Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu...

IP: *.aster.pl 04.09.06, 17:23
Kiedys dawno, dawno temu czytalam na zaglach ksiazke kolezanki. Za diabla nie
pamietam ani autora, ani tytulu i mgliscie sobie przypominam o czym jest.
Rzecz sie dzieje mam wrazenie gdzie chyba w okolicach 18 wieku albo poczatku
19, w czasach kiedy mloda dziewczyna nie przesiadywala sama w swoim pokoju,
gdyz bylo to niestosowne. Bohaterka jest mloda wlasnie dziewczyna, ktora
chyba sie w kims zakochala, miala z nim przygode, czy cos takiego, w wyniku
ktorej uciekla z domu na jakis czas. Gdy wrocila, wszystkie konwenanse jakby
przestaly jej dotyczyc. Przesiadywala sama w swoim pokoju - to zapamietalam
najbardziej. Pewnie wszyscy byli oburzeni, itd. cala zaistniala sytuacja.
W tytule jest chyba cos z zamkiem. Moze komus sie nasunie tytul, albo chocby
autor. Zaklasyfikowalabym te ksiazke jako mlodziezowa.
Czytaliscie moze cos takiego?
    • mamarcela Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... 04.09.06, 17:27
      z tym przesiadywaniem to mi się "Błękitny zamek" Lucy maud Montgomety 9tej od
      Ani) kojarzy . I zamek się zgadza, ale czas akcji nie tem :)
      • chiara76 Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... 04.09.06, 17:30
        mamarcela napisała:

        > z tym przesiadywaniem to mi się "Błękitny zamek" Lucy maud Montgomety 9tej od
        > Ani) kojarzy . I zamek się zgadza, ale czas akcji nie tem :)

        mamomarcela, mnie się też z tą książką skojarzyło.
        • nchyb Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... 04.09.06, 17:41
          Też pomyślałam o Błękitnym zamku, ale:
          - czas nie ten
          - nie miała przygody z nikim
          - uciekła najpierw by być swobodną, dopiero potem się zakochała
          - nie wracała, bo się zakochała i za mąż wyszła

          A cała akcja z jej ucieczką i samodzielnym życiem się wzięła stąd, że zaszła
          pomyłka i panna Joanna Stirling była przekonan, że jest śmiertelnie chora.
          Skoro i tak miała wlrótce umrzeć, to mogła przed śmiercią konwenanse mieć w
          nosie i gdzie indziej i przed śmiercią się zabawić. No i zabawiła się... :-)
          • nchyb Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... 04.09.06, 17:41
            a w oryginale to ona chyba Valancy, a nie Joanna była?...
          • mamarcela anienienie 04.09.06, 17:45
            Wróciła kiedy uciekła od Edwarda, bo się dowiedziała, że nie jest jednak chora.
            i wtedy się, o ile pamietam, zamknęła w swoim pokoju. Ku oburzeniu rodziny i na
            krótko, bo Edward po nia przyjechał.
            Jestem absolutnie pewna, że Montgomety pisze o tym, że matka i ciotki Joanny nie
            pozwalały jej przebywać w swoim pokoju, bo nie wypada, a potem się zamknęła, bo
            miała je w nosie.
            To jest chyba jednak ta książka :)
            • nchyb Re: anienienie 04.09.06, 17:55
              > Wróciła kiedy uciekła od Edwarda, bo się dowiedziała, że nie jest jednak chora
              > .
              > i wtedy się, o ile pamietam, zamknęła w swoim pokoju. Ku oburzeniu rodziny i
              na
              > krótko, bo Edward po nia przyjechał.
              O cholera, faktycznie, zapomniałam, ale mi przypomniałaś. Jednak internet
              potęgą jest i basta!!!
              • chiara76 Re: anienienie 04.09.06, 18:07
                nchyb napisała:

                > > Wróciła kiedy uciekła od Edwarda, bo się dowiedziała, że nie jest jednak
                > chora
                > > .
                > > i wtedy się, o ile pamietam, zamknęła w swoim pokoju. Ku oburzeniu rodzin
                > y i
                > na
                > > krótko, bo Edward po nia przyjechał.
                > O cholera, faktycznie, zapomniałam, ale mi przypomniałaś. Jednak internet
                > potęgą jest i basta!!!
                może pytająca miała takie wydanie z zamkiem na okładce i jakoś tak drogoą
                skojarzeń to cofnięcie się w czasie?
                Ja stawiam na "Błękitny Zamek"...
                • nchyb Re: anienienie 04.09.06, 18:22
                  Wszystkie trzy postawiłyśmy! :-)
                  • Gość: sysunia Re: anienienie IP: *.aster.pl 04.09.06, 19:53
                    Jestescie cudowne!! Macie racje! To byla wlasnie ta ksiazka. Krotkie
                    streszczenie troche mi przypomnialo :))))))))
                    Wielkie dzieki :))))))
                    Musze teraz zdobyc te ksiazke, mam ostatnio faze na powracanie do ksiazek
                    mlodosci ;) Juz jedna odnalazlam i nawet udalo mi sie ja kupic. "Nad dalekim
                    cichym fiordem", ale zupelnie inaczej czyta sie ja teraz niz kiedys w
                    dziecinstwie :)

                    Pozdrawiam :))
                    • Gość: Aja Re: anienienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 23:46
                      ale to nie był wiek 18,a przesiadtywala w samotnosci bo czesto czytala zakazane
                      ksiazki Johna Fostera;)
          • Gość: werann@tlen.pl Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... IP: *.aster.pl 04.09.06, 19:42
            Bardzo poszukuje ksiazki nie wiem niestety czyjego autorstwa:) wiem,ze powiesc
            byla kilkuczesciowa a pieerwsza z nich nazywala sie "Deborah" bylo w niej np o
            kibucu o relacjach katolicko zydowskich...Prosze pomozcie.
            Dziekuje z góry i z dołu.
            Serdecznosci
            • scarlet_22 Re: Szukam jednej ksiazki, nie znam tytulu... 05.09.06, 00:13
              " Akty wiary" Segala. Deborah, Timothy i Daniel - to nazwy poszczególnych
              rozdziałów. Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja