a.adas
14.09.06, 13:21
książka znaleziona gdzieś "na forum" może i tym, wydana w jakiejś dziwnej
serii srednio ciekawego wydawnictwa. A niepokoi tak, że aż się człowiek
zastanawia czy nie jest rasistą...
Gdyby podobne dzieło napisał Europejczyk o swoim kraju, to pojawiłyby się
entuzjastyczne recenzje jak to młody zdolny pisarz kapitalnie przerysował
rzeczywistość, topiąc ją w krwi, spermie i gów...nie i tworząc koszmarną wizję
świata (półświatka) końca XX wieku. Ta książka to ciąg okrucieństw, bezmyślnej
przemocy i sarkastycznego cynizmu/nienawiści. Ale czy na pewno przerysowany?
Isegawa to Ugandyjczyk urodzony w 1963, od początku lat 90 mieszkajacy w
Holandii. Nie mam 100% pewności, ale "Kroniki" napisał po niderlandzku.