Ludvik Aszkenazy- A Dog's Life

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 06:28
czy ktoś to czytał? bo ja jestem po lekturze wstrząsającej historii Brutusa i
chce mi się o tym pogadać...
    • Gość: foxie77 Re: Ludvik Aszkenazy- A Dog's Life IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 20.08.06, 05:44

      Tego nie czytalam, ale czy to ten sam Aszkenazy ktory napisal
      Wedrowki za zapachem sliwek?.
      Pamietam, ze czytalam to wiele lat temu i chcialabym odnowic
      sobie wspomnienia.

      pozdr
      • Gość: naiwna Re: Ludvik Aszkenazy- A Dog's Life IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 21:40
        Prawdę mówiąc, nie wiem na 100 %, ale chyba tak. Próbowałam kilka dni temu
        szukać jakiś informacji o nim w Sieci i zdaje się, że coś podobnego mi
        wyskoczyło. Książkę "A Dog's Life" kupiłam właściwie przypadkiem, na wyprzedaży
        w bibliotece (w USA) po pobieżnym przejrzeniu książki. Nazwisko też wydawało mi
        się znajome, a na dodatek w książce była bardzo fajna dedykacja od jakiegoś
        Vaclava :) No i czytam w wolnych chwilach... ale ta pierwsza historia jest
        wstrząsająca. Autor wspomina o pewnym zarządzeniu Gestapo, o którym czytałam
        już w pewnej książce Oty Pavla, mianowicie w pewnym momencie zakazano Żydom
        trzymania jakichkolwiek zwierząt domowych :( Pavel opisał jak jego ojciec
        musiał zabrać do Pragi ich kota... i jak żegnał się z tym kotem, jak pokazał mu
        całą Pragę, jak oddał mu swoje kanapki... W "A Dog's Life" Aszkenazy cytuje
        dosłownie to zarządzenie; trafił mnie jasny szlag, kiedy to czytałam.
Pełna wersja