl/frontend/towar/416587
Bardzo prosze o opinię .może macie jakies inne pomysły na książke o relacjach
miedzy małżonkami , taką pozytywną ,mądrą .potrzebne na prezent .
    • mamarcela Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 18.05.06, 11:33
      Ustawicznie polecam "Dwoje ludzi" A.A. Milne'a (tak, tak tego od Kubusia
      Puchatka), ale niestety z tego, co wiem nikt nie wpadł na to, żeby wznowić. Jak
      wielu innych książek. :-)
      • noida Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 18.05.06, 12:10
        A "Małe zbrodnie małżeńskie" takie sobie są. Nie polecam chyba w sumie.
        • Gość: jaija Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.05.06, 15:34
          Ja też nie polecam. Wydumane i troszku pretensjonalne (te dialogi) - co za
          ludzie tak mówią do siebie?
    • ada08 Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 18.05.06, 19:22
      bea-sjf napisała:

      > może macie jakies inne pomysły na książke o relacjach
      > miedzy małżonkami , taką pozytywną ,mądrą .potrzebne na prezent .

      L.Tołstoj "Anna Karenina", ileż tam o małżeństwie! Już od pierwszych zdań!
      Takoż 'Buddenbrookowie' T. Manna, dużo o małżeństwie. Oraz 'Noce i dnie'
      Dąbrowskiej. I 'Cudzoziemka' Kuncewiczowej. I 'Pod wulkanem' - Lowry.
      I sztuczki teatralne klasyków tego gatunku, jako to Molier i Szekspir (ten
      to nawypisywał o małżeństwie!!!, a złe języki mówią, że ponoć wcale nie był
      żonaty! wszystko zmyślił!)

      No, zaraz ... To może nie są najbardziej pozytywne przykłady .... Jeszcze
      ktoś mógłby pomyśleć, że zniechęcam do zarejestrowania Związku dwóch ciał
      i dusz :-)

      To może inaczej :-)


      "A ponieważ dostałeś coś tak drogo cenił,
      Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił".
      "Bóg zapłać"."Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,
      Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz?
      Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?"
      "Nie ze wszystkim; luboć to zazwyczaj tak bywa,
      Pierwsze czasy cukrowe". "Toś pewnie w goryczy?"
      "Jeszczeć!" "Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!
      Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz tak jak drudzy,
      Co to swoich małżonek uniżeni słudzy,
      Z tytułu ichmośćiowie, dla oka dobrani,
      A jejmość tylko w domu rządczyni i pani,
      Pewnie może i twoja?" "Ma talenta śliczne:
      Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne,
      Piękna, grzeczna, rozumna".

      (...)

      /Krasicki/


      Mąż jest tuman, marnotrawca, leń.
      Stoi przy oknie lub biega po mieście
      przez cały dzień.

      Patrzy, patrzy, na tramwaj, na śnieg.
      Gwiżdże i mruczy, kręci się, szuka jak szpieg.

      Książki czyta, przerzuca za tomem tom,
      Książek, foliantów dziwacznych pełen dom.

      Mówi mętnie, nerwowo, spieszy się wciąż.
      O czym tak ciągle myśli i co tak szepcze
      mój mąż?

      Wieczorem pije wódkę. Jestem zła.
      W oczach, w oczach kochanych pijana mgła.

      W oczach, w oczach kochanych, mgła ...
      mgła ...

      Ale on klęka przede mną i oczy zamyka
      I wtedy rozumiem słowo: JA

      /Tuwim/

      No. Te dwa wiersze to chyba pozytywne przykłady, równowaga jest zachowana
      i żadnego seksizmu (chociaz może kobieta jest troszkę górą):-)

      A najlepiej to tej Młodej Parze nie dawaj w prezencie książek, tylko życz
      jej Wszystkiego Najlepszego! Bo nie po to ludzie się żenią, żeby potem siedzieli
      i książki czytali (zwłaszcza osobno). Książki to i bez ślubu można czytać ;-)
      a.
      • miau25 Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 18.05.06, 20:26
        Ja polecam "Mężczyzne i żone" - autor Tony Parsons. Lekkie, ale bardzo fajne,
        polecam zwlaszcza czytanie w oryginale, czyli po angielsku.
      • bea-sjf Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 19.05.06, 12:50
        To ma być prezent dla koleżanki ,która żoną jest juz latek kilka ,ale takie
        klimaty jak budowanie dobrych relacji między ludźmi bardzo interesują .Powinna
        być to raczej literatura świeża ,zanurzona w naszych czasach i problemach.Nad
        Patersonem się zastanawiam .
        • agnieszka_azj Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 19.05.06, 15:29
          Bea, a może to
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/450673
          Bardzo lubię książki Joanny Trollope, bo choć wyglądają na zwykłe romasidła, to
          jednak zaskakują. Tu (uchylę rąbka tajemnicy :-) do rozwodu jednak nie dochodzi.
          • bea-sjf Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 20.05.06, 12:33
            Wciągam Trollope na listę ,dziś sprawdzę w realu .
            Agnieszko ,jakoś nie mogę się zabrać za pisanie ,wybacz mi milczenie !
            Pozdrawiam gorąco!!!!
    • llilly Re: 'Małe zbrodnie małżeńskie" 20.05.06, 13:52
      Ja nie polecam, kiczowate, pretensjonalne i banalne.Zupełnie nie rozumiem, skąd
      ta popularność.
Pełna wersja