Stół z ... za długa nazwa

IP: *.elpos.net 25.09.06, 23:34
ło boze, i to chyba mój cały komentarz. A pościągali skąd się tylko dało, od
Pegaza po Dobre Książki. Szkoda, że pomysłu nie sciągnęli bo własnego nie
mają. Nuda straszna, choć Masłowska w tej nudzie najnormalniejsza.
    • Gość: Anka Re: Stół z ... za długa nazwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:54
      Jedyne, co mi sie podobalo, to scenografia. Redaktorzy poprzerzucai sie
      ksiazkami bez glebszych uwag - bo co mozna stwierdzic o zarzucie, ze Tokarczuk
      jest przereklamowana i jej nowa ksiazka nadaje sie do odrzutu? Dlaczego? Tego
      nie uslyszalam. Z kolei 'To samo prosze' Drotkiewicz jest dobra ksiazka, bo
      panu sie podobalo, jak autorka pisze o mezczyznach. No i 'Szminke w wielkim
      miescie' Bushnell tez sie poleca, ale wlasciwie za co?
      Calkowicie dobila mnie tez prowadzaca w momencie, kiedy Maslowską poprosila o
      wyjasnienie, o czym jest jej sztuka. Zawsze mi sie wydawalo, ze interpretacja
      nalezy do odbiorcow. Pan red. dla odmiany doszukal sie tu nawet swietej
      rodziny, na szczescie Maslowska wyprowadzila go z bledu.
      Czy ktos wie, kim sa ludzie prowadzacy ten program? Sa wyjatkowo plytcy, dla
      mnie ten program jest nieporozumieniem.
    • Gość: magdamusi Re: Stół z ... za długa nazwa IP: *.kalisz.mm.pl 26.09.06, 13:36
      widzialam tylko fragment programu, jak dwojka /chyba prowadzacych/ dosłownie
      przerzucali sie ksiazkami, bo inaczej tego nazwac nie mozna, nawet po jednym
      porzadnym zdaniu o ksiazce nie mowiac....nie spodobalo mi sie i
      przelaczylam ....
Pełna wersja