"mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce?

IP: 81.15.192.* 19.05.06, 23:42
...chcialbym sie dowiedziec, jakie sa wasze opinie.
    • staua Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 20.05.06, 02:27
      "Mag" byl ksiazka, ktora mnie powalila na kolana, gdy przeczytalam ja w klasie maturalnej. Bardzo
      wpasowala sie w moje zycie, to jedno, ale pierwszy raz czytalam wtedy ksiazke, ktorej autor tak
      postmodernistycznie (excusez le mot) bawi sie kosztem czytelnika, zwodzi go i mami. Niemal
      natychmiast przeczytalam ja po raz drugi, co tylko utrwalilo to wrazenie. Od tej pory uwazam "Maga" za
      b. znaczaca ksiazke w moim czytelniczym dorobku - do tego stopnia, ze boje sie ja przeczytac teraz,
      po kilkunastu latach nie siegnelam po nia mimo czytania wielu opinii (w tym niepochlebnych) na forum
      (poszukaj w wyszukiwarce, tak przy okazji). A moze wlasnie z powodu tych opinii nie przeczytalam
      "Maga" jeszcze raz (choc bardzo chcialabym, ale nadal sie waham) - moze jest on kolejna powiescia o
      dojrzewaniu, ktora trzeba przeczytac w odpowiednim momencie, inaczej nie wyczuje sie tej magii?
      A co Ty o niej sadzisz?
      • lirael Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 20.05.06, 08:20
        Gdybym miała wymienić kilka książek najważniejszych, po których nic już nie
        było takie jak dawniej, "Mag" znalazłby się na pewno w ścisłej czołówce.
        W moim odczuciu to rewelacyjna powieść i najbardziej niepochlebne opinie innych
        czytelników (które szanuję) nie zmienią mojego zdania na ten temat. Książkę
        przeżyłam, a nie tylko przeczytałam.
        Polemizowałabym z opinią, że ta książka najbardziej podoba się osobom młodym.
        Tuż po mnie przeczytała ją moja mama i była nią równie zauroczona jak ja, a
        może nawet bardziej.
        Pozdrawiam serdeczie.
      • formaprzetrwalnikowa Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 20.05.06, 09:06
        a ja myśle, ze zgodnie z zasadą, ze pewne ksiazki nalezy czytac tylko w pewnym
        okresie życia, bo inaczej 'nie działają' (ja to nazywam zasadą Wilka stepowego)-
        przeczytałam Maga za późno o jakieś 5-6 lat, chociaz neizupełnie wiek mam tu
        na mysli, a raczej 'etap zyciowy' (najjaskrawiej widoczny w młodosci, keidy
        to 'etap zyciowy' jest 'etapem rozwojowym' i odwrotnie).
        A zatem: MAg nie powalił mnie na kolana, aczkolwiek wciągnął na tyle, że mimo
        lekkiego znudzenia (excuze-moi, mon amie staua, le mot ;-)) owym posmodernizmem
        i metafizyką oczywistości jakoś dobrnełam do konca owego strasznie grubego
        dzieła. z drugiej jednak strony nie zapamiętałam z tej ksiazki prawie nic - w
        sensie 'o czym jest' (poza moimi odczuciami)- więc nie wiem, czy ja w ogole
        powinnam się odzywać
        ;)
        • Gość: gamoń Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 20.05.06, 15:03
          Mi ją kiedyś zona podsunęła - zmęczyła mnie okrutnie, sam nie wiem skąd u mnie
          było tyle heroizmu, by przebrnąć przez kilkaset stron bzdur.
          A więc jak bębęn Charlie Watts'a, z zewnątrz może i ładny, ale środku pusty -
          jak to bęben.
          • Gość: Tam Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.centertel.pl 20.05.06, 18:30
            Mnie książka nie powaliła na kolana. Fajnie i szybko się czytało, ale niestety
            jeszcze szybciej zapomniało. Taka sobie, zwyczajna czwóreczka, jak dla mnie. A
            w związku z tym,że "Larwa" Fowlesa wydała mi się okropna, a "Mag"
            pzeciętny, "Kochanica Francuza" wciąż leży na półce i od paru dobrych lat nie
            mogę się za nią zabrać... warto?
        • kawa_malinowa Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 22.05.06, 19:19
          va ja myśle, ze zgodnie z zasadą, ze pewne ksiazki nalezy czytac tylko w pewnym
          > okresie życia, bo inaczej 'nie działają' (ja to nazywam zasadą Wilka
          stepowego)
          > -
          > przeczytałam Maga za późno o jakieś 5-6 lat, chociaz neizupełnie wiek mam tu
          > na mysli, a raczej 'etap zyciowy' (najjaskrawiej widoczny w młodosci, keidy
          > to 'etap zyciowy' jest 'etapem rozwojowym' i odwrotnie).


          A mnie wlasnie powalil. Czytany pierwszy raz w polowie liceum. Pozniej liczne
          powroty, podwojne akty semantyczne, i tak dalej. Chyba ksiazka najwazniejsza.
    • Gość: zzz Re: o jakim "magu' mowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:49
      może oświecicie neofitów a nie tylko bla, bla,bla
      • jarka63 Re: o jakim "magu' mowa? 22.05.06, 11:32
        Tytuł: "Mag", autor: John Fowles.
        Była to moja ulubiona książka,przeczytałam ją jako nastolatka i potem
        regularnie czytywałam co rok-dwa, zawsze wciągała mnie niesamowicie,potrafiłam
        czytać do rana.Aż tu kiedyś parę lat temu wzięłam ją po raz -nasty do ręki i po
        pierwszych trzech stronach stwierdziłam, ze to stek pretensjonalnych,
        szowinistycznych bzdur.Tak więc zgadzam się, to trzeba przeczytać odpowiednio
        wcześnie.
    • huney Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 22.05.06, 14:49
      autor w samej książce pisząc ksiązkę dopieszczał się sobą ;)
      • Gość: gamoń Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 22.05.06, 17:56
        nie zgadzam się z tezą, iż trzeba ją przeczytać w odpowiednim wieku - jej nie
        nalezy czytac
        • zielonamysz Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 23.05.06, 09:49
          Mnie tez MAg powalil na kolana. To bylo zuelnie cos innego, wtedy gdy czytalam
          go pierwszy raz, szmat czasu wstecz. Jak taniec 7 zaslon ,co raz inne sie
          pojawialy widoki i ta zabawa z czytelnikiem ktorego autor wodzi zwodzi zadziwia
          strasznie mnie wciagnela.Mam ochote jeszcze raz przeczytac. I zrobie
          to.Kochanica tez dobra. Natomiast Mantissa mnie znudzila.
          Autor sie sam ze soba zabawia.Jasne! I to w kazdym znaczeniu.
          Ale nie kazdy umie sie tak bawic i uchylil drzwi i mozemy popatrzec. Podpatrzec.
    • Gość: mag Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: 213.77.9.* 23.05.06, 12:47
      Pomimo, iż nie zmieniła mojego życia (nie dostarczyła ku temu powodów),
      wspominam ją mile jako tło wakacji w Grecji. Bardzo udany literacko urlop.
      • Gość: marla Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.suwo / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:01
        Fakt, jesli jestes w klasie maturlanej istnieje szansa ze cię powali. Czym
        później tym mniejsze szanse ;) Ja odpadłam przy 1/3 uznałam,ze szkoda czasu.
        • 4litery Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 23.05.06, 14:25
          Nie dałem rady, książka była dla mnie za nudna, a swoją treścią i tzw.
          zawartością merytoryczną nie usprawiedliwiała tej nudy. Znajoma od której
          pożyczyłem zachwalała, a na forum (kiedy przyznałem się do porażki) zdania też
          były podzielone.

          Drugie podejście - skończyłem prawie w tym samym miejscu - wizyta w domu tego
          starego Greka(?). Trzeci raz już raczej się do niej nie wezmę, szkoda czasu.
          Jest wiele ciekawszych i lepszych książek.

          Żeby było jasne, przebrnąłem przez parę książek uzwananych za killery, jeśli
          tylko były (wg mnie) tego warte. Ostatnią książką, której (dawno temu) nie
          skończyłem z podobnych przyczyn była "Granica" Nałkowskiej.
          • mathias_sammer Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 23.05.06, 15:57
            4litery napisał:

            > Nie dałem rady, książka była dla mnie za nudna, a swoją treścią i tzw.
            > zawartością merytoryczną nie usprawiedliwiała tej nudy. Znajoma od której
            > pożyczyłem zachwalała, a na forum (kiedy przyznałem się do porażki) zdania też
            > były podzielone.
            >
            > Drugie podejście - skończyłem prawie w tym samym miejscu - wizyta w domu tego
            > starego Greka(?). Trzeci raz już raczej się do niej nie wezmę, szkoda czasu.
            > Jest wiele ciekawszych i lepszych książek.
            >
            > Żeby było jasne, przebrnąłem przez parę książek uzwananych za killery, jeśli
            > tylko były (wg mnie) tego warte. Ostatnią książką, której (dawno temu) nie
            > skończyłem z podobnych przyczyn była "Granica" Nałkowskiej.




            Zamiast tracic czas (nie masz aby poczucia marnotrawienia czasu...?)napisz
            lepiej o ksiazce, ktora osatnio z przyjemnoscia przeczytales/as. Czyz nie
            lepiej podzielic sie czyms ladnym, ba! uzasadnic odczuwanie przyjemnosci
            literackiej? A noz ktos trafi na Towj wpis, pomysli, zanotuje tytul i przy
            okazji bedac w ksiegarni kupi egzemplarz? No chyba , ze pracujesz w
            wydawnictwie i Twoim obowiazkiem jest negatywna krytyka wszystkiego, co
            wyjdziesie spod konkurencyjnego wydawnictwu isbn czy jak to tam sie nazywa.
            Wowczas zawisc nie bedzie uzasadniona, ale moze przez Twoich bliskich choc
            troche zrozumiala?

            Klaniam sie

            M.S.
          • mietowe_loczki Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 24.05.06, 17:30
            A pamiętasz, że tak naprawdę do domu Conchisa zwabił bohatera śpiew? To nie
            była taka zwykła wizyta. Zauważ, że trafił tam po nieudanej próbie samobójstwa.
            Bo tak naprawdę ta grupa sympatycznych ludzi od tego samobójstwa go odwiodła,
            chociaż ten debil oczywiście tego nie zauważył. Urfe został wybrany, bo miał do
            odwalenia pewną robotę. Jaka to była robota dowiedział się pod koniec powieści.
            A że moron był z niego tak naprawdę niesamowity prawie wszystko zepsuł - i psuł
            od początku, bo nie potrafił czytać znaków. A może potrafił, ale robił to źle.
            Jak Malvolio. Taki pożytek ze zbyt wysokiego IQ.
            • heather4 Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 06.06.06, 23:13
              mietowe_loczki : otóż to!
              można tą książkę potraktowac jako nudnawe powieścidło, ale moim daniem wiele w
              sobie kryje :)
              polecam wczytywanie się :-)
    • Gość: jak99 Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 28.05.06, 11:44
      Naprawdę warto przeczytać
      • mathias_sammer Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 28.05.06, 11:55
        Juz czytalem.

        M.S.
    • gaudia Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 08.06.06, 01:36
      sięgnęłam za późno, ale jestem w stanie sobie wyobrazić moja reakcję, gdybym
      nastolatką to zaliczyła. Znudziło mnie, tak zwyczajnie.

      Niemniej teraz, po przeczytaniu wstrząsającego postu loczków rozważę powrót.
      Tylko czemu to jest tak cholernie długie? Jak na "zabawę z czytelnikiem"
      zwłaszcza.
    • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 08.06.06, 19:31
      Kiedy przeczytałem ją ca 20 lat temu, zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie.
      Nigdy do niej nie wróciłem.
      • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 19.07.06, 20:58
        Właśnie wróciłem. Czyta się nieźle. Problem w tym, że zbyt dużo pamiętam...
    • Gość: kitty_cat Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.06, 11:29
      "Mag" Deaver`a też godny polecenia....
    • jak99 Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 20.07.06, 13:07
      Zdecydowanie polecam
      • Gość: gamoń Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.nask.waw.pl 20.07.06, 13:37
        zdecydowanie odradzam, niby to zgrabne i zwiewne jeśli chodzi o pomysł i formę,
        a tak naprawdę puste jak bęben,
        fowles'owi nadto chyba płacili od strony - bo wszystkie jego książki są
        obrzydliwie długie, a jesli dodać nudę z nich bijącą - to ciekaw jestem ile
        osób umarło podczas lekturalnych katuszy owej powieści
        • Gość: ania Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:57
          nie pwoaliła mnie na kolana, zgadzam się, że to taki "pusty bębven". Jesli te
          ksiązkę przeczyta się w wieku nastu lat, to może faktycznie wywrzeć wielkie
          wrażenie, ja miałam grubo ponad 20 i cóż...I faktycznie, gdyby ją trochę
          przyciąć, byłoby zdecydowanie lepiej:)
          • staua Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 21.07.06, 17:00
            Wszystkie jego ksiazki sa obrzydliwie dlugie????
            "Kolekcjoner" jest nawet bardzo krotki, a "Kochanica Francuza" tez objetoscia nie powala. czy ksiazki
            powyzej 100 stron sa dla Ciebie obrzydliwie dlugie, Gamoniu?
            • mamarcela Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 21.07.06, 17:11
              Cienkie w miarę są wspomniany "kolekcjoner" oraz "Hebanowa wieża", "Mantissa"
              i "Aristos".
              Średnie wspomniana "Kochanica Francuza" i "Larwa".
              Gruby "Mag" i jeszcze grubszy "Daniel Martin"

              Różnej objętości sa ksiązki Fowlesa :)
              • staua Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 21.07.06, 18:10
                Dodam jeszcze, ze pisal tez arcyciekawe eseje, wydane w tomie "Wormholes"; dlugosc jednego
                (parostronicowego) eseju nie powinna przekraczac nawet gamoniowatych mozliwosci czytelniczych.
                • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 21.07.06, 20:38
                  Nadal jestem w trakcie czytania "Maga" po latach. Bez wątpienia jest to świetne
                  czytadło, ale mam wrażenie, że to, co zachwyca ludzi w wieku ca 20 lat, nie
                  robi już takiego wrażenia 20-30 lat później.
                  • Gość: gamoń Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 21.07.06, 23:26
                    w przypadku grafomana Fowlesa to nawet cztery i pół strony to jest straszliwa
                    dłużyzna,
                    no ale zachwycjacie sie zasuszone guwernantki tfu-rczościa fowlesa i cieszcie
                    tym co napisał, bo juz nie napisze...
                    • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 21.07.06, 23:32
                      Czy mi się wydaje, czy tu jakaś żółć się wylewa? ;)
                    • mamarcela Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 21.07.06, 23:34
                      Gość portalu: gamoń napisał(a):
                      > no ale zachwycjacie sie zasuszone guwernantki tfu-rczościa fowlesa i cieszcie
                      > tym co napisał, bo juz nie napisze...

                      Łał. Aleś przywalił. Z grubej rury. Chyba musiałeś długo nad tym mysleć, ale
                      efekt osiągnąłes - idę sie zabić z rozpaczy.
                      P;-)
                      zasuszona guwernantka jedna z wielu na tym forum
                      • staua Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 22.07.06, 04:57
                        Projekcja postaci z ksiazki na wyimaginowanego czytelnika - dla gamonia wszyscy czytajacy Fowlesa to
                        Sary Woodruff.
                        Zreszta, przeciez tylko zasuszone guwernantki moga czytac cokolwiek, gamon nawet nie zaczyna w
                        obawie, ze moglby nie skonczyc (cztery i pol strony to rzeczywiscie niezly rekord).
                        • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 22.07.06, 09:05
                          Zawsze myślałem, że to książka raczej dla chłopców w wieku prawie dorosłym, a tu
                          proszę - zasuszone guwernantki! :)
                          • mietowe_loczki Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 22.07.06, 14:20
                            Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                            > Zawsze myślałem, że to książka raczej dla chłopców w wieku prawie dorosłym, a
                            > tu proszę - zasuszone guwernantki! :)

                            To JEST książka dla chłopców w wieku prawie dorosłym, czyli w każdym. Inna
                            sprawa, że większość z nich nie za bardzo chce z niej cokolwiek zrozumieć.
                            • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 22.07.06, 14:41
                              Jak ja lubię ten pełen wyższości ton - mniam!
                              • mietowe_loczki Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 22.07.06, 14:57
                                Jaki ton wyższości?
                                • Gość: Jacenty Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.chello.pl 22.07.06, 15:36
                                  Jeśli źle odczytałem, najmocniej przepraszam!
                                  • fal_len Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? 26.07.06, 19:45
                                    uwielbiam angielską literaturę i teatr...to tę książkę w moich oczach ratuje
                                    dość poważnie, bo jeśli o intrygę chodzi to momentami uważam ją za przegięcie...
                                    ale może te wrażenia to przez ogrom nauki, który musiałam przetrawić między
                                    kolejnymi stronami...
    • Gość: Tigerlily Re: "mag" co mozecie powiedziec o tej ksiazce? IP: *.g-net.pl 13.10.06, 21:50
      Przeczytałam 'Maga' po lekturze 'Kolekcjonera' i 'Kochanicy Francuza'.
      przeczytałam od początku do końca. I muszę powiedzić, że dawno żadna książka
      nie zirytowała mnie do tego stopnia. Może szkoda, że nie przeczytałam jej w
      wieku naście lat, ale teraz, w dojrzałym wieku lat 30 ;-), ze strony na stronę
      czułam coraz większą złość na autora. Lektura szowinistyczna jakich mało,
      główny bohater nieudacznik i emocjonalne zero, a postacie kobiece!! na
      szczęście od tamtych czasów postało okołomnóstwo dobrych książek, w których
      postaci rzeczywiście COŚ przeżywają.
      Książka w założeniu ma głaskać męskie ego, a i tak to głaskanie nic nie daje
      (bohater przegrywa na całej linii).
      Jeśli po lekturze 'Maga' wątpicie w siłę uczuć, ewolucję jednostki, dojrzałość
      emocjonalną, to można się odtruć czytając "Przebudzenie" Kate Chopin. Istnieje
      jednak dobra literatura!! ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja