Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie"

14.09.06, 13:21
książka znaleziona gdzieś "na forum" może i tym, wydana w jakiejś dziwnej
serii srednio ciekawego wydawnictwa. A niepokoi tak, że aż się człowiek
zastanawia czy nie jest rasistą...

Gdyby podobne dzieło napisał Europejczyk o swoim kraju, to pojawiłyby się
entuzjastyczne recenzje jak to młody zdolny pisarz kapitalnie przerysował
rzeczywistość, topiąc ją w krwi, spermie i gów...nie i tworząc koszmarną wizję
świata (półświatka) końca XX wieku. Ta książka to ciąg okrucieństw, bezmyślnej
przemocy i sarkastycznego cynizmu/nienawiści. Ale czy na pewno przerysowany?

Isegawa to Ugandyjczyk urodzony w 1963, od początku lat 90 mieszkajacy w
Holandii. Nie mam 100% pewności, ale "Kroniki" napisał po niderlandzku.
    • jazzfoxy Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" 14.09.06, 16:17
      Czytalam tylko "Gniazdo wezy", ale tez jest w podobnym klimacie.
      Uganda lat '60. Obie wydal Albatros.
    • chihiro2 Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" 14.09.06, 17:14
      Czytalam strasznie dawno temu, wrazenie na mnie jakies wywarla, ale w tej
      chwili malo pamietam (widac pozniej przeczytanie ksiazki wywarly wieksze
      wrazenie).
      Zgadza sie, "Kroniki abisynskie" napisal po niederlandzku.
    • Gość: asiouek Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 17:49
      Wiem, że nie do końca na temat, ale mnie książka nie zainteresowała i chętnie ją
      odsprzedam - twarda okładka, stan idealny, 15 zł :0)
      kontakt: asiouek@gazeta.pl
    • Gość: Betola Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:30
      Bardzo dużo jadu i poczucia krzywdy. Całość jest jakby poświęcona wymienieniu krzywd, jakich doznał autor poczynając od wczesnego dzieciństwa i jak się mści na prześladowcach. Swoich braci i sióstr nigdy nie nazywa inaczej niż "gó..arze"... Ogólnie - raczej przygnębiające. Nie uważam, żeby była to jakaś wybitna książka.
    • Gość: Marti Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:13
      Tak, ksiazke napisal po holendersku...

      Nie wyczuwalam w niej (jak ktos napisal) jadu, ale raczej poczucie tragedii
      (wojna, emigracja), utraty (rodzinnej wioski, znajomych), braku (np. milosci
      rodzicow) potem w Holandii - wrzucenia do jednego worka z wszystkimi
      Afrykanczykami.

      Bylam pod wrazeniem tej ksiazki. Wedlug mnie - bardzo dobra - choc poczatkowo -
      troche mnie denerwowala powtarzalnosc motywow - potem doszlam do wniosku, ze
      to taki afrykanski ton (ekstremum: w ksiazkach Ken Bugul).
      Nie ma wielu ksiazek na rynku ukazujacych Afryke (tym bardziej - Ugande)
      napisanych przez jej mieszkancow. Ta jest jedna z niewielu.

      Dlaczego zaczales sie zastanawiac, czy jestes rasista? Z ciekawosci pytam, bo
      nie mialam tego typu odczuc.

      Pozd. M
      • a.adas Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" 15.09.06, 14:01
        bo mam kłopot z tą książką. Literacki, ale może nie tylko. Nie wiem.

        Nie mogę nic poradzić na to, że dla mnie nad "Kronikami" unosi się duch
        Celine'a. Przewrotny i okrutny, ale bedący przecież rodzajem artystycznej
        prowokacji. Nie od dziś świecącej triumfy w zblazowanej ponoć? duchowo i
        intelektualnie Europie. I jak u Europejczyków potrafię oddzielić kreację od
        faktów (ba, dać sie czasem uwieść sarkastycznemu okrucieństwu tej prozy), to w
        obliczu tej pwoieści jestem zwyczajnie bezradny. A jeśli to prawda?!? tylko
        trochę przerysowana...
      • Gość: Marti Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:48
        Errata - ksiazka po raz pierwszy zostala wydana po holendersku, ale zostala
        napisana po angielsku...(info. z wywiadu z autorem).
        M.

    • perli znalazłam 15.09.06, 13:23
      ją sama, kiedy wśród regałów bibliotecznych buszowałam. Doskonała.
      • sztuka.latania Re: znalazłam 15.09.06, 17:32
        Kiedyś zaczęłam ,ale nie mogłam zdzierżyć i musiałam odłożyć ... ciężko się
        czytało, język, w który nie mogłam się wczuć ...

        pozdrawiam
        • perli Re: znalazłam 18.09.06, 12:07
          njo, tak czasem jest. Wiesz, jak w bibliotece (księgarni) zerknę i troszkę
          przeczytam (najpierw chwytam jakom książeczkę), to od razu wiem, iż ta
          właśnie "leży" mnie.
    • yanga Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" 16.09.06, 11:56
      Książka świetnie napisana i ciekawa, ale po latach pamiętam głównie ten
      dominujący motyw... no, oględnie mówiąc, ekskrementów.
    • joszte Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" 20.09.06, 12:40
      ja tez znalazlam ja 'gdzies na forum'.
      pierwsze na co zwrocilam uwage jak znalazlam ja na polce w bibliotece, to ze
      zostala wydana w tym samym wydawnictwie, co 'wyznania gejszy'. "dyskretnego
      uroku"'wyznan' nie neguje, ale odnioslam wrazenie, ze to wydawnictwo wydaje
      ksiazki autorow 'egzotycznych' acz zeuropeizowanych (zamerykanizowanych), a
      ksiazki sa pisane z nastawieniem na 'holywooodzki' sukces. odczucie komercji.
      momentami 'kroniki' wydawaly mi sie zbyt rozwleczone, watki zbyt rozciagniete.
      na pewno ta literatura ma w sobie wiecej wartosci faktograficznych niz
      literackich.
      ale racje- to jedna z niewielu ksiazek o ugandzie. i generalnie-polecam.
      ma w sobie jakis naturalizm rzeczywistosci, ktory zostal odzwierciedlony w
      jezyku. mysle, ze to cenne.
      • Gość: betola Re: Moses Isegawa "Kroniki abisyńskie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 10:17
        Chodzi Ci o serię Pi z wydawnictwa Albatros. Bardzo lubię tę serię, wydali m.in. "Dzikie łabędzie", "Faceta z zasadami", "Opowieści Murasaki". Nie jest prawdą, ze wydają głównie autorów egzotycznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja