kicior99
01.09.06, 16:58
U mnie zaczelo sie od Dziadow. Czyniac wyjateek dla innyc letur szkolnyh (np.
zpelnie niezrozumianych przeze mnie Sklepow cynamonowych) nauczylem sie
omijac szerokim lukiem siazki, ktoore nie doieraja do mnie po 30 stronach.
Moe z jednyym wyjatkiem - Gretkowskiej. Usilujej zrozumiec o czym pisze ta
kobietta, fenomen je prozy, ale dootychczass mi sie nie udalo, mimo ze przez
wszystko masochistycznie dobrnalem do konca.. A czego wy nie zrozumieliscie?