bdx65
22.08.06, 14:38
"...jeżeli jesteś dobrze z bratem, sprawy jego będą ci obojętne, jeżeli zaś
złe są między wami stosunki, to będziesz się starał wiedzieć o każdym jego
poruszeniu i musisz mieć na swoje usługi tajną policję." - rozdz. XI.
"...pogarda okazywana przez przedstawicielki płci pięknej stanowi dla kobiety
najwyższy komplement." - rozdz. XII.
i jeszcze to:
"Ileż to razy, kiedy młoda para stoi w kościele u kresu swych życzeń, można
widzieć cały legion kobiet, zupełnie obcych orszakowi weselnemu, zalewających
się rzewnymi łzami. Niejedna z tych kobiet nie widziała nigdy panny młodej,
ale zanosi się od płaczu, podczas gdy przyjaciele pana młodegomaja oczy
zupełne suche, a kapłan wiąże ręce stułą i organista śpiewa "Veni Creator".
Ależ sarkazm; jakim doskonałym obserwatorem był Thackeray.
Czytam właśnie i bawię się wspaniale, ...czego i innym życzę...
ja wyżej podpisany.