mister1
27.09.06, 19:53
O życiorysie Piaseckiego można jeszcze długo pisać. Chyba bez przesady można
powiedzieć, że nawet czytając suchy, encyklopedyczny biogram można dostać
wypieków na twarzy. Jedną taką notką można przecież obdzielić parę innych
życiorysów i wciąż uznawać je za fascynujące. Z pewnością wielu z nas nigdy
nie pozna tak wielu dobrych i złych stron życia jak zafundował to sobie
Sergiusz Piasecki. W czasie wojny znalazł się w oddziale likwidacyjnym AK. W
kruchcie kościoła św. Katarzyny wykonał wyrok na Czesławie Ancerewiczu,
oskarżonym o współpracę z Niemcami. To właśnie Piasecki odmówił wykonania
kontrowersyjnego wyroku na Józefie Mackiewiczu. Wówczas obaj jeszcze się
osobiście nie znali. Ale to właśnie tych dwóch pisarzy zestawia się
najczęściej ze sobą omawiając polską literaturę tych czasów. Obydwaj związali
się z Kresami i obydwaj byli silnie antysowieccy. Nie dodawało im to
przyjaciół. Sam Piasecki zdążył też przejść z prawosławia na katolicyzm. Po
zakończeniu wojny przebywał przez pewien czas w kraju, lecz potem zbiegł na
zachód. Przebywał w Niemczech, Włoszech i w Anglii gdzie zmarł na raka 11
września 1964 roku. W 2001 roku minęła setna rocznica urodzin pisarza.
Przyznać jednak trzeba, że nie jest ona jakoś specjalnie obecna w świadomości
większości ludzi. Nawet nie pisze się o nim tak dużo jak możnaby i jak by
wypadało. A szkoda.
(T.Brzustowski)
chyba pisarza o tak bujnym zyciorysie Polska nie ma, nie miala i miec nie
bedzie. A dzieki Melchiorowi Wankowiczami przybyl naszej literaturze wspanialy
pisarz ktory, niestety, jest w tej chwili zbyt malo znany i czytany.