marta.no1 21.09.06, 23:20 Daliście się mu porwać? Co sądzicie o obrazie Europy jaki nam serwuje? Czy da się żyć poza czasem będąc tylko częścią krajobrazu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kundelpolski Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 22.09.06, 00:04 Rzeczywiście miałas wrażenie, że ci ludzie są tylko częścią krajobrazu, czy też tak Ci się napisało? Co do czasu, to wg mnie "oni" - czyli mieszkańcy wschodnioeuropejskiej prowincji opisanej przez Stasiuka - nie żyją poza czasem, ale w swoim własnym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 22.09.06, 09:11 Kilka razy podchodzilam do tej ksiazki. Ostatecznie zakonczylam chyba na 70 stronie. Jesli ktos lubi Kapuscinskiego i potem siega po podrozniczo- polityczne przezycia Stasiuka to widzi przpasc utknana ladnym slownictwem. Przez kilkadziesiat stron ta ksiazka nie wniosla dla mnie zadnej tresci. Zostawilam jaw hotelu, moze ktos skorzysta w przyszlosci nie majacac zbyt duzego wyboru w jezyku polskim. k. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.no1 Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 22.09.06, 09:22 Tak mi sie napisało.:) Oczywiście, że żyją w swoim własnym czasie z tym, że jakoś poza naszym. Może to my poza ich czasem? A co do Kapuścińskiego to uwielbiam go. Zwróc jednak uwagę , iż ich refleksje przynalężą jakby do dwóch innych kategorii. Stasiuk skupia się na czymś całkowicie odmiennym niż Kapuściński. Choć i tu i tu mamy do cyznienia z motywem podróży, możemy doszukiwać się podobieństw, nie sądzę żeby porównywanie ich było dobrym sposobem na ocenę. Stasiuk chyba bardziej portretuje środek...swój środek. A czy nudne? To juz pozostawiam ocenie indywidualnej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" IP: *.tcd.ie 22.09.06, 15:30 ja dopiero zaczelam, oczekiwalam czegos w stylu Oswajanie Swiata N. Bouvier, ale chyba troche sie zawiodlam anna Odpowiedz Link Zgłoś
funix Wszystko jest względne ;) 23.09.06, 00:03 U mnie jakby odwrotnie, po „Białym kruku” , który mnie permanentnie wyprowadzał z równowagi i „Opowieściach galicyjskich”, które z początku uznałem za całkiem niezłe, a na koniec za nudne , „Jadąc do Babadag” czytam ( właśnie jestem po połowie ) z niesłabnącą uwagą. Coś w tym jest, bo... chyba bym się spakował i też tam ( i tak ) pojechał. Nie, nie sądzę, aby każdy miał na to chęć. Więc i chyba nie dla wszystkich jest ta książka ;) PS Co nie zmienia faktu, że nie zamierzam go już więcej czytać. Wielka popularność Stasiuka jest dla mnie zagadką ( moda na bliską egzotykę? ). Chyba raczej wrócę do Stachury i Hłaski... Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas hmm 23.09.06, 11:30 Spotkałem sie z gatunkową klasyfikacją "Jadąc do Babadag" jako eseju, zbioru esejów. Chyba rzeczywiście tekstom w tomie najbliżej do tej formy wypowiedzi, ale są tu także elementy reportażu i prozy opisowej (istnieje coś takiego?), moze nawet poetyckiej? To książka ulotności, nie konkretu i jest to komplement, nie zniewaga. Czytam, zaciekawia mnie, bogactwo drobnych spostrzeżeń i dononywanych (przeze mnie) odkryć, jednak po chwili niewiele pamiętam. Pozostaje atmosfera Europy Wchodniej, według Stasiuka atmosfera rozpadu. Mitologia i etos zadupia, a raczej tysięcy zadupi w pasie od Polski po Grecję. Nie do końca łapię o co Stasiukowi chodzi, ale ta wizja mnie porywa, wciąga w swe bagna, góry, niziny i drogi przelotowe. Coś w tej fascynacji oswojoną dzikością jest... Śmietnik Europy? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.no1 Re: hmm 23.09.06, 16:18 To nie tyle książka co zapis nastroju... miejscami odrobnię grafomańska , może i mało konkretna, ale "Śmietnik Europy" daje się poczuć pod skórą. Może właśnie o to Stasiukowi chodziło? uciekł od literatury z wyraźną tezą na rzecz tej "ulotnej". "Czucie i wiara silniej mówi do mnie"?:D Mam ochotę spakować plecak i pojechać...oczywiście koniecznie pociągiem osobowym, którym to "najlepiej podróżować gdy nie zna się kraju":) Z tym, że dziś mało komu po drodze w tamte akurat strony:) Odpowiedz Link Zgłoś
jaggoda5 najnowszy wywiadzik - czytaliście? 25.09.06, 09:51 Jeżeli nie, to proszę: czytelnia.onet.pl/0,1360998,1,artykuly.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: najnowszy wywiadzik - czytaliście? IP: 151.35.119.* 25.09.06, 18:26 Probowalam czytac, ladny styl, fantastyczne metafory i co? I nic. Brak tresci. Przepraszam, nawet cudowne lanie wody ma swoj koniec. W chcielnicy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 26.09.06, 16:02 Bardzo dobra proza; zaskakuje czytelnika, który wcześniej wziął do ręki "Dziewięć" - książkę nijaką, bez polotu i po prostu nudną. Może nie powinno się porównywać obu, bo to zupełnie inny świat powieściowy, ale autor wyrażnie lepiej się czuje w klimatach literacko-geograficznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaba-agata Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" IP: *.gorzow.mm.pl 26.09.06, 17:39 A ja przeczytałam ją w pociagu i żałowałam, że nie jadę w tamtą stronę. Zwłaszcza Albania mi się marzy po tej lekturze Odpowiedz Link Zgłoś
marta.no1 Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 26.09.06, 18:38 Widać jest to książka pociągowa:) mój co prawda jechał odrobinkę "na wschód", ale poza Warszawa Centralna rozbiła moje marzenia:D Odpowiedz Link Zgłoś
marta.no1 Re: Stasiuk "Jadąc do Babadag" 26.09.06, 18:40 marta.no1 napisała: > Widać jest to książka pociągowa:) mój co prawda jechał odrobinkę "na wschód", > ale poza Warszawa Centralna rozbiła moje marzenia:D Oczywiscie Warszawa Centralna:D ale poza tez nic nie było:) pomyłka Odpowiedz Link Zgłoś