Nowa ksiazka Huellego!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 21:54
Nie zawiera ani jednej nowej litery, opowiadania wybrano z poprzednich dwoch
tomikow. Autorowi i wydawcy zycze... Sami wiedza czego.
    • ada08 Re: Nowa ksiazka Huellego!!! 26.01.03, 22:07
      Słyszałam dzisiaj radiową rozmowę z Pawłem H.
      Opowiadał o biurku swego pradziadka, przy którym
      obecnie tworzy.

      Na biurku tym z trudem mieści sie komputer ....

      Ogólnie - przyjemny mężczyzna, nie można powiedzieć.

      • Gość: Niech Re: Nowa ksiazka Huellego!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 22:50
        No tak, zwalil wszystko na dziadka. A mogl na biurko.
      • Gość: Jan Re: Nowa ksiazka Huellego!!! IP: *.hispeed.ch 27.01.03, 00:54
        ada08 napisała:

        > Słyszałam dzisiaj radiową rozmowę z Pawłem H.
        > Opowiadał o biurku swego pradziadka, przy którym
        > obecnie tworzy.
        >
        > Na biurku tym z trudem mieści sie komputer ....

        1. Niech (pzdr dla Niecha) sobie kupi płaski ekran - jak ja :-)
        2. Pradziadek pisał na kartce papieru, było mu łatwiej
        3. Na komputerze może się łatwiej robi ctrl-C/ctrl-V, stąd kompilacja zamiast
        nowych rzeczy
        :-)
        • ada08 Re: Nowa ksiazka Huellego!!! 27.01.03, 07:23
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > ada08 napisała:
          >
          >
          > > Opowiadał o biurku swego pradziadka, przy którym
          > > obecnie tworzy.
          > >
          > > Na biurku tym z trudem mieści sie komputer ....
          >
          > 1. Niech (pzdr dla Niecha) sobie kupi płaski ekran - jak ja :-)
          > > :-)

          Niech sobie kupi płaski ekran ?
          Widać Niech ma kasę.
          Taki ekran dużo pieniędzy kosztuje....
          :-)
          • dr.krisk Jestem Poważnie Zaniepokojony! 27.01.03, 07:50
            Niedobrze, prosze Państwa, niedobrze... "Mercedes Benz" , choc bardzo przyjemna
            książka, ale inspirowana Hrabalem (piszę to bez żadnej złośliwości). Teraz z
            kolei jakaś kompilacja starych rzeczy pod nowym tytułem?
            Ciekawe jak to sie skończy.
            Mam nadzieję że dobrze dla Huellego i dla nas, bo go lubię (z tego co pisze i
            gada wynika, że to normalny człowiek, o ile to możliwe w tych czasach).
            KrisK
            P.S.1. Jak się do cholery wymawia to jego piekielne nazwisko??? Ja czytam tak
            jak pisze, ale spotkałem np. wersję "hile", "hielle". Ot zagadka.
            P.S.2. Co do płaskich ekranów to nie rozumiem skad na nie taka moda. Moi ubodzy
            koledzy, z wielkim trudem utrzymujący niewielkie rodziny oraz małe samochody
            PF126 funduja sobie w napadzie szału owe cuda techniki za kupę forsy. Jakby
            wyrzucili stare roczniki Młodego Technika to by im zwykły monitor tez się
            zmieścił na biurko.. Zaraza jakas czy co?
            • Gość: Jan Re: Jestem Poważnie Zaniepokojony! IP: *.hispeed.ch 27.01.03, 11:31
              dr.krisk napisał:

              > P.S.1. Jak się do cholery wymawia to jego piekielne nazwisko??? Ja czytam tak
              > jak pisze, ale spotkałem np. wersję "hile", "hielle". Ot zagadka.

              Przypuszczam, że "Hülle" z u-Umlaut, co się wymawia, jak francuskie "u"
              w "futur". A znaczy to: osłona, obwoluta, okładka, opakowanie. NIzłe nazwisko
              dla pisarza, prawie jak Pessoa (persona, osoba).
              Dźwięk jak w Müller, co też piszą Mueller, jak nie mają czcionki. Amerykanie
              gwałcą to wymawiając "Miuller", ale czego można oczekiwać od ludzi mówiących
              dominującym językiem świata.
              To trochę aluzja do Ciebie, P.Doktorze, bo z Twoich nielogowanych wpisów
              (jeżeli to ta sama osoba) wyciągnąłem wniosek, że siedzisz w słonecznych
              regionach naszego strategicznego partnera.

              > P.S.2. Co do płaskich ekranów to nie rozumiem skad na nie taka moda. Moi
              ubodzy
              >
              > koledzy, z wielkim trudem utrzymujący niewielkie rodziny oraz małe samochody
              > PF126 funduja sobie w napadzie szału owe cuda techniki za kupę forsy. Jakby
              > wyrzucili stare roczniki Młodego Technika to by im zwykły monitor tez się
              > zmieścił na biurko.. Zaraza jakas czy co?

              Już są o wiele tańsze, niż parę lat temu. A dzięki temu mogę mieć na biurku
              stos z nieprzeczytanymi książkami, dwa stosy z nieprzeczytanymi czasopismami,
              pudełko z CD-Romami i jeszcze móc postawić kubek z kawą.

              A moje zdanie:
              1. Niech (pzdr dla Niecha) sobie kupi płaski ekran - jak ja :-)
              należy rozumieć
              1. Niech Huelle sobie kupi płaski ekran
              a Niech niech też kupi, jak chce ;-)
              • ada08 Re: Jestem Poważnie Zaniepokojony! 27.01.03, 14:33
                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > dr.krisk napisał:
                >
                > > P.S.1. Jak się do cholery wymawia to jego piekielne nazwisko??? Ja czytam
                > tak
                > > jak pisze, ale spotkałem np. wersję "hile", "hielle". Ot zagadka.
                >
                > Przypuszczam, że "Hülle" z u-Umlaut, co się wymawia, jak francuskie "u"
                > w "futur". A znaczy to: osłona, obwoluta, okładka, opakowanie. NIzłe
                nazwisko
                > dla pisarza, prawie jak Pessoa (persona, osoba).

                Tak, tak z u-Umlaut, słyszałam , jak on
                tak własnie wymawia swoje nazwisko, a jest to chyba miarodajne
                źródło :-)

                Facet z niego faktycznie sympatyczny, ja tu sobie z niego trochę
                żartuję, a niesłusznie :-)
                Fajnie opowiadał o tym pradziadkowym biurku pełnym szafeczek i
                szufladek, również znajdujących się na blacie ; dlatego nie ma jak
                ustawić monitora :-)

                Opowiadał też o swojej babce, która miała ogromną bibliotekę.
                Pozwalała mu, jako małemu chłopcu, swobodnie po tej bibliotece
                buszować.
                Kiedyś napotkał tam książkę napisaną alfabetem, którego nie znał.
                Babka, zapytana, wyjaśniła, że jest to starożytna greka, wzięła
                książke do ręki (był to bodajże Sofokles) zaczęła mu czytać i
                a vista tłumaczyć na polski ! :-)
                Do dzisiaj PH mówi o tym z przejęciem :-)
Pełna wersja