Gość: DZIUNIA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.09.06, 22:04
Zaczarowała mnie ta książka. Płakałam jak bóbr nad nią. Tytuł pachnie jakąś
Judith Krantz, ale to nie te rejony. Autorka taka młoda, a ksiązka dla mnie
porażająco prawdziwa, o literaturze i przywiązaniu do swoich dzieł, o miłości
rodzica do dziecka.Czy komuś też przypadła do gustu?