Gość: Wiesio IP: *.acn.waw.pl 26.08.06, 00:50 Czy jest to wydawnictwo uczciwe? Jestem tego bardzo ciekaw, gdyż zamierzam coś im zaproponować. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: G. Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.aster.pl 26.08.06, 09:03 Moja przyjaciółka współpracuję z nimi od 6 lat. Nie zdarzył się jak dotąd zaden przykry incydent. Za to sympatycznych momnentów była cała masa:). Wypłacalni, uprzejmi, sympatyczna atmosfera, redaktor naczelna z pazurem - przebojowa babka, ktora nie boi się odwaznych decyzji. Tak w ogole miejscem na to pytanie jest forum "Wydawnictwa i ich obyczaje". forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11943 Odpowiedz Link Zgłoś
elizka4 Re: "Telbit" - czy cos wiecie? 26.08.06, 09:58 Autoreklama? Piszesz, jakbys sama była tą babką "z pazurem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: "Telbit" - czy cos wiecie? 26.08.06, 10:37 Widzialam wczoraj ksiazke Telbitu w empiku na polce bestsellerow. Siem zdziwilam ale gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
jaggoda5 Re: "Telbit" - czy cos wiecie? 26.08.06, 13:18 A jaka to ksiązka? Możesz podac tytuł? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: "Telbit" - czy cos wiecie? 26.08.06, 19:43 A czemu to siem zdziwila, hę?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.aster.pl 26.08.06, 11:37 A to poczytaj inne moje wypowiedzi:). Bynajmniej babką z pazurem nie jestem, a juz na pewno nie "złupiałam" do tego stopnia, zeby w dzisiejszych czasach zakładac wydawnictwo. Ale dziekuję za koplement:)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.aster.pl 26.08.06, 11:40 koplement = komplement Odpowiedz Link Zgłoś
elizka4 No i poczytalam... 27.08.06, 00:47 No i poczytałam, bo dzis mam całą nockę przed netem a dociekliwa jestem. Co mi tam-jedno śledztwo w zyciu warto przeprowadzić. Wyniki jego są zaskakujące. Wiesiu to lekkie ostrzezenie dla Ciebie ze osoba o nicku G. nie jest zupełnie szczera! W tym watku G. pisze tak: Moja przyjaciółka współpracuję z nimi od 6 lat.... (to współpracujĘ już daje sporo do myślenia) Z opowiesci przyjaciólki wynika... A tu są fragmenty wcześniejszych postów G. o jej pracy w wydawnictwie (tym?) Pozytywne:). Cztery dni na stoisku. Zdobyłam wszystkie autografy, na których mi zależało, nawiązałam kilka kontakót, których bym się nie spodziewała (nie tylko zawodowych). Przepuściłam majową pensję, której nie ruszyłam, przezywając męki, ze ksiązki kupię dopiero 18. I podobnie, najwazniejsze było znaleŹĆ się w tłumie moli książkowych i ludzi z branży Nie wiem, co drażni innych, ale napiszę, co mi się najbardziej nie podoba. NIe mogę już czytać podwórkowej łaciny. Czy rzeczywiście nie mozna nap0isać książki, jeśli nie będzie w niej k..., ch..., pier... i temu podobnych kwiatków? Odrzuca mnie silenie się na internetowe cze, siema, wychcia, pochwa itd. Odrzuca mnie nadmiar zaimków, zaczerpnięty zapewne z angielskiego. "Ja rozumien, co ty mówisz", jakby nie mozna było napisać: Rozumiem, co mówisz. Ja poszedłem, ona kupiła, my bylismy. Ludzie!!! Wszędobylski język potoczny. NIeodmienianie imion, pytanie się kogoś. Przykłady można mnożyć. Napisałam kiedyś do autorki z pytaniem, czemu miało służyć przezaimkowanie jej książki. Odpowiedź brzmiała, że tak się mówi? Na Boga, kto tak mówi? Całe społeczeństwo? Pani Gienia z warzywniaka? Może czas porozmawiać dla odmiany z kimś innym... Jest mozliwe. Zacznij moze od napisania propozycji i zeskanowania kilku rysunków, a następnie wyslij to do wydanictwa. Wydawnictwo, z ktorym wspólpracuję (choć nie ta działka), czesto w ten sposob zatrudnia ilustratorów. Notabene, z kilkoma osobami wspólpracuje już na stałe, chcoć zadna z nich nie traktuje tego sposobobu zarobkowania jako jedyne źrodło utrzymania. a naprawde jest tak: Empik bierze dokladnie 50% ceny ksiazki. Zreszta podobnie jest w Stanach--wielkie sieci biora 55%. To po prostu dlatego, ze najwiecej zawsze koszuje promocja, a wielka siec ksiegarn to reklama i dostep do najwiekszej liczby klientow. Tak, ale jest i drugie dno. Empiki zawalone są ksiązkami, często sa one upchnięte gdzieś w kącie. Co to ZA PROMOCJA? Są oczywiście wyeksponowane stoiska, ale żeby ksiązka się na nich znalazła, wydawca musi za takie miejsce zapłacić. Empik dostał ksiązkę z upustem i jeszcze żąda pieniędzy za promocję. NIe dziwcie się więc, ze ksiązki są drogie... Potem G. reklamuje jedna z książek przez Telbit wydanych: Babcia Krysia w "Blurp - wiele hałasu o wszystko". Chociaż w tej powieści i tak nikt nie przebije postaci Wuja Korneliusza. Świetne opowiadania. Polecam!!! I gani inną co zbija troche z pantałyku moje śledztwo: Ło matko, największy grafomanski gniot, jaki mialam "przyjmneość" czytać. Szalenie prawdopodobny, już widzę te rzesze bab pomagających bylym więźniom znalezionym w piwnicy... Wiele razy czepia się do błedów w postach innych forumowiczow, chwali się posiadanymi slownikami, a sama pisze: ze wczesnej twórczości. Bądź mądry Wiesiu i wnioski wyciągnij sam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Dziekuje:) IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 01:11 Pani G. jest Czytelniczką - fanką książek, i współpracownikiem jakichś redakcji, byc może m.in. Telbitu i tyle :). Z postów to wynika :). Odpowiedz Link Zgłoś
elizka4 Re: Dziekuje:) 27.08.06, 01:18 Też tak sądze. I po co jej ta zasłona z przyjaciólki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re:Dziekuje IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 02:09 To Re:Dziekuje troche przybliżone, bo najpierw wymazalem odruchowo, a potem dopisałem. Ale nic to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Niewiele się dowiedziałem IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 01:21 Niewiele co prawda dowiedziałem się o wydawnictwie, o które pytałem (poza G. chyba nikt nie napisał nic, na co warto by było zwrócić uwagę), ale zakładam, że nie jest gangsterskie (znam takich kilka, i koledzy, znajomi mówili mi, bym to rozgłaszał; w tej chwili tego nie czynię, bo nie mam czasu; no i nie ten temat). Mam zbiór reportaży, im jak n ie to, to inne wydawnictwo. W końcu nie żyjemy na Sybirze. Dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: No i poczytalam... IP: *.aster.pl 27.08.06, 10:19 Elizko4, też wrzuciłam w wyszukiwarkę nick G. Rzeczywiście, sporo tego. Sęk w tym, ze sama na tym forum udzielam się dokładnie od końca czerwca. Mam na imię Garbriela, więc "G." wpisałam bez zastanowienia. Widocznie była jakis inny "G.". Rzeczywiscie, powinnam sprawdzic, bo a nuż mi ktoś zarzuci podszywanie się albo krecią robotę. Z wydawnictwami nie wspólpracuję. Mam bardzo niehumanistyczny zawód i w ramach odchamiania się duzo czyttam, stąd moją obcenośc tu. Moja przyjaciólka wspólpracuje z Telbitem, dlatego udzieliłam Wisiowi odpowiedzi. Chcesz, Elizko4, możesz mi uwierzyć, nie chcesz nie wierz. Miłego dnia:). Wisiu, sprawdź po prostu sam. Odpowiedz Link Zgłoś
elizka4 Re: No i poczytalam... 27.08.06, 21:17 Spoko. Nie ma o co drzeć szat, przeciez zartujemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.acn.waw.pl 26.08.06, 18:20 To typ biznesmenki czy inteligentki, bo oswiata etc.? Przebojowa - tzn. jaka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Mam opinie IP: *.acn.waw.pl 26.08.06, 19:32 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11943&w=28272838&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.aster.pl 26.08.06, 19:41 Co tam, najwyzej znow posądzą mnie o autoreklamę;) Z opowiesci przyjaciólki wynika, ze połączenie tych dwoch. Biznesmenka tak (w końcu sama załozyła wydawnictwo i jak widac nieżle się rozwija), ale inteligentka tym bardziej (to w końcu wydawnictwo, a nie warzywniak - z całym szacunkiem dla warzywniakow). Zresztą sam przekonaj się w praniu. 100 osob będzie zadowolonych, 101. nie - i tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.acn.waw.pl 26.08.06, 20:03 > Co tam, najwyzej znow posądzą mnie o autoreklamę;) Z opowiesci przyjaciólki > wynika, ze połączenie tych dwoch. Biznesmenka tak (w końcu sama załozyła > wydawnictwo i jak widac nieżle się rozwija), ale inteligentka tym bardziej (to > w > końcu wydawnictwo, a nie warzywniak - z całym szacunkiem dla warzywniakow). Otóż to!:) > Zresztą sam przekonaj się w praniu. 100 osob będzie zadowolonych, 101. nie - i > tak bywa. Proszę nie być podejrzliwą, do jasnej ciasnej!:).150 osób będzie zadowolonych, 51 nie :) - taka ma być kolejność, taka proporcja, i już. --------- I, jak się okazało, zrobiłem TELBITOWI kryptoreklamę. Za darmo, bezinteresownie, i - ot, tak, przypadkiem (zupełnym!):). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.aster.pl 26.08.06, 20:07 Biznesmenka tak (w końcu sama załozyła > wydawnictwo i jak widac nieżle się rozwija) Znczy wydawnictwo się rozwija, chociaz załozycielka pewnie przy okazji tez:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesio Re: "Telbit" - czy cos wiecie? IP: *.acn.waw.pl 26.08.06, 20:12 No co, przecież osoba, która para się pracą organizatorską i twórczą czy chce czy nie chce, sama się rozwija. A nawet moze być to połaczone z procesem dezintegracji pozytywnej (gdzie styk nauki i metafizyki). Są osoby zdane na taki rozwój :). Odpowiedz Link Zgłoś
jaggoda5 Re: "Telbit" - czy cos wiecie? 26.08.06, 13:22 A co tam - proponuj. Mają fajną stronkę :) Odpowiedz Link Zgłoś