reynevan_bielau
29.06.06, 22:27
Od Autora - miałem sporą przerwę w pisaniu, a ż w końcu kolega zmobilizował
mnie do tego, aby powrócić do tego - stąd na razie taki mały kawałek... słów.
Słowa
...I nawet w momencie gasnących niepokojów, pojawia się dźwięk zaburzający
błogą ciszę, pozwalającą ułagodzić drgania duszy. Przy świetle dogorywającej
świeczki, w oczekiwaniu na nadejście brzasku, wszelkie myśli, jakie wypływają
z głębi serca potrafią całkowicie zmienić obraz rzeczywistości. Wtedy to
najdrobniejszy dźwięk obraca w niwecz konstrukcje tworzone w wyobraźni, aby
przywołać ducha z powrotem na ziemię, przypomina o tym, gdzie jest ciało.
Wyczerpujące badanie swych myśli znowu nic nie dało. Pomarszczona dłoń
zsunęła się z blatu starego biurka. Nie kończąca się udręka poszukiwania
wewnętrznej prawdy. Szarość wdziera się do pokoju, rozjaśnia się też odrobinę
duch, czerpiąc niewielkie radości z powracającego dnia. W kawałku zbitego
lustra pojawia się czyjaś zmęczona twarz. Wtem, wykrzywiona grymasem
wściekłości znika na chwilę, i już po chwili znowu powraca do poprzedniego
stanu, w którym ileż to już lat trwa, wciąż szukając nieosiągalnego. Stan
powszedni, nie zmienny, trwały w swej naturze, nie ulegający wykrzywieniom...
Rey...