Jaki to tytuł?

IP: *.aster.pl 09.08.06, 09:36
We wczesnym dzieciństwie w domu dorwałam się do półki z ksiązkami taty,
wyjęłam jedną i czytałam z wypiekami. Gdzieś po godzinie lektura została mi
brutalnie przerwana przez tatę, ktoremu wypieki nieco podejrzane się wydały
(przyznał mi się do tego, kiedy byłam na studiach). Ksiazka została poddana
cenzurze i zwrócona, jako ze trescie wywrotowych w niej nie było.
Ksiązka opowiadała o klubie załozonym przez kolegow, ktorzy marzyli o wyprawie
na wyspę. Oczywiscie bez wiedzy rodziców. Jeden z nich, Jacek, wychowywany był
przez nadopiekunczą babcie, ktora na kolacje przyrzadzała mu (chya) kaszkę z
malinowym sokiem czy kisielem - pamietam, ze przy tym fragemnecie żóładek
stukał mi o zeby z pbrzydzenia. Na wyspie wszyscye stawali się bohaterscy,
zapominali o swoich problemach. Grupa przyjaciół musiała stoczyc bój o wyspę z
jakaś bandą. Podczas przeprawy przez rzekę tratwą zatonął im plecak, a w nim
flaga, więc w koncowej scenie wciągają na maszt chusteczkę zamalowana
długopisem - koło (słonce) na niebieskim tle 9niebie).

I tu moje pytanie, jaki tytuł ma owa kniga. Okładek nigdy nie udało mi się
znaleźć. Tata nie pamieta.
    • autumna Re: Jaki to tytuł? 09.08.06, 09:40
      > I tu moje pytanie, jaki tytuł ma owa kniga. Okładek nigdy nie udało mi się

      A uchowała się może strona redakcyjna z nr isbn?
      • Gość: ala Re: Jaki to tytuł? IP: *.aster.pl 09.08.06, 09:42
        Tez nie:( Poszukałabym przez katalog BN. Co dziwniejsze nie ma tez powtorzonego
        tytułu co 16 stron.
        • Gość: Kawka Re: Jaki to tytuł? IP: *.avamex.krakow.pl 11.08.06, 12:36
          Witam.Wydaje mi się,ze jest to książka Ryszarda Liskowackiego "Wodzu, wyspa
          jest twoja", a konkretnie druga jej część pt. "Powrót na wyspę". Wiecej
          szczegółów podałam w "Zapomnianych książkach dla dzieci". Pozdrawiam.
          • Gość: Kawka Re: Jaki to tytuł? IP: *.avamex.krakow.pl 11.08.06, 20:02
            Witam ponownie. Nie wytrzymałam i sprawdziłam już dzisiaj w księgozbiorze córki
            (wprawdzie wraca dopiero za tydzień, ale mam klucze do jej mieszkania). TO JEST
            TO!!!! Nadopiekuńcza babcia trzynastoletniego Jacka Słomki nie tylko przyrządza
            mu na kolację kaszkę mannę polaną sokiem malinowym, ale tez kroi drobniutko
            wędlinę,żeby się nie zakrztusił, robi dla niego na drutach skarpetki (z
            drapiącej wełny), opowiada mu bajki na dobranoc(np. o niegrzecznej owieczce) ,
            a podczas przechodzenia przez jezdnię - o zgrozo!- trzyma go za rękę.
            A wszystko to wynika z faktu,ze Jacek jest sierota; jego rodzice zgineli i od
            ósmego roku życia pozostaje pod jej wyłaczną opieką. Więc choć ta
            nadopiekuńczość babci bywa uciązliwa i niewygodna,w dodatku prowokująca
            złośliwe uwagi kolegó( i choć czasem próbuje się temu przeciwstawić) - jego
            bunt jest zaledwie zarysem buntu i nie sprawia babci przykości.
            Dobrze pamietasz epizod z zatopiona flagą (granatową z żółtym kołem), za to
            flaga zrobiona z chusteczki do nosa była cala granatowa(od długopisu).
            A wyspa miała nazwę Wyspa Szczęscia.
            Pozdrawiam.
            • Gość: ala Re: Jaki to tytuł? IP: *.aster.pl 11.08.06, 20:49
              Kawko, jestes boska. Jutro jadę do rodzicow, z przyjemnoscią odswieżę sobie
              ksiązkę, zwłaszcza że znam tytuł. Wielkie dzieki jeszcze raz!!!
Pełna wersja