mathias_sammer
20.09.06, 09:00
wszystko chcieliby ograniczyc regulaminami, nakazami, srazami i innymi
pyzami. i tak nie czytacie ksiazek, ale ja sobie poczytam i na pohybel
regulaminom:
" pozostal w montepellier jeszcze przez kilka tygodni. zdobyl sobie pelen
rozglos z zapraszany bywal na salony, gdzie wypytywano go o zycie w jaskini i
o cudowna kuracje markiza. wciaz na nowo musial opowiadac historie o
zbojcach, ktorzy go porwali, o koszu, ktory spuszczano w dol, i o drabince. i
za kazdym razem ubarwial ja nieco i dorzucal nowe szczegoly. dzieki temu
uzyskal ponownie niejaka wprawe w poslugiwaniu sie mowa- w bardzo
ograniczonym stopniu co prawda, gdyz przez cale zycie mial klopoty z
mowieniem"
phi, a ja wiem z jakiej to ksiazki cytat. ale wam nie powiem!
m.s.