"Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj

09.06.06, 20:12
dzielko pana Borysa bylo niegdys lektura szkolna. Pozostal tylko toast "no to
panie Borysie - polewoj ! "
    • marzeka1 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 09.06.06, 20:33
      To o tym lotniku, który straciła dwie nogi i był taki dzielny? Jakoś mam przebłysk, że kiedyś, gdzieś, coś...
      • mister1 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 09.06.06, 22:32
        sowiecka dosc naiwna propagandowa ksiazka...
        • Gość: jot6 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj IP: *.chello.pl 10.06.06, 00:58
          problem tylko,że oparta na faktach
          • mister1 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 05:43
            wymyslonych przez Ukochana Partie...
            • cytatnik Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 10:14
              Masz coś do tego Polewoja? Bo po tygodniu czy dwóch wracasz do tej książki,
              jakby ci niby drzazga w d... utkwiła.

              Książka jak książka. Ale zanim zechcesz ją oceniać, zapoznaj się z samym tekstem
              i postacią. Bo pier*** jak potłuczony.

              Pytanie dodatkowe: jesteś wyznawcą Nowego Łysiaka?
              • mister1 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 10:24
                poczytaj sobie jeszcze " Timur i jego druzyna" . Chwycisz klimat.
                Jakby nie pomoglo, to jest jeszcze "Syn pulku" ...
                • nchyb Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 12:24
                  he, he, niezależnie od propagandy i reszty, samego Timura lubię. Wlasnie w
                  zeszlym roku powróciłam do książi i po raz pierwszy od bardzo wielu lat
                  przeczytałam. I nawet spodobało mi się...
                  Gdyby zdjąć Timurowi komsomolską gwiazdę, to byłoby to sympatyczne czytadełko
                  o przyjaźni, wzajemnej pomocy, ba, nawet o kulturze ubierania się na
                  odpowiednie okazje :-)
                  Wszak ze słupem w kieszeni roboczego kombinezonu nie powinno się wchodzić na
                  festyn i inne święto... :-)
                  • Gość: Exi2 "Timur i jego drużyna" IP: *.is.net.pl 17.06.06, 19:50
                    Skoro tak lubisz Timura, to zapewne wiesz, z kim wtedy Związek Sowiecki
                    prowadził wojnę i dokąd wyjeżdżali ci dzielni niewątpliwie bohaterowie, żegnani
                    kwiatami i muzyką akordeonów... I dla ułatwienia dodam ,że nie była to wojna z
                    Niemcami hitlerowskimi...
          • hajota Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 10:53
            A tu jest nawet biogram i zdjęcie Aleksieja Maresjewa, który był prototypem
            bohatera tej ksiązki.
            miniurl.pl/12141
            "Strącił 11 samolotów wroga, w tym 7 po amputacji nóg".
            Zmarł całkiem niedawno, bo w 2001 roku.
            • mister1 Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 16:54
              tylko nie jest calkiem pewne, czy podane fakty maja cos wspolnego z prawda
              ( nie inaczej bylo z lotnikami angielskimi - najwieksze straty w wojnie
              poniosla Holandia przez...pijanych Anglikow bombardujacych przez pomylke Hage).
              • gaudia Re: "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" Polewoj 10.06.06, 17:19
                mister, bardzo dziekuję.
                Nie domysliłabym się, że to propaganda.

                A jednak jakoś tę książkę lubiłam.
                Podobnie jak przygody ormowca pana Samochodzika.
                Nic nie poradzę, takam głupia.
                Aha - czasem podśpiewuję sobie radzieckie piosenki frontowe.
    • mister1 PS 10.06.06, 10:25
      wszystkie " oparte na faktach" .
      • Gość: gamoń Re: PS IP: *.chello.pl 10.06.06, 18:26
        A Samotny biały żagiel to co? Zdarzyło mi się po latach /w schyłkowym czasie
        kiedy mnie rajcowały bzdury zwane książkami/ przeczytać jakąś wspomnieniową
        książkę Katajewa - pamietam, że dało się to czytać. W tytule chyba był Romans...

        Ale tego pana spotkał w odessie w 1919 roku i opisał w Przekletych dniach - Iwan
        bunin. I nie była to pochlebna opinia i nie o talent literacki tam chodziło, a
        raczej o charakter.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja