10 Dni Na Karuzeli...

25.05.06, 03:12
Swego czasu byl taki autor, Zenon Gałuszka, ktory napisal i wydal jeszcze w
PRL znakomity kryminal pt. "10 Dni Na Karuzeli".
Nie mam pojecia, co sie z czlowiekiem stalo, bo nigdy nie widzialem nastepnych
ksiazek. Czy ktos z Was wie cos o tym? Napisal on co jeszcze i wydal? Z tego
pierwszego, to zapowiadal sie na bardzo dobrego pisarza kryminalow.
    • zielonamysz Re: 10 Dni Na Karuzeli... 25.05.06, 08:57
      To pewno bylo pseudo jakiegos glinaiarza. Wydal jeszcze kilka, o ile pamietam
      poprawnych do bolu politycznie. Ale moze mi sie cos myli.Wrzuc go w googla -
      wyskakuja jeszcze dla dzieci jakies. Ale ja czytalam pamietam takie male
      monowskie(kiedys czytalam wszytko) ksiazeczki o szpiegach i dywersantach i jakos
      mi sie G> jako ich autor kojarzy.
      • viking2 Re: 10 Dni Na Karuzeli... 26.05.06, 02:26
        Bardzo mozliwe, ze masz racje co do pseudonimu, nie mam pojecia - nie znam
        czlowieka, w zyciu go na oczy nie widzialem. Tyle, ze w googlu wyskakuje te "10
        Dni", a zaraz potem "Ula, Kropka i Przecinek" - literatura dla dzieci. Troche mi
        tu nie pasuje zaciety zupak z posterunku MO w Mszawie Dolnej, ale cholera wie...
        Moze sie zreszta okazac, ze pod pseudonimem Zenon Galuszka kryje sie urocza
        starsza pani, obdarzona czwogiem dzieci, tuzinem wnukow i - do tej pory to juz
        na pewno - trojgiem prawnuczat... Albo na odwrot, zasuszona jedza, wsciekla na
        wszystkich i pelna nienawisci do swiata i samej siebie.
        Ale wszystko jedno, szkoda, ze nie bylo nastepnych kryminalow, bo ten pierwszy
        byl napisany "z nerwem".
        • zielonamysz Re: 10 Dni Na Karuzeli... 26.05.06, 06:55
          O Ule,kropke etc zapytaj Kawki- ona wie wszystko o lit mlodziezowej.
          Cos mi sie kojarzy,ze tu juz o tym pisano. Moze ktos ci cos podrzuci.Pan G zdaje
          sie pisal dobrze dla dzieci.
          • Gość: Iza Re: 10 Dni Na Karuzeli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:43
            To był pan nauczyciel polskiego w podstawówce. W połowie lat osiemdziesiątych
            pojechał na wieś z żoną, też nauczycielką.
            Wiem, bo uczył moją młodszą siostrę w czasie kiedy wychodziło "Dziesięć dni..."
            Resztę się dowiem, jak zadzwonię do siostry, może cos pamięta.
            • viking2 Re: 10 Dni Na Karuzeli... 27.05.06, 01:25
              Gość portalu: Iza napisał(a):

              > To był pan nauczyciel polskiego w podstawówce. W połowie lat osiemdziesiątych
              > pojechał na wieś z żoną, też nauczycielką.
              > Wiem, bo uczył moją młodszą siostrę w czasie kiedy wychodziło "Dziesięć dni..."

              No fajnie, nayczyciel na wsi tez moze byc. Tylko dlaczego przestal pisac? Jak
              bedzie pisal dalsze ksiazki z takim samym "jajem" jak "10 Dni", to niech sobie
              bedzie nawet i patentowanym ludobojca, nie tylko nauczycielem, byle by pisal...
              Dlaczego przestal? A moze pisal, tylko juz pod innym pseudonimem?
              • zielonamysz Re: 10 Dni Na Karuzeli... 27.05.06, 08:40
                Moze ja go z kims pomylilam? Przeczytam Karuzele jak mi sie gdzie trafi.
Pełna wersja