gienkowy_syn
12.03.03, 16:19
No właśnie. Co o nim sądzicie jako o człowieku? Przeczytałem ostatnio jego
cztery powieści: Drugie zabicie psa, Nawrócony w Jaffie, Palie ryż każdego
dnia i Brudne czyny. Wszystkie są poruszające - ale wyłania się z nich dosyć
brzydki obraz autora jako człowieka. W każdej z poznanych przeze mnie
powieści przewija się ten sam motyw beznadziejności, chorych relacji
łączących bohaterów, elementy sadystyczne w stosunkach bohatera z kobietami.
Nie wierzę, że ktoś, kto tworzy dzieła nasączone tak dużą dawką goryczy,
agresji mógł być jednocześnie dobrym przyjacielem, kochankiem, mężem...
Zaznaczam, ze moją intencją nie jest kwestionowanie dorobku Hłaski jako
pisarza. Chcę tylko poznać wasze zdanie na temat tego, czy ktoś, kto pisze
tak dołujące powieści mógłby być jednocześnie optymistą, pogodnym
człowiekiem. Czy też twórczość jest jednak nierozerwalnie związana z
osobowością autora...