Gość: Krakowianka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.06, 16:50
Ośmielona prośbami pojawiającymi się na tym forum - proszę i ja o odszukanie
"mojej" książki z dzieciństwa :)
Akcja toczyła się na krakowskim Zwierzyńcu (przygody grupki kolegów i
koleżanek z klasy/paczki/podwórka). I właściwie całym smaczkiem tej książki
było wierne oddanie języka tej dzielnicy z jego charakterystycznym zaciąganiem
i slangowymi wyrażeniami. Jeden z cytatów, który pamiętam to: "Dejżee dziuba
(dzióba?)". Acha, jedna z bohaterek miała na imię Kasia.
Nic więcej nie pamiętam, ale tęsknię za tą książką ze względu na klimat mojej
rodzinnej dzielnicy...
Pozdrawiam, Krakowianka