Nowe tlumaczenie "Solaris" Lema na angielski

IP: *.vic.bigpond.net.au 11.03.03, 13:21
mywebpage.netscape.com/stanislawlempl/
    • Gość: Komentarz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 12.03.03, 06:47
      Gość portalu: awalk napisał(a):
      I remember reading Solaris, in English, a long long time ago. I borrowed
      it from a library somwhere in Queeens. (...)
      So instead of translating it again perhaps you should consider
      contacting the staff in the library. They should help you.
      K: Masz na mysli przeklad z francuskiego przekladu "Solaris"
      dokonany przezx Joanne Kilmartin i Steva Coxa?
      Porownaj ten przeklad z polskim oryginalem, a zobaczysz, jak sie on bardzo
      rozni od tego, co napisal Lem.
      Nawet Harey nazywa sie inaczej (Rheya) i ze Snauta zrobiono Snowa
      (Ktos nie lubil Niemcow?).
      Pewnie tez nie wiesz, ze na podstawie tego tlumaczenia kupa
      "ekspertow" z USA pisala "strasznie madre" artykuly o "Solaris",
      nie zdajac sobie sprawy, iz wyciagali oni wnioski na podstawie bledow
      tlumacza. Ja sie staram, w odroznieniu od Kilmartin & Cox, tlumaczyc
      zdanie po zdaniu, i na dodatek BEZPOSREDNIO z polskiego, a nie
      z francuskiego tlumaczenia.
      Jak widac, ignorancja na temat angielskiego przekladu "Solaris"
      jest spora, umieszce wiec odpowiednie objasnienienie i komentarz
      na Internecie, adres
      mywebpage.netscape.com/stanislawlempl/
    • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 12.03.03, 06:56
      mywebpage.netscape.com/stanislawlempl/
      • Gość: Komentarz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.03, 02:28
        NOTES:
        1: The main reason why I have decided to translate again Lem's "Solaris" is
        that the original English language translation by Joanna Kilmartin and Steve
        Cox (copyright for this translation is held by F. & F. Walker & Co., 1970) was
        not made from Polish, but from the French translation, so it is of inferior
        quality, as is the Soderbergh's movie.

        Even the names of the heroes of "Solaris" were changed by Kilmartin and Cox As
        this "second hand" translation was a basis for the Soderbergh's screenplay, so
        instead of Harey we have Rheya (in the Hollywood movie Natascha McElhone),
        instead of Kris - Chris (George Clooney), Snaut was changed to more English-
        like Snow (Jeremy Davies), maybe because someone of the translators did not
        like the Germans, and only Gibarian (Ulrich Tukur) survived "unimproved".
        Sartorius, which was present in the first version of the screenplay was
        replaced by Hollywood by dark-skinned Dr. Helen Gordon (Viola Davis), as a
        tribute to the so-called political correctness (there is a Negroes in the
        original novel, but only as a guest haunting one of the white, Caucasian,
        scientists, not as a physicist, as in the Hollywood substitute).

        2. My translation is based on 1999 edition by Wydawnictwo Literackie in Cracow
        (www.wl.interkom.pl).

        3. This is only a "rough" translation, or a draft, subject to future editorial
        changes.
        mywebpage.netscape.com/stanislawlempl/
    • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 13.03.03, 17:28
      Dobry jesteś :-) pogadaj jeszcze sam ze sobą, śmiało.
      • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:54
        ignatz napisał: Dobry jesteś :-) pogadaj jeszcze sam ze
        sobą, śmiało.
        K: Nie ladnie sie wtracac do cudzej rozmowy!
        mywebpage.netscape.com/stanislawlempl/index.html
        • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 14.03.03, 17:24
          To były didaskalia. Ewentualnie komentarz z offu. A poza
          tym czemu nie oszczędzisz gazetowym serwerów i nie
          pogadasz jak do tej pory sam ze sobą w myślach - i bez
          Ciebie ten serwer wydaje się byc przeciązony.
          • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 15.03.03, 07:07
            ignatz napisał:
            To były didaskalia. Ewentualnie komentarz z offu. A poza
            tym czemu nie oszczędzisz gazetowym serwerów i nie
            pogadasz jak do tej pory sam ze sobą w myślach - i bez
            Ciebie ten serwer wydaje się byc przeciązony.
            K: W jakim jezyku ty piszesz?
            "didaskalia", "komentarz z offu"?
            Polski szybko zapomniales, ale z angielskiego znasz tylko
            kilka slow ze slangu rodem z najubozszych dzielnic NY... :(
            Kagan
            • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 15.03.03, 12:16
              Didaskalia, drogi Kaganku, to całkiem powszechny termin w
              polskim języku, uczą go w podstawówce. Więc jeśli ktos z
              nas dwóch zapomniał polskiego, to na pewno nie ja.
              • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 16.03.03, 09:03
                ignatz napisał:
                Didaskalia, drogi Kaganku, to całkiem powszechny termin w
                polskim języku, uczą go w podstawówce. Więc jeśli ktos z
                nas dwóch zapomniał polskiego, to na pewno nie ja.
                K: Zajrzalem, na wszelki wypadek do slownika.
                Po Dickens'ie jest Diderot. Nie ma takiego slowa w jezyku polskim.
                Ani w angielskim... Jakis nowotwor albo slowo zywcem skopiowane
                z obcego jezyka (geckiego)? Od didaskein (uczyc?). Ale co ono wiec
                oznacza po polsku? Zaznczam, ze nie udaje Greka, i nie znam tego jezyka
                w zadnej z jego wersji... Nie mniej, NIE jest to na 100% slowo polskie!
                Nie uzywaj specjalistcznego zargonu na popularnym forum. A, tak na serio,
                to abstrachujac stochastycznie na poziomie ufnosci 0.5%, w skali ordynalnej,
                superimpozja spacji wygenerowana metoda Monte Carlo transformuje nam
                korelacyjna delinearyzacje predykatu. Ergo, sekwencja twej indukcyjnej
                dedukcji implikuje skonczona teleologiczna wariancje, w trzech najwyzsych
                kwartylach estymacji matrycy z wektorem eigenicznym korespondujacym z twoim
                IQ, zakladajac za Eisentsteinem jego diagonalna forme i wyskosc ponizej 90,
                co koresponduje regersywnie i probabilistycznie z wynikami statystycznej
                analizy syntetyzujacej analitycznie i probabilistyczno-stochastycznie
                twa wypowiedz".
                Kagan
                PS: Pamietaj, die Politik ist keine exakte Wisenchaft, ale to nie znaczy,
                ze jest to tylko takio sobie zbior "dictum de onmi et de nullo"!
                Jego moc kontinuum rozchodzi sie subluminalnie w metaprzestrzeni!
                Jak to mowia, potior est conditio posidentis.
                To bylo tyle polskiego na dzis...;)

                • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 16.03.03, 11:24
                  Chyba musisz pójść na zakupy, po nowy słownik. Albo
                  encyklopedię, też nie byłaby zła. Podaję za Onetem:

                  Didaskalia, tekst poboczny dramatu, jego część
                  zawierająca sugestie i uwagi autora o miejscu akcji,
                  występujących postaciach, sposobie ich zachowania itp. W
                  dramatach niescenicznych mogą być bardzo rozbudowane,
                  zamieniając się we wstawki narracyjne.

                  Aha, i ta wstawka o moim IQ ponizej 90 jest nieźle ad
                  meritum. Kagan, gdyby głupota umiała fruwać, to Ciebie
                  podejrzewaliby o zestrzelenie Columbii. Głową!
                  • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 11:04
                    ignatz napisał:
                    Chyba musisz pójść na zakupy, po nowy słownik. Albo
                    encyklopedię, też nie byłaby zła. Podaję za Onetem:
                    Didaskalia, tekst poboczny dramatu, jego część
                    zawierająca sugestie i uwagi autora o miejscu akcji,
                    występujących postaciach, sposobie ich zachowania itp. W
                    dramatach niescenicznych mogą być bardzo rozbudowane,
                    zamieniając się we wstawki narracyjne.
                    K: To NIE jest slowo polskie! Nie ma tez takiego wyrazu w
                    slowniku Webstera ani w Oxford Dictionary of English.
                    search.oed.com/
                    Jest to wyraz gwarowy, uzywany przez niektorych badacy starozytnego
                    teatru, ale nie jest on w normalanym uzyciu...
                    Zargon pozstaje zargonem, niezaleznie czy uzywa go garstka gangsterow,
                    czy tez garstka snobow...
                    slowniki.onet.pl/index.html?tekst_old=Didaskalia&tekst=Didas%2A&tr=auto&loc=1
                    Słowo(a) do tłumaczenia: Didaskalia
                    Używany słownik: pol>ang z polskiego na angielski
                    Nie znaleziono tłumaczenia słowa: Didaskalia

                    - Aha, i ta wstawka o moim IQ ponizej 90 jest nieźle ad
                    meritum. Kagan, gdyby głupota umiała fruwać, to Ciebie
                    podejrzewaliby o zestrzelenie Columbii. Głową!
                    K: Nic z tego tekstu nie zrozumiales.
                    Sproboj jeszcze raz, albo idz na operaje przeszczepu
                    inteligencji...
                    • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 17.03.03, 11:25
                      A ja nadal upieram się jednak, że to słowo występuje w
                      języku polskim, na podobnej zasadzie na jakiej występuje
                      mnóstwo innych słów obcych. :-)

                      wiem.onet.pl/wiem/00cc4f.html
                      Ja wiem, że onet nie jest może najbardziej miarodajnym
                      źródłem informacji, ale cóż. Możesz też zajrzeć na

                      encyklopedia.pwn.pl
                      • Gość: sofia Panowie Kagan i Ignatz! IP: *.cua.edu 28.03.03, 22:16
                        Drodzy panowie, chcialabym sie wtracic w ta debate i stanac w obronie terminu
                        didaskalia, ktory mi np. jest dobrze znany, i ktorego, i ile dobrze pamietam,
                        nauczylam sie w szkole podstawowej na lekcji polskiego.
    • Gość: kasia Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.ras.ilstu.edu 15.03.03, 01:13
      Nowe tlumaczenie "Solarisa" naprawde jest potrzebne. Widzialam obecne - roi sie
      od bledow, ale z tego, co na razie widze u Ciebie to ... niestety, nie obraz
      sie, ale Twoja znajomosc angielskiego nie wystarczy, aby podolac takiemu
      przedsiewzieciu. Np. ten czas Present Perfect w zdaniach, ktore wyraznie
      odnosza sie do przeszlosci i jeszcze wiele wiele innych rzeczy. Czasem
      tlumaczenie zdanie pod zdaniu nie jest najlepszym rozwiazaniem. A z drugiej
      strony podziwiam Twoj zapal i jesli rzeczywiscie dociagniesz swoj projekt do
      konca, to moze poznasz angielski na tyle, ze bedziesz mogl zaczac to
      tlumaczenie jeszcze raz.
      • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 15.03.03, 01:21
        K: Touche! :-D
      • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 15.03.03, 07:04
        Gość portalu: kasia napisał(a):
        Nowe tlumaczenie "Solarisa" naprawde jest potrzebne.
        Widzialam obecne - roi sie od bledow, ale z tego, co na
        razie widze u Ciebie to ... niestety, nie obraz
        sie, ale Twoja znajomosc angielskiego nie wystarczy, aby
        podolac takiemu przedsiewzieciu. Np. ten czas Present
        Perfect w zdaniach, ktore wyraznie odnosza sie do
        przeszlosci i jeszcze wiele wiele innych rzeczy.
        K: Czyzby? Odnosza sie do przeszlosci? Przeciez cala akcja
        SOLARIS rozgrywa sie w przyszlosci! I nie czepiaj sie
        szczegolow, widac, ze angielski znasz tylko ze szkoly... :(

        Czasem tlumaczenie zdanie pod zdaniu nie jest najlepszym
        rozwiazaniem.
        K: Totez robie to tylko wtedy, jesli to ma sens, i czesto
        rozbijam bardzo dlugie zdania Lema na krotsze.

        A z drugiej strony podziwiam Twoj zapal i jesli
        rzeczywiscie dociagniesz swoj projekt do konca, to moze
        poznasz angielski na tyle, ze bedziesz mogl zaczac to
        tlumaczenie jeszcze raz.
        K: Nie wymadrzaj sie! Nie pytalem o opinie na temat
        gramatyki (to rzecz wzgledna i czesto kwestia gustu), ale
        o to, czy to tlumacznie jest w miare wierne i czy
        oddaje nastroj oryginalu! Jak jestes taka madra, to zrob
        to sama lepiej!
        • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 15.03.03, 12:12
          Ot i cały Kagan. Ktos zwrócił mu uwagę i skacze do gardła
          z pianą na ustach, zamiast uwagi przemyśleć. No i gada
          sam ze sobą. Ech...
          • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 16.03.03, 08:38
            K: Znow zracam ci uwage, ze zamiast dyskutowac na temat
            SOLARIS, atakujesz ma osobe. Nie masz argumentum ad meritum,
            wiec uzywasz argumentum ad personam. Ani to kulturalne,
            ani etyczne... :(
            ignatz napisał:
            Ot i cały Kagan. Ktos zwrócił mu uwagę i skacze do gardła
            z pianą na ustach, zamiast uwagi przemyśleć. No i gada
            sam ze sobą. Ech...
            • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 16.03.03, 11:20
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > I nie czepiaj sie
              > szczegolow, widac, ze angielski znasz tylko ze
              szkoly... >:(

              > Nie wymadrzaj sie! Jak jestes taka madra, to zrob to
              sama > lepiej!


              No Kagan, to są argumenty ad meritum. Gratuluję! :-)
              • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 10:49
                Gość portalu: Kagan napisał(a):
                I nie czepiaj sie szczegolow, widac, ze angielski znasz tylko ze
                szkoly... >:(
                Nie wymadrzaj sie! Jak jestes taka madra, to zrob to sama lepiej!
                ignatz napisał: No Kagan, to są argumenty ad meritum. Gratuluję! :-)
                K: Sa. Bowiem tylko ci, co znaja jezyk tylko ze szkoly, czepiaja sie
                do malo istotnych szczegolow. Tzw. "native speakers" zwracaja zas bardziej
                uwage na calosc odbioru, np. styl, a nie ortografie czy subtelnosci
                gramatyczne...
                I latwo jest krytykowac, ale obrona typu "pokaz, ze potrafisz lepiej",
                jest zagraniem fair! To jest uznany chwyt w erystyce!

                • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 17.03.03, 11:27
                  Taaa...
                  • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 11:39
                    Gość portalu: Misiek napisał(a):
                    Przygotowuję się obecnie do CPE, mam już FCE, CAE i 10 lat doświadczenia w
                    udzielaniu lekcji prywatnie, uczę również w szkole. Powiem tak, Anglik (native
                    speaker) - musi być to osoba wykształcona, na pewno nie przeciętniak. U
                    Anglików z gramatyką często jest niesamowicie na bakier. Czasami robią takie
                    błędy jak "She don't...", to na egzaminie klasy CAE nie przejdzie.
                    K: I co z tego? Chcesz znac zywy jezyk (rozumiec tekst pisany i mowiony,
                    potrafic sie porozumiec w kazdej sytuacji, jak po polsku), czy tez chcesz
                    zdac egzamin z jezyka martwego, gramatycznie moze i poprawnego, ale nie
                    majacego praktycznie nic wspolnego z jezykiem zywym, mowionym w krajach
                    angielskojezycznych?
                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,796521.html?f=33&w=2311887&a=3012111&rep=2
      • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 11:38
        Gość portalu: Misiek napisał(a):
        Przygotowuję się obecnie do CPE, mam już FCE, CAE i 10 lat doświadczenia w
        udzielaniu lekcji prywatnie, uczę również w szkole. Powiem tak, Anglik (native
        speaker) - musi być to osoba wykształcona, na pewno nie przeciętniak. U
        Anglików z gramatyką często jest niesamowicie na bakier. Czasami robią takie
        błędy jak "She don't...", to na egzaminie klasy CAE nie przejdzie.
        K: I co z tego? Chcesz znac zywy jezyk (rozumiec tekst pisany i mowiony,
        potrafic sie porozumiec w kazdej sytuacji, jak po polsku), czy tez chcesz
        zdac egzamin z jezyka martwego, gramatycznie moze i poprawnego, ale nie
        majacego praktycznie nic wspolnego z jezykiem zywym, mowionym w krajach
        angielskojezycznych?
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,796521.html?f=33&w=2311887&a=3012111&rep=2
        • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 11:40
          odpowiedz cytując

          Gość portalu: Misiek napisał(a):
          Przygotowuję się obecnie do CPE, mam już FCE, CAE i 10 lat
          doświadczenia w
          udzielaniu lekcji prywatnie, uczę również w szkole. Powiem tak,
          Anglik (native
          speaker) - musi być to osoba wykształcona, na pewno nie
          przeciętniak. U
          Anglików z gramatyką często jest niesamowicie na bakier. Czasami
          robią takie
          błędy jak "She don't...", to na egzaminie klasy CAE nie przejdzie.
          K: I co z tego? Chcesz znac zywy jezyk (rozumiec tekst pisany i
          mowiony,
          potrafic sie porozumiec w kazdej sytuacji, jak po polsku), czy tez
          chcesz
          zdac egzamin z jezyka martwego, gramatycznie moze i poprawnego, ale
          nie
          majacego praktycznie nic wspolnego z jezykiem zywym, mowionym w
          krajach
          angielskojezycznych?

          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,796521.html?f=33&w=2311887&a=3012111&rep=2
          - Ja jestem samoukiem i nie korzystałem z żadnych kursów
          przygotowawczych. Sam
          przygotowałem jednak nieco osób do certyfikatów, z pozytywnym
          skutkiem.
          K: To zadna sztuka. Ale czy nauczyles kogos jezyka angielskiego,
          tak, aby sie swobodnie porozumiewal w kazdej sytuacji w kraju
          angielskojezycznym?
          Np. rozmowa na granicy, z policjantem drogowym (highway patrol), na
          interview itp. itd.?

          -Nie martw się akcentem, ponieważ Speaking trwa niewiele czasu i
          jest to
          jedynie 1/5 egzaminu. Akcent poprawia się przez cały czas trwania
          edukacji,
          słuchając NBC, BBC itd.
          K: od tego sie porawi cmoze tzw. comptrehension, ale nie akcent.
          Poprawny, "native" akcent da sie wlasciwie nabrac tylko do lat 16-
          18.
          Pozniej bedzie on wyraznie obcy, albo, jeszcze gorzej, sztuczny...

          - Uważam, iż Polak, taki nauczyciel z prawdziwego zdarzenia, a
          nie "olewacz" kasujący 45 zł za 45 minut, może przygotować do CAE.
          Niestety
          wymaga to bardzo dużo własnego wkładu, szczególnie słownictwa,
          czyli czytać,
          słuchać itd. Wyłożyć dobrze gramatykę nie jest trudno, reguł można
          się nauczyć.
          K: CAE zdac jest latwo, ale to nie ma wiele wspolnego ze
          znajomoscia
          angielskiego. To jest jak prawo jazdy - papierek stwierdzajacy
          zdanie egazminu, ale nie umiejetnosc prowadzenia samochodu w kazdej
          sytuacji spotykanej na drogach...

        • Gość: Kagan Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 11:49
          Gość portalu: well napisał(a):
          > Oczywiscie najlepszy jest native speaker, a im ich
          > wiecej, tym lepiej i dlatego najlepiej uczyc sie
          > angielskiego w kraju anglojezycznym. Jezyk to czesc
          > kultury i to nieodlaczna. Nie da rady nauczyc sie
          > spreparowanego jezyka, to tak jakby uczyc sie o zyciu
          > lisow na podstawie futra. No chyba, ze chce sie mowic cos
          > takiego jak np. "Moge zobaczyc samochod. Samochod jest
          > czerwony." albo nawet przeslawne "Jakbym ci zmierzyl
          > temperature, to wiedzialbym, ze masz goraczke." Naprawde
          > nikt tak w tym swiecie nie mysli. Anglojezyczni to
          > indywidualisci i indywidualnosci sa doceniane. Robcie
          > bledy, bo sami angole je robia (nieraz slyszalem o "the
          > most fastest car" albo widzialem "you have to mett her by
          > 5pm" - co do "the most fastest car" to mozecie sie
          > zdziwic, ale czesto tak mowia dzieci, chociaz nie tylko,
          > i moznaby to przetlumaczyc jako "najszybciejszy samochod"
          > - sami tak mowimy, nieprawdaz? natomiast "mett", czyli
          > "meet", to ordynarny blad gramatyczny). Jezyk mowiony, to
          > zywy twor. Angielski juz zgodzil sie byc jezykiem
          > elastycznym, wiec mowcie, mowcie, mufcie, a najlepiej z
          > native speaker.
          > Goraco pozdrawiam,
          > J-
          K: Well said! W Polsce ucza martwego, sztucznego jezyka, i regulek
          gramatyki, ktorej w krajach angielskojezycznych malo kto
          przestrzega. Ja w Australii napisalem thesis na MA (by research)
          i PhD, oba z tzw. social sciences, czyli sporo pisaniny;
          wydrukowano mi po angielsku kupe artykulow do tzw. refereed journals,
          moj doktorat (o Lemie zreszta) ocenil wysoko profesor
          anglistyki z uniwersytetu w Perth (oczywiscie tzw. native
          speaker), ale moge sie zalozyc, ze oblalbym egamin z angielskiego
          w Polsce na jakichs tam kruczkach gramatycznych...
          Pozdr.
          Kagan
          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,796521.html?f=33&w=2311887&a=3063322&rep=2
          • ignatz Re: Nowe tlumaczenie 'Solaris' Lema na angielski 17.03.03, 14:18
            Ano i tu musze się z Tobą zgodzić. Nic dodać, nic ująć.
            Choć mówisz o angielskim nauczanym w szkołach państwowych
            np, bo jeśli chodzi o prywatne kursy to jest sporo takich
            w których nacisk kładziony jest na kontakt z językiem.
    • Gość: sofia bolesna krytyka IP: *.cua.edu 28.03.03, 22:34
      Przeczytalam kawalek Twojego tlumaczenia, i musze sie niestety zgodzic z opinia
      wczesniej wyrazona na tym forum (chyba przez Kasie) ze jezyk tlumaczenia
      pozostawia wiele do zyczenia pod wzgledem gramatycznym i stylistycznym. Zgadzam
      sie z Toba ze sama poprawnosc gramatyczna nie wystarczy do tlumaczenia
      literatury, ze trzeba miec wyczucie nastroju i "ducha" tekstu, ale sam chyba
      przyznasz, ze zaden "duch" nie uratuje prozy ktora jest po porstu razaco
      niepoprawana. jednym slowem, poprawnosc nie jest warunkiem wystarczajacym, ale
      jest warunkiem koniecznym!

      Nawet takie giganty translatorskie jak Baranczak nie czuja sie na silach
      tlumaczyc na obcy jezyk z wlasnego, chyba ze wspolpracuje z nimi scisle
      jakis "native speaker." Wiec zeaden to dyschonor ze i Tobie sie cos takiego nie
      udaje.

      Twoj tekst razilby ucho osoby anglojezycznej nieprawidlowym uzyciem czasow i
      brakiem wyczucia frazy. I nie chodzi tu o "egzaminacyjna" znajomosc
      gramatycznych regulek, tylko o zrozumienie gramatyki jako zywej funkcji
      jezykowo-znaczeniowej. Twoj tekst naprawde nie oddaje sprawiedliwosci stylowi
      Lema - nie chcialbys chyba zeby czytelnicy angielskojezyczni mysleli ze Lem nie
      potrafi doskonale operowac polszczyzna?

      • Gość: sofia auto-krytyka krytyki IP: *.244.82.142.Dial1.Washington2.Level3.net 29.03.03, 00:07
        dishonor, a nie dyschonor, oczywiscie :)
        • Gość: sofia meta-auto-krytyka krytyki IP: *.244.230.224.Dial1.Washington1.Level3.net 29.03.03, 02:32
          Przepraszam, mialo byc rzecz jasna "dyshonor" BOze, co to sie z czlowieka
          mozgiem robi w piatek wieczorem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja