Nike dla Masłowskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 20:11
Właśnie podali na gzaeta.pl ,że literacką nagrodę otrzymała D. Masłowska. Komentarze?
    • syriana Re: Nike dla Masłowskiej 01.10.06, 20:38
      wow!
      dla mnie fajnie
      ale pewnie dużo będzie komentarzy krytycznych


      baduizm
      • monikate Re: Nike dla Masłowskiej 01.10.06, 20:40
        :((
        e... nawet ok pisze, ale żeby zaraz Nike?
        • swan10 Re: Nike dla Masłowskiej 01.10.06, 20:44
          Gratulacje !!
          Wspaniale , Maslowska jest ksiezniczka polskiej literatury!!!
          Popieram , zgadzam sie z werdyktem i gratuluje jury , w koncu !
          • Gość: anty Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:36
            Nie rozumiem decyzji jurorów przyznających Nike niejakiej Masłowskiej. To co
            ona pisze to szambo. Jak można się tym zachwycać ??? 23-letnia gó..ara dostała
            100 tys. za stek popłuczyn, to skandal.
        • Gość: Blackforever Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.chello.pl 04.10.06, 17:58
          Dla mnie jej książki to nic nadzwyczajnego. O wiele lepsze są już dokonania
          młodych twórców siedleckiej grupy ,,Witraż"
    • Gość: lu Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 20:47
      to jakiś smutny żart...
      • kozborn Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 10:03
        a co kurna może dla Szymborskiej? Pewno, że wolę Masłowską.
        • wiksadyba1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 14:10
          kozborn napisał:

          > a co kurna może dla Szymborskiej? Pewno, że wolę Masłowską.

          Też wolę Masłowską. Ale jeżeli w polskiej literaturze była by wyłącznie
          alternatywa Szymborska/Masłowska, to nic, tylko się powiesić. Na szczęście aż
          tak źle nie jest.
      • Gość: darek Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.home1.cgocable.net 04.10.06, 08:33
        Sie staram od poltora roku przebic przez Pawia, ale na stronie 46 sie skonczylo.
        Przepraszam ze przepraszam, ale ja lubie literature, a nie belkot.
        Dla mnie to jest belkot i tyle.
    • marzeka1 Re: Nike dla Masłowskiej 01.10.06, 20:47
      :(((( Jaka nagroda,taki nagrodzony.Próbowałam kilka razy czytać Masłowską,nie dało się, kompletnie jej "nie czuję". A wśród nominowanych było kilka dobrych tytułów, a tu- modna pańcia, o któej za kilka lat nikt nie będzie pamiętał. Dla mnie- nagroda zeszła na psy.
      Swego czasu tak stało się z Noblem, szcególnie gdy dostał go Dario Fo.Przestałam rozumieć "klucz" ,wg którego przyznają nagrody literackie.
      • Gość: mira Re: Nike dla Masłowskiej IP: 62.111.139.* 01.10.06, 20:56
        Swoją opinię wyraziłam poniżej. Ale mimo wszystko z Twoją nie zgadzam się. Będą
        o Masłowskiej za kilka lat pamiętać, gdyż jej nowatorstwo formy jest spore.
        • kozborn Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 10:06
          Tak, nowatorstwo spore, ale powinna się z nim nieco hamować, jeżeli pisze np. do
          gazet. Felietony, artykuły itp. pobrzmiewają (czasem mocno) tym typowym dla niej
          kloaczym klimatem i trochę to odwraca uwagę od tematu.
        • wiksadyba1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 14:11
          Gość portalu: mira napisał(a):

          > Swoją opinię wyraziłam poniżej. Ale mimo wszystko z Twoją nie zgadzam się. Będą
          >
          > o Masłowskiej za kilka lat pamiętać, gdyż jej nowatorstwo formy jest spore.

          Jak na razie to bardziej (bardzo ciekawe chwilami) nowinkarstwo niż nowatorstwo.
          Nowatorstwa z prawdziwego zdarzenia we współczesnej polskiej literaturze nie ma.
        • Gość: darek Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.home1.cgocable.net 04.10.06, 08:40
          Mira, a co dla Ciebie jest dobra ksiazka? "Nowatorstwo formy"?
          Tez sie moge napic i tak sobie rzygnac byle czym....
          Ksiazka to jest dobrze napisana opowiesc, a nie belkot kogos, kto za wszelka
          cene chce byc inny i "nowatorski". Powiedz mi mira, co waznego przekazala
          Maslowska w Pawiu? Poza strone 46-ta nie wyszedlem, ale przeczytalem Wojne
          polsko-ruska i tez mnie nie powalilo. Nowatorstwo formy, ha ha.... Jak sie nie
          ma nic do powiedzenia, to moze wlasnie to pozostaje.
          • Gość: a. Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 09:12
            Zgadzam się. Żadnych wartości ta książka nie posiada. Poza tym o co chodzi
            z "nowatorstwem formy"??? Uważam, że w literaturze większość "nowości" już się
            gdzieś kiedyś zdarzyła; że każda NOWOŚĆ to coś, co jest W PEWIEN SPOSÓB
            powtórzeniem tego, co już kiedyś ktoś wymyślił, tylko teraz zostało to
            przetworzone, zmielone, coś do tego dodano i powstał nowy produkt. Mój kolega
            twierdzi, że podobnie jest w muzyce. Powiedział "cały hip-hop jest tylko
            przetworzeniem muzyki Kazika" :D
        • Gość: phe Nike dla Masłowskiej IP: *.range86-143.btcentralplus.com 05.10.06, 18:12
          bardiej jej sie nalezy za wojne niz za pawia ale co atm
      • pulicer Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 08:24
        Tak właśnie. Należy tej panience klaskać, namawić do dalszej twórczości równie
        oryginalnej, stwarzać warunki i możliwości itp., ale żeby Nike? Jakoś chyba
        przestanę poważnie traktować tę nagrodę. Parę lat temu trzymała fason, teraz
        juz nie.
    • Gość: mira Re: Nike dla Masłowskiej IP: 62.111.139.* 01.10.06, 20:52
      Kibicowałam Wilkowi. Dlaczego? Bo to ewenement. Tak o Rosji nie piszą nawet
      Rosjanie, bo po prostu sami własnej głubinki nie znają. A tu proszę - Polak,
      wpisujący się na zasłużoną listę Polaków, którzy na przykład dokonali
      wspaniałych opracowań etnograficznych Syberii.
      Poza tym wiem, ile ten facet poświęca czasu na czytanie, dłubanie w
      bibliotekach, dochodzenie do dzieł XIX- i XVII-wiecznych. Należy mu się za tyle
      lat ciężkiej pracy, kiedy tyłek krzepnie od mrozu, a latem rżną niemiłosiernie
      komary.
      A Masłowska? Owszem, talent. Tego jej odmówić nie można. Ale brak zaplecza
      doświadczenia życiowego, dojrzałości, do której po prostu należy dorosnąć. Lem
      o niej napisał, że jest jak motorówka, która brnie przez zbyt płytki kanał. No
      właśnie.
      Nie podoba mi sie ten werdykt!
    • Gość: i co z tego? Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 20:54
      czyli Dżeżdżon. Dzisiaj jest Masłowska. A hierarchie sezonowe w literaturze
      wciąż ustala Bereza...
      Choć co do Masłowskiej - to nic pewnego, bo w końcu nie tylko Bereza ją
      docenił, więc, w przeciwieństwie do innych protegowanych wielkiego redaktora,
      być może ktoś będzie o autorce "Pawia" za dziesięć lat pamiętał. Ja w każdym
      razie pani tej nie trawię, a Nike powinien otrzymać Witkowski za "Lubiewo" i
      koniec kropka
      • Gość: i co z tego? pomyłka IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 20:59
        ten pan nazywał się Drzeżdżon. Za pomyłkę wszystkich wielbicieli talentu
        polskiego Dostojewskiego najmocniej przepraszam ;)
        • Gość: i co z tego Jeszcze jedna pomyłka IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:03
          Ten polski Dostojewski to był chyba ktoś inny. O Drzeżdzonie natomiast Bereza
          pisał (wklejam z wikipedii):
          "Jan Drzeżdżon jako autor tylko do roku 1977 włącznie opublikowanych utworów
          jest pisarzem wybitniejszym niż Llosa, Cortázar razem wzięci z Borgesem na
          przyczepkę"

          Dalej wikipedia dodaje:
          "i nigdy się z tej opinii nie wycofał."

          To by było na tyle.
          • Gość: litera Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 21:09
            Aleście z Drzeżdżona strzelili do Masłowskiej. Może jej jednak nie spotka taki
            los :) Mimo to - ja tez opowiadam się za Witkowskim. Dlaczego nie było
            transmisji w telewizji???
            • Gość: mira Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:12
              Transmisji nie było, gdyż prezes Wildstein sobie nie życzy Wyborczej na
              publicznej antenie. Bedzie jutro, w skrócie na Polsacie.
              Swoją drogą, biedny Broniu, ze względu na swoje nazwisko nawet antysemitą nie
              może być...
              • Gość: i co z tego? Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:15
                Niestety, jury dostarczyło dziś "Broniowi" argument.
                • Gość: mira Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:22
                  Akurat Bronio lubi Masłowską.
                  • Gość: i co z tego? Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:26
                    Biorąc pod uwagę literackie dokonania "Bronia" - nie ma się czemu dziwić.
                  • milo36 Re: Jeszcze jedna pomyłka 01.10.06, 21:27
                    Tu sie mylisz. Bronio lubi tylko siebie. Sawicka nie lubi Maslowskiej (szefowa
                    kultury na TVP) a Bronio lubi Sawicka Marie czy Marte.
                    • Gość: mira Re: Jeszcze jedna pomyłka IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:31
                      Masz rację, głos Sawickiej niewątpliwie jest wyrocznią, a znam jej recenzję z
                      Masłowskiej we "Wprost".
                      Fakt, Bronio lubi tylko siebie, a jego "Mistrz"... ciężki gniot.
                      • milo36 Re: Jeszcze jedna pomyłka 01.10.06, 21:33
                        to prawda - choc nie wiem czy okreslenie gniot na tego "Mistrza" to nie za
                        malo:) o Sawickiej nie chcialem dodatnio,w sensie ze sie pojawia u Maslowskiej
                        jako warsiawska zenada. Pozdrawiam
      • monikate Re: Dawniej był polski Dostojewski 01.10.06, 21:06
        Dokładnie! Witkowski za "Lubiewo"!!
        Może stworzymy alternatywną nagrodę??
        • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:07
          Czy możesz podać argumenty za rzecz swojego wybrańca?
          • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:08
            na rzecz - sorry, literówka
            • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:14
              Książka napisana ciekawym językiem, ładnie skomponowana, interesujący temat.
              Poza tym ludzie chcą ją czytać z własnej woli i będą czytać, nawet jeśli
              krytycy będą odradzać (na szczęście nie odradzają).
              • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:17
                Czytanie z własnej woli chyba najbardziej mnie przekonuje, mimo że jednak
                odnoszę wrażenie, iż temat /trendy!/ przeważa.
                • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:21
                  Po tragedii z zawaleniem się katowickiego dachu, doszłam do wniosku, że można
                  by napisac powieść o gejach hodujących gołębie, którzy zginęli przywaleni
                  tonami nieodgarniętego śniegu. Piękny temat!
                  • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:25
                    Wyczuwam, że po prostu nie czytałąś "Lubiewa". Książka Witkowskiego jest
                    przeciwieństwem powieści "o gejach hodujących gołębie, którzy zginęli
                    przywaleni tonami nieodgarniętego śniegu". A przynajmniej się od tego nurtu
                    odcina.
                  • monikate Re: Dawniej był polski Dostojewski 01.10.06, 21:27
                    Nie ważne, co się pisze, ważne JAK się pisze!
                    Tak świetnie osadzonej w języku powieści jak "Lubiewo" nie ma. Witkowski mógłby
                    napisać choćby opowieść z życia urzędników i urzędniczek pocztowych IV RP i
                    zrobiłby to nowatorsko, dowcipnie, z zabarwieniem surrealistycznym, że pierwsza
                    bym ją kupiła.
                    • wiksadyba1 Re: Dawniej był polski Dostojewski 02.10.06, 14:04
                      monikate napisała:

                      > Nie ważne, co się pisze, ważne JAK się pisze!
                      > Tak świetnie osadzonej w języku powieści jak "Lubiewo" nie ma.

                      Przynajmniej nie ma w trzy-czwartej RP. Witkowski ma talent językowy w szerokim
                      sensie, podobny do talentu plastyka, który bierze strzępy jakiegoś szmelcu z
                      odzysku i układa go w misterne, ornamentalne, "rokokowe", oczywiście przy tym
                      zmanierowane (ale świadomie i z jajem) kompozycje. Nie jest to absolutne nowum
                      na skalę światową, zwłaszcza że były wcześniej przykłady z wyższej półki (np.
                      Genet), ale jednak świadczy o nie na codzień spotykanym talencie.
                      Witkowski mógłby
                      >
                      > napisać choćby opowieść z życia urzędników i urzędniczek pocztowych IV RP i
                      > zrobiłby to nowatorsko, dowcipnie, z zabarwieniem surrealistycznym, że pierwsza
                      >
                      > bym ją kupiła.

                      Mam ogromną nadzieję. Są jednak, niestety, przypadki polskich pisarzy, czy
                      filmowców, którzy potrafili stworzyć coś niezłego dzięki silnym związkom języka
                      ze specyficznym, bliskim autorowi tematem, ale nie bardzo potrafili zrobić tę
                      metodę bardziej uniwersalną i wychodząc poza ten temat polegli.
                • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:23
                  A ja odnoszę wrażenie, że "temat trendy" działa właśnie na korzyść Masłowskiej.
                  Kilku dziadków po prostu wciąż chce utrzymywać się w czołówce młodzieżowej
                  awangardy i dzisiejsza nagroda jest tego wyrazem. Natomiast książka
                  Witkowskiego wbrew pozorom z trendziarstwem ma bardzo luźne związki.
                  • monikate Re: Dawniej był polski Dostojewski 01.10.06, 21:27
                    Właśnie tak! Myślę to samo.
                  • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:28
                    "Lubiewo" może mieć luźne związki z trendziarstwem, tyle że ci, którzy po to
                    siegają - mówię o przeciętnym czytelniku - kierują się jednak w głównej mierze
                    modą na temat gejowski.
                    • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:30
                      A czym kieruje się czytelnik Masłowskiej?
                      • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:37
                        To zabawne, że ja teraz mam stanąć w obronie Masłowskiej?! Osobiscie nazywam
                        ją "półpisarką", gdyz z kręgu moich znajomych raptem dwie osoby były w stanie
                        przeczytac jej powieści do końca. Każdy dezerteruje w najlepszym razie w
                        połowie. A czym kieruja się jej zwolennicy? Młodzi, bo maja poczucie, że pisze
                        o nich, w ich imieniu, a starsi fascynują sie samym językiem.
                        • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:40
                          Czyli głos pokolenia się objawił. Z wypiekami czytany pod ławką w szkole. I
                          jeszcze język piękny... Wypada tylko pogratulować.
                          Szkoda, że jestem na to wszystko głuchy ;(
                          • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:42
                            Nie mnie gratuluj. Kogos innego w Nike obstawiałam.
                            • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:46
                              Ale gwoli sprawiedliwości powiem, że osobiscie zdecydowanie wolę Masłowską w
                              wywiadach niż w powieściach. Rzeczywiscie potrafi mówić ciekawie. Rzuci czasem
                              czyms od niechcenia, a jest w tym jakas głębia. Naprawdę potrafi w wywiadzie
                              mnie oczarować. Ostatnio w "Rzepie".
                              • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:47
                                Jeśli pisarz jest ciekawszy w wywiadach niż w swoich książkach, to powinien
                                zająć się czymś innym niż literaturą.
                                • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:52
                                  A może inaczej - niech pisze tak jak mówi. Poza tym przed Masłowską ciężki
                                  egzamin. Bo lata lecą i nie da się w tym stylu ciągnąć dalej. Trzecia powieść
                                  będzie musiała być w całkiem odmiennej konwencji, jesli dziewczyna chce w
                                  dalszym ciągu istniec literacko. Zobaczymy, czy sobie poradzi. Ja jej zycze jak
                                  najlepiej.
                                  • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:55
                                    A ja jej nie życzę ani źle ani dobrze. Ani jej ani Witkowskiego osobiście nie
                                    znam. Po prostu książka Witkowskiego mi się podobała i czekam na kolejne, a
                                    twórczość Masłowskiej jest mi kompletnie obojętna. Choć nie do końca - wydałem
                                    pieniądze na jej książkę i mam teraz trochę żal...
                                    • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 22:05
                                      Teraz po Nike będzie znowu taki pęd na kupno Masłowskiej, że z pewnością ktoś
                                      ją od Ciebie odkupi.
                                      Pozdrawiam i dobranoc, bo juz chce mi się spać.
                              • Gość: prus Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.mcnet.pl 02.10.06, 14:56
                                A dla mnie to ona jakaś autystyczna jest!!!
                              • Gość: karola Re: to samo mialam napisac!!! IP: *.nwrknj.east.verizon.net 05.10.06, 16:20
                                Ksiazek nie lubie, przeczytalam na sile bo chcialam sie zorientowac dlaczego
                                wlasnie o niej sie mowi, dla niej Nike, etc.
                                Nie moge pojac.
                                Ale wywiady uwielbiam i namietnie czytam. Pamietasz ten kwietniowy z "Wysokich
                                obcasow"? Wydaje mi sie ze lepsza jest w ktotkich formach, takich jak artykuly
                                do "Lampy" czy jej recenzje, np. z festiwalu filmow w Gdyni w "Polityce".
                    • monikate Re: Dawniej był polski Dostojewski 01.10.06, 21:35
                      Wiesz, ja też sięgnełam po "Lubiewo" z ciekawości, jak świat gejowski opisany
                      został i znalazłam całkiem co innego!
                      • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:41
                        I do tego zmierzam. "Lubiewo" czytałam. Jest dobre. Znam też to, co pisuje
                        Witkowski jako recenzent. To bardzo zdolny facet. Ale gdyby spróbował
                        debiutować powieścią o urzędnikach, takiego rozgłosu by nie było. Wstrzelił się
                        w odpowiedni czas, zresztą i o Masłowskiej mozna powiedziec dokładnie to samo.
                        • Gość: i co z tego? Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.acn.waw.pl 01.10.06, 21:46
                          Różnica taka, że książki Witkowskiego nadają się do czytania.
                          • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 21:52
                            To na pewno.
                          • monikate Re: Dawniej był polski Dostojewski 01.10.06, 21:53
                            O, to to!! W końcu chyba książki pisze się w tym celu, coby ludzie czytali,
                            nieprawdaż? Witkowskiego czytałam kilka razy, Masłowskiej nie mogę zmóc...
                            • Gość: mira Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: 62.111.139.* 01.10.06, 22:06
                              Pozdrawiam i dobranoc!

                              • Gość: oldskul Re: Dawniej był polski Dostojewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 22:36
                                A ja się cieszę, tak samo cieszyłbym się z Witkowskiego bądż z Wilka.Lubię jak
                                ktoś wkłada kij w mrowisko i ta nagroda to dla mnie wsadzenie takiego kija. pozdro
      • wiksadyba1 Re: Dawniej był polski Dostojewski 02.10.06, 13:24
        Gość portalu: i co z tego? napisał(a):

        > czyli Dżeżdżon.

        He he he:))

        A hierarchie sezonowe w literaturze
        > wciąż ustala Bereza...

        No właśnie, kto uwolni polskie życie literackie od tego dziada? W końcu pewnie
        zrobi to przyroda, chociaż ja życzyłbym mu bardzo długiej, zdrowej i szczęśliwej
        starości na całkowitej krytyczno-literackiej emeryturze:)
        • braineater A co Wam ten Drzeżdżon 02.10.06, 13:40
          takiego strasznego zrobił?:)
          Opinia pana Henryka i owszem może na wyrost, ale spośród pisarzy lat 70 tych
          chyba jemu jednemu jakos udało się przetrwać - nie licząc krótkiego i niszowego
          renesansu prozy Wojciechowskiego. Patalonki i reszta tekstów dla dzieci, może
          nie są masowo czytane, ale jak już ktoś się wkręci to polubi, bo to dośc
          ciekawa i oryginalna twórczość. A z 'duzych' tekstów i Twarz Boga czyta się
          dzisiaj nieźle i chyba jego debiutancki zbiór 'Upiory', gdzie próbował wejśc w
          buty po Grabińskim i nawet nieźle mu to wyszło, plus Miasto Robotów, gdzie, co
          prawda na SFowej formie się wyłożył, ale pare mądrych rzeczy w tekst wpisał,
          też nie sa najgorsze.
          a tu naraz sie okazuje, że jedyny prawdziwy Kaszebe w polskiej literaturze jest
          beee, bo sie panu Berezie podoba....

          P:)
          • wiksadyba1 Re: A co Wam ten Drzeżdżon 02.10.06, 14:08
            Drzeżdżon niewiele. Cały mój sarkazm dotyczył Henia:)
    • Gość: monika Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.chomiczowka.net.pl 01.10.06, 23:13
      Właśnie wróciłam z "Pawia królowej" w Wytwórni. Przed spektaklem ktoś o tym
      powiedział. Ciesze sie bardzo! Uwielbiam te ksiazke! Spektakl też swietny. monika
    • karlin Margaryna polskiej literatury 01.10.06, 23:18
      otrzymała od Agory dotację w kwocie 100 tys. zł.

      Komuś się marzy Bereza kartuska dla prawdziwych pisarzy?

      • Gość: Itoto Re: Margaryna polskiej literatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 01:06
        Ranga nagrody NIKE schodzi do lamusa, więc chyba nie warto już jej publicznie
        pokazywać. Z tym się zgadzam. A jury utwierdza mnie w przekonaniu, że nie ma
        pojęcia o tym, co jest dobre i warte uwagi, a co jest zwyczjnym gniotem. Bo
        czym jest Paw? Pticą papierowej królowej...
      • karlin Margaryna przekracza granice 04.10.06, 16:23
        "Nie piszę niczego z obliczeń "to teraz napiszę to tak", ale z autentycznego
        bólu, przeżycia. Podczas pisania "Pawia..." miałam bardzo przyjemne poczucie
        przekraczania granic własnego mózgu - wspomina. - To niesamowite, kiedy rzeczy,
        które piszę, są mądrzejsze ode mnie - stwierdza."
        --------------------------------------------------------------

        Czy już wróciła?

    • skrybcia Wielkie larum 02.10.06, 09:02
      Wszedzie czytam glosy oburzenia na te nagrode i jest mi przykro, bo najglosniej
      i najbrutalniej atakuja Dorote ci, ktorzy nie przeczytali jej ksiazek. Skoro
      przykro jest mnie, postronnemu czytelnikowi, az strach pomyslec jak poczuje sie
      nagrodzona autorka widzac te ohydne, napastliwe posty. Mam nadzieje, ze nie
      bedzie ich czytala.
      • Gość: opty Re: Nie larum: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 09:39
        wcale nie jestem oburzona ale zaskoczona. Być może został nagrodzony język jej
        powieści i być może jury ma rację ale prawdę powiedziawszy mnie nie zachęci do
        przeczytania "Pawia królowej", gdyż po przeczytaniu (w męczarniach) jej
        wcześniejszych publikacji, mam dość tego typu książek. Może dla jurorów było to
        nowatorskie "pisarstwo" ale dla czytelników często jest niezrozumiałe. Nagroda
        oprócz prestiżu powinna zachęcić do czytania danego autora, osobiście nie znam
        żadnego czytelnika zachwyconego jej twórczością.
        • braineater Re: Nie larum: 02.10.06, 09:49
          To masz pierwszego.
          Od poczatku do końca kibicowałem tej dziewczynce, obie powieści cenie bardzo
          (dlaczego, można znaleźć w starych wątkach) i bardzo się cieszę, że dostała tę
          nagrodę. Cieszyłbym się podobnie z nagrody dla Witkowskiego, bo może
          zachęciłoby go to do napisania powieści naprawde wielkiej, bo Lubiewo to tylko
          wprawka, a jedynym rozczarowaniem tak naprawdę była by tylko nagroda dla
          kuriozum pana Wilka, acz może to tylko moje uprzedzenia wobec nadętego
          pisarstwa tego autora.

          P:)
          • skrybcia Re: Nie larum: 02.10.06, 10:07
            Zgadzam sie z Toba co do pana Wilka, w jego prozie za duzo jest bufonady i
            autokreacji.
          • Gość: Nu! Re: Nie larum: IP: *.gce.gliwice.pl 02.10.06, 12:38
            Hej Brain

            Fajnie z tą Masłowską, chociaż wolałbym, żeby dostała Nike już za "Wojnę".
          • Gość: kotmaurycy Re: Nie larum: IP: *.aster.pl 02.10.06, 12:38
            braineater napisał:

            > Cieszyłbym się podobnie z nagrody dla Witkowskiego, bo możezachęciłoby go to
            do napisania powieści naprawde wielkiej, bo Lubiewo to tylko
            > wprawka, a jedynym rozczarowaniem tak naprawdę była by tylko nagroda dla
            > kuriozum pana Wilka, acz może to tylko moje uprzedzenia wobec nadętego
            > pisarstwa tego autora.

            Podzielam Twoje zdanie w obu kwestiach: i co do Wilka i co do Masłowskiej.
            Wilkowi nie dałbym nic, nawet nominacji. Jego mitomania wcale mi nie
            przeszkadza, ale przeszkadza to, że jest tylko sprawnym producentem rzeczy
            gruntownie wtórnych. Paw to świetna żyjąca proza, widać absolutne wyczucie
            formy, które jest warunkiem prawdziwej wolności twórczej. Dzięki pisarzom takim
            jak Masłowska - forma powieściowa nie stoi w miejscu tylko rozwija się i
            zmienia, i ciągle jakoś nadąża za światem. Inaczej zostałyby nam tylko
            narzekania, że kryzys powieści, że powieść nie ma przyszłości. Jak widać, u
            jednego nie ma, u drugiego ma. Cenię też Witkowskiego, ale nagrodę dałbym
            Masłowskiej nie namyślając się ani chwili. Werdykt jury był dla mnie przyjemnym
            zaskoczeniem. Takiej decyzji się po tym sztywnawym gremium zupełnie nie
            spodziewałem.
      • Gość: i co z tego? Re: Wielkie larum IP: *.acn.waw.pl 02.10.06, 11:35
        Jasne, autorka specjalnej troski, a wszyscy krytycy to hołota i generalnie
        obrzydliwa banda zakompleksionych niepiśmiennych zazdrośników słuchających
        Radia Maryja. Biedna dziewczynka jeszcze się od tej krytyki załamie. Po takim
        szantażu moralnym wypada zamilknąć i kontemplować okładki książek Doroty
        Masłowskiej w domowej biblioteczce. Wielka literatura ma to do siebie, że nie
        musi być czytana, by była wielka. Choć to nie reguła, bo ja np. "Ulissesa"
        przeczytałem i nawet mi się podobał... Kto wie, może Masłowska jest jeszcze
        większą artystką od Joyce'a.
        OK, kończę już i pełen skruchy idę kontemplować okładkę "Pawia królowej". ;)
        • wiksadyba1 Re: Wielkie larum 02.10.06, 13:47
          Dla mnie problem w tym, że Masłowska, jeżeli zasługiwała na główną nagrodę
          literacką w kraju (przyjmijmy górnolotną fikcję, że takie nagrody są czymś
          bardzo ważnym i poważnym:), to za debiut. Jeżeli coś w "Pawiu" jest dobrego, to
          to było to już w "Wojnie" (+ może parę fajnych i zabawnych mini-pomyślików jak
          np. hip-hopowe rytmy). Problem m.in. w tym, że Masłowska o wiele lepiej czuje
          Wejherowo niż Warszawę, tzn. nie jest w stanie powiedzieć kompletnie nic
          świeżego o przestrzeni tego drugiego miasta (na co można było liczyć przy jej
          spostrzegawczości i to największe rozczarowanie), poza stereotypami nt. światków
          i półświatków medialnych etc.:) Fakt - zgrywa się z tych stereotypów, miesza je,
          przedrzeźnia ale widać (wywiady też o tym świadczą), że poza tym nie ma nic
          własnego, "autonomicznego" do powiedzenia. Dodatkowo, ale to już czysto
          subiektywne wrażenie, ta maniera z jaką Mac Dorris zgrywała się z własnej sławy
          zwyczajnie mnie wkurzała- takie udawanie bezpretensjonalności i dezynwoltury,
          które jest w istocie skrajnie pretensjonalne:)

          Mam wrażenie, że ta powieść powstała dlatego, że trzeba było napisać drugą
          powieść, chociaż nie było w głowie jeszcze na nią materiału:) Ale można było
          powiedzieć ZNACZNIE więcej na temat tego, że jest się zblazowaną i nie ma się
          nic do powiedzenia:)))

          Masłowska to pod jednym względem podobny przypadek do Kuczoka: Po debiucie (w
          przypadku Kuczoka debiucie w sensie pierwszej powieści) zamiast rozwijać to, co
          było ciekawe, ale jeszcze jakby szkicowe, tworzy sie coś jeszcze
          drobniejszego,jeszcze bardziej szkicowego, niechlujnego. Pewnie wydawcy są
          niecierpliwi. Ale można było jednak pokazać więcej charakteru. Mam nadzieję, że
          z "Michaśką" będzie inaczej.
        • jcieniek Re: Wielkie larum 02.10.06, 14:00
          Podzielam - od kilku miesięcy kontemoluję okładkę - przeczytać nie mogę.
          Nie irytuje ani nie szokuje mnie literatura pisana językiem ulicy, jednak
          opinie jakoby "najlepszy prześmiewca" polskiej rzeczywistości - Jak się ma do
          tego Kurt Vonnegut; lub "orginalny i odważny język" - Co z Buroughs'em W. czy
          Jerofiejewem bądź Martinem Amisem, Maxwellem Coetzee itd.
          50 lat temu śmiałam się z "Konopielki" Redlińskiego i niech kto chce mówi, dziś
          śmieję się równie głośno.
          Masłowska musiałaby się wiele nauczyć a "dyzmowatość" w Polsce jest w modzie i
          już ani nie dziwi ani nie bawi. Szkoda, że dobre inicjatywy tak głupio upadają
          pozdr.
    • saskiaplus1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 10:46
      Od paru lat przestałam nie tylko czytać laureatów Nike, ale nawet śledzić losy
      samej nagrody. Szkoda czasu.
      Jeśli ktoś chciałby mi zarzucić "że nawet Masłowskiej nie przeczytała" to
      przyznam, że owszem, nie dałam rady. A to chyba starczy za recenzję.
      • Gość: Ja Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 11:02
        Ja póki co nie dałem rady z Ulissesem

        a o dziwo ta ksiazka od lat jest na szczycie

        wiec moze nie cos nie tak jest z M tylko z Toba? masz ulubionych autorow,
        konwencje i tego sie trzymasz? nie mowie ze to zle--po prostu nie przekreslaj
        autora tylko dlatego ze nie jest dla ciebie
        • saskiaplus1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 12:50
          Jeśli to do mnie, to odpowiadam: przekreślam autora tylko (tylko!) dlatego, że
          nie jest dla mnie. Przekreślam definitywnie, nie płacąc za jego książki. I nie
          widzę powodu, żeby go nie przekreślać.
    • Gość: obywatelX Re: Nike dla Masłowskiej IP: 62.233.168.* 02.10.06, 10:47
      Słysząc wywiad z Masłowską podczas ceremonii nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że
      ta dziewczyna była nawalona jak balonik. Trochę to żenujące.
    • akondze Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 11:12
      Cieszę się, że dostała tę nagrodę... pomimo tego, że nie znam za dobrze
      jej twórczości, uważam że dziewczyna ma talent i być może tego typu zastrzyk
      finansowo-popularnościowy zmobilizuje ją do kolejnych ciekawych doświadczeń
      literackich...

      ----------
      ...skwak?
      • tsun_am Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 11:20
        Też się cieszę, że dostała tę nagrodę. Jest młoda, utalentowana, oryginalna.
        Kontrowersyjna też na pewno, jej książek nie łyka sie jednym tchem, trzeba
        wczuć się w okrećlony rytm, jedni dadzą się mu pochwycić, inni nie strawią. Ale
        jest Masłowska postacią ciekawą i obiecującą, mam wrażenie że będzie pisać
        dalej i nie raz nas zaskoczy.
    • Gość: Rozczarowana Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 13:32
      Cóż, stało się. Ta dziewczyna ma wyobraźnię i niewątpliwie także talent, ale
      NAGRODA LITERACKA??? Przyznaję, że ciężko mi było przebrnąć przez tę nagrodzoną
      książkę. Może dlatego, że z językiem ulicy spotykam się na co dzień, czy to na
      ulicy czy w mediach, dlatego wolę w literaturze znajdować coś łagodniejszego i
      bardziej wysublimowanego. Wiem, że "Paw.." to nic innego jak wyszydzanie tej
      całej tandety medialnej, ale mimo wszystko środki, jakich do tego celu użyła
      autorka, nie zachwyciły mnie na tyle, bym mogła przyklasnąć jury, że dokonało
      dobrego wyboru. Niemniej jednak uważam, że Masłowska wnosi coś ciekawego do
      prozy, tyle tylko, że mnie to nie zwala z nóg. A NIKE powinna dostać Szymborska
      (mimo iż się starzeje jak każdy, to jej poezja nie traci nic ze swej dawnej
      świeżości) albo Michał Witkowski (genialna powieść!!!). No ale co zrobić. Miss
      World też zawsze wybiorą taką, że pasztet i w ogóle OJEJ. A te ładne NAPRAWDE,
      odpadają na przedbiegach...chyba pozostaje trzymać się powiedzenia, że nie ma
      co o gustach dyskutować. Co nie zmienia faktu, że jestem wnerwiona na
      tegoroczny werdykt, no.
      Pozdrawiam ;-)
      • Gość: ja Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:17
        nim wspólnego. To język poezji.
        • Gość: Rozczarowana Re: Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:54
          Przepraszam.....co? czego język? POEZJI???? no nieźle. Wiesz, jakoś się z Tobą
          nie mogę zgodzić, bo od kiedy to język hip-hopu jest językiem poezji? No na
          pewno mi zaraz napiszesz, że to przecież nie język hip-hopu, ale język
          STYLIZOWANY NA JĘZYK hip-hopu.. Masłowska ubrała słowa bardzo modnie i stylowo,
          ozdobiła je tysiącami metafor, gdzieniegdzie je przyzdobiła złotkiem, w innym
          miejscy przyszyła jakąś kiczowatą naszywkę..OK. Ale mimo wszystko nie jest to
          pisanina w moim stylu. Jest ciekawa, ale mało dojrzała moim zdaniem. Wypada
          blado w porównaniach z WIELKIMI pisarkami jak choćby z doskonałą Olgą
          Tokarczuk. To jest dopiero inteligentna proza. Pisarstwo Masłowskiej jest
          wielkim krzykiem.
          • kotmaurycy Re: Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic 03.10.06, 16:51
            Nie mogę się zgodzić. To nie jest niedojrzałe. Jest zdumiewająco dojrzałe.
            Również inteligentne. I nie jest to pusty wygłup. Nie wypada blado w porównaniu
            z nikim. To może nie być w twoim stylu, OK. Trzeba się przyzwyczajać do tego, że
            są różni pisarze, jedni w twoim stylu, inni nie. A wśród tych, któtrzy nie są w
            twoim stylu, także znajdzie się niejedna wybitna postać.
            • Gość: Rozczarowana Re: Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 07:33
              Czytając "Pawia.." czułam jakby ktoś mi wiercił w mózgu!!! jakby nagle coś
              zagłuszyło moje myśli! a nie chcę być głucha, dlatego muszę sie trzymac z
              daleka od tego typu rzeczy. Powód jest jeden - ta literatura nic nie wnosi do
              mojego życia, żadnych wartości, żadnych nadziei. Inteligentna, dojrzała - tymi
              określeniami opisujesz panny Masłowskiej wypociny??? I że nie wypada blado w
              porównaniu z innymi? Tego typu rzeczy wywołują u mnie spazmy śmiechu.
              Przeczytaj sobie którąkolwiek z książek Olgi Tokarczuk (wcześniej przez mnie
              wspomnianej). Ta literatura ma głębię, której zabrakło Masłowskiej. I nie
              dlatego, że jest kiepską pisarką, bo uważam, że ma potencjał i w przyszłości
              mogłaby dostać niejedną ZASŁUŻONĄ nagrodę.. musi jednak nieco dojrzeć i nauczyć
              się jednego - przyjmować naukę pisarstwa od samego życia! i nieco spokornieć...

              Literatura też ma przecież jakąś misję do spełnienia.
              • kotmaurycy Re: Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic 04.10.06, 09:52
                Skąd ten pomysł, że mogę nie znać Tokarczuk?
                Znam i nawet cenię. Warto się pomału przyzwyczajać, że jest miejsce dla więcej
                niż jednego pisarza/pisarki. Żeby kogoś pochwalić, nie trzeba koniecznie mieszać
                z błotem całej reszty. Podtrzymuję swoją opinię, że Masłowska przy nikim nie
                wypada blado. Nazywasz Pawia wypocinami? I to Masłowska ma spokornieć?
                • Gość: Rozczarowana Re: Ale "Paw" to nie jest język ulicy! Nie ma nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 12:28
                  Po pierwsze-jakos nie przypominam sobie, bym zarzucała Ci nieznajomość
                  Tokarczuk. Po drugie- nie stawiam Tokarczuk w centrum literatury, dookoła
                  której skaczą na jednej nodze kulawi pisarze. Tokarczuk to był tylko przykład.
                  Tym bardziej nie uważam, że "jest miejsce dla więcej niż jednego
                  pisarza/pisarki". Po trzecie - zmieszać z błotem to tyle co upokorzyć i
                  obrzucić stekiem obrzydliwych epitetów, zatem nie zmieszałam z błotem
                  Masłowskiej, ani jej książki. Napisałam, że jest to młody talent, który musi
                  tylko dojrzeć do tego, że uprawiana przez nią tylko i wyłącznie tematyka
                  prześmiewcza nie moze być dobrą literaturą, a już na pewno nie godną nagrody
                  literackiej.
                  Posłużę się na koniec cytatem z "Rozpaczy" Nabokova: "Nie tylko do tego
                  rozdziału, ale tak, w ogóle - literatura to miłość." Ja w twórczości pani
                  Masłowskiej tego nie znajduję.
    • Gość: aga Re: Nike dla Masłowskiej IP: 81.219.117.* 02.10.06, 13:59
      jestem ciekawa kto przyznaje te nagrody probowlam czytac malsowska nie udalo mi sie przebrnac, wszyscy znani mi do pory literturoznawcy(ok 5)mialo do niej stosunke, obojetny, lub niechetny
      z pokolenia 20latkow tez nikt sie tym zbytnio nie zachwyca i i nie podnieca,
      kazdyz nas potrafilby by pisac takie teksty swoim wlasnym jezykiem - ale brak w tym czegos czego ja szukam w prozie
      powiesc jak dla mnie tak jak film nie ma byc tylko jakas krzykliwą histryjką z nowym sposobem montazu- powiesc ma za soba cos niesc, niezaleznie od stylu jaki sie w niej zastosuje ma plynąć od strony do strony, a gdy sie nieoczekiwanie skonczy, ma nie splynąc tak od razu po odbiorcy,dobrze zeby miala jakies odniesienia wiele watkow ciekawa symbolikę- ja tego u Maslowskiej nie znajduje
      swgeo czasu przecytzalm ksiazke niemieckiej "ksieznickzi literatury" Juli Zeh tytul byl (Orly i anioły)i w porownaniu z ta powiescia ksiazeczka maslowkiej to tylko ksiazeczka ubierajaca w 20letni jezyk utarte wsrod starszej mlodziezy stereotypy.
      • itek1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 14:20
        Porownywanie Julii Zeh i Maslowskiej nie ma sensu, gdyz jedna z nich (Zeh) to
        super inteligentna kobieta, odwazna, bezkompromisowa, poruszajace aktualne,
        wazne i przemilaczane problemy, niepokojaca i dajaca do myslenia (a to chyba
        jest celem sztuki), a z drugiej mentalna licealistka nie istniejaca w warswie
        innej niz przesmiewcza (czy dowcip jest sztuka? czy (dobry) dowcip zasluguje na
        nagrody literackie? IMO- nie).
        • sutekh1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 14:54
          całkowicie poperam werdykt jednym otwrciem ust zdziwionych.
          kontrkandydaci byli z bardzo czasem różnych bajek i nie ma co porównywać wilka
          z witkowskim (tudzież mówić kto jest bardziej szczery).
          MASŁo to takie dzikie dziecko które wyrosło w niewiadomojakim ogródku i ktoś je
          odciął od gleby a ono uciekło.
          gada teraz tak że mózg trochę siwieje i to mi dobrze robi.
          nie potzrebujemy już chyba wież z kości słoniowej choć coraz więcej ochroniarzy
          w naszym pięknym życiu społecznym. o te wieże biją fale gówna, niech was
          straszy Flaubert po nocach.
          pani, która myśli (niemyśli) że Każdy Z Nas napisać mógłby taką powieść chyba
          się przejadła maksymalnym posybilizmem , nie masz szans dziecinko dopóki nie
          zrozumiesz szaleństwa sztuki (w tym przypadku - językowej).
          sztywne gremium wyskoczyło wreszcie z werdyktem który ma zadowolić
          niedowiarków, że jednak ta nagroda może "być za osiągnięcie artystyczne" a nie
          z a ładną gębę w tivi.
          • saskiaplus1 Re: Nike dla Masłowskiej 03.10.06, 09:10
            A Ty, widzę, świetnie rozumiesz szaleństwo sztuki językowej. Ciebie też trudno
            zrozumieć.
        • ada08 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 15:24
          itek1 napisał:

          > (czy dowcip jest sztuka? czy (dobry) dowcip zasluguje na
          > nagrody literackie? IMO- nie).

          Jeśli fundator nagrody uważa, że zasługuje, to znaczy, że zasługuje :-)
          To nie jest nagroda państwowa, to nie jest odznaczenie Orderem Orła Białego, to
          jest prywatna nagroda ufundowana przez prywatną firmę oraz GW, która tez nie
          jest firma państwową o ile wiem:-) Prywatny fundator ma prawo przyznawać
          nagrodę komu mu się podoba, a nawet nazywać ją najważniejszą nagrodą literacką
          w Polsce, jego prawo, każdy może tak zrobić :-)
          a.
    • Gość: Walpurg Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:50
      Ludzie!
      To jest za NAJLEPSZĄ KSIĄŻĘ ROKU a nie za wiek, doświadczenia życiowe,
      wykształcenie i bywanie na salonach!

      Moim zdaniem lepszy był Witkowski, ale i Masłowską przyjmuję z radością - bo ci
      autorzy to nowe style, nowe języki, to po prostu nowa literatura!
    • Gość: Grek Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:53
      Ot,pani DM popier#liła sobie trochę,paru starszych panów podjarało się
      niemiłosiernie jakie to kur#a dobre i świeże i dawaj nagrodę wręczać.
      Bo oni są otwarci na młodość,sami też lizną owej nieco przy okazji.

      Powieść hiphopowa - moc.
      Słuchają raperów Ostrego czy Daba proponuję,żeby to oni napisali jakąś powieść -
      językowo są sprawni,wywijają rymami jak należy. 100 patoli piechtą nie dyma,nie ?
      A treść ? A ch#j to kogo kur#a obchodzi... U Masłowskiej tez ni ma nic głebszego,nic
      skłaniającego do zastanowienia,rewizji postaw,świadomości,refleksji,inspirującego
      do zmian w obrębie własnego "ja" czy choćby czegokolwiek co pozostanie w pamięci
      na dłużej niż 24 h od skończenia lektury. Wszak przeca nie o to chodzi,żeby
      literatura zostawiała w człowieku ślad ,w psychice ,w intelekcie, w uczuciowości, w postawie... Ch#j z tym. Przeczytać,pier#olnąc pawia,piz#nąć ksiązką w kąt.
      Ale pies to je#ał,kogo to kur#a obchodzi, przecież taka zakur#iście oryginalna jest
      to ksiązka w swej "warstwie językowej" - głuptakom to starcza,starym dziadom z poczuciem misji,zachłyśniętym możnością kreacji gwiazdy... tak jak fanom Dody starcza,że Zapendowska pozytwnie oceniła jej barwę głosu - chu#j z resztą ,to jest
      argument ważki i decydujący.
      Kolejna sztuczna kreacja,kolejny balon nadymany do granic możliwości - i za ch#ja nie wiem : czy ci panowie są po prostu niedo#ebani,czy nie mają na leki czy po
      prostu polska literatura musi mieć swoje Dody Smrody i Radków Ciamajdanów ,żeby na
      ich wątłych barkach budować jej wpływy w świecie popcornowej popkultury ,obudowując
      wszystko żałosnym pseudointelektualnym pier#oleniem,mającym wywrzeć wrażenie na odbiorcy ?.. Owijanie g#wna w celofan nabity brokatem... A jednak się świeci,ku#wa jego mać... Gó#no może sobie egzystować,jego gó#niane prawo w g#wnianej rzeczywistości,ale czynić zeń szczyt artyzmu to jest ch#jnia nad ch#jniami...

      Przekleństwa to tak dla zachowania konwencji.
      • sutekh1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 14:58
        samsenapiszbopotrafisz pewnie drzeć ryja nad sedesem wielki sens życia
        przychodzi sms-em.
        dziadostwo krytyki niedo#ebanych zawsze mnie wku##wia ale cóż nożem cię nie
        sięgnę to se możesz być - jak mówił pewien znany ornitolog patrosząc kolejnego
        gołębia pokoju. dogłębnie!
        • Gość: Grek Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 15:47
          Aha... taaaa... no... bardzo ciekawe... taaa...
          Chcesz jeszcze uzupełnić swoję wypowiedź czy od razy przejdziesz do
          całowania mnie w d#pe ?
    • Gość: tony Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:00
      W mojej ocenie powinna dostac nagrode za napisanie ksiązek których sie nie da
      przeczytać.To przeciez tez jakas sztuka ,mało którym autorom udaje sie tego
      dokonac ,przynajmniej w wypadku takiego czytelnika jak ja.A tu prosze dwa
      podejscia raz do wojny ,potem do pawia i poddaje sie po kilkudziesieciu
      stronach.Gratulacje dla autorki.
      • sutekh1 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 16:20
        wiertarką udarową z największym dostępnym na rynku wiertłem!
    • adelav Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 16:19
      To straszna pomyłka. Jak oni przyznają to nagrodę. Ok Masłowska ma talent ale
      nie na NIKE ...jeszcze nie:(
      Powinien wygrać Rylski. Świetna książka plus żadna inna książka nie miała tak
      dobrych recenzji jak Warunek. Polecem ...piękny, cudowny język.
    • Gość: d0minika Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.54.jawnet.pl 02.10.06, 16:26
      Zgadzam się z tym, co ktoś powiedział wyżej - jeśli Maslowska miała dostać Nike,
      to za "Wojnę polsko-ruską" - "Paw" jest wtórny. To dalej przede wszystkim zabawa
      z formą - a co nam daję wyłącznie forma? Witkacy pisał "Szewców" ale wcześniej
      dokładnie dookreślił po co i czemu (teoria czystej formy itd). A tutaj forma
      jest, jaka jest, bo to fajne, modne, oryginalne i jara ludzi. A reszta książki -
      treść, przesłanie, ironia - jest na poziomie raczej przeciętnym. Ja bym w pełni
      akceptowała pisarstwo Masłowskiej gdyby ona w jakikolwiek sposób potrafiła mnie
      przekonać, że te powieści są PO COŚ. Bo sorry, ale "walka ze sztywnością formy i
      języka" to się już bardzo, bardzo dawno temu odbyła.
      • pavvka Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 18:24
        Nie żebym się znał, ale mnie "Wojna pl-ru" zmęczyła (chociaż przeczytałem do
        końca), a "Pawia" mi się czytało dobrze.
        • shiva772 Re: Nike dla Masłowskiej 02.10.06, 22:40
          W moim odczuciu mega-pomyłka. Za sam tzw. oryginalny język odrazu Nike?
          Straciłam cały szacunek dla tej nagrody. I wogóle masakra!
          • kasiaikamila Re: Nike dla Masłowskiej 03.10.06, 08:55
            pomyłka!yeah <peace>
          • mazalova Re: Nike dla Masłowskiej 04.10.06, 17:18
            Jestem lepsza od Vonneguta.
            Miesiąc temu, kurcza, prorokowałam, że albo Szymborska, albo Masłowska.
            Jestem lepszym prorokiem zagłady, niż Vonnegut.
      • cmokwyznanie Re: Nike dla Masłowskiej 03.10.06, 20:35
        Zgadzam się z tym, co ktoś powiedział wyżej - jeśli Maslowska miała dostać Nike,
        to za "Wojnę polsko-ruską" -
        -popieram, czytałam skrawki to wystarczyło:)
    • Gość: jarka 63 Re: Nike dla Masłowskiej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.06, 09:10
      Jestem zachwycona. Młoda, kobieta, sprytnie pisze.Witkowski jednak bardziej
      hermetyczny , choc lubie go bardzo. A Szymborska? Moim zdaniem jako noblistka w
      ogóle nie powinna startowac w konkursach. Brawo dla Doroty, niech ucieka i
      pisze dalej.
    • marghot Re: Nike dla Masłowskiej 03.10.06, 14:24
      nie jestem fanem rodzaju języka, którym pani maśłowska się posługuje w swoich
      książkacg.
      poległam na pierwszsych stronach jej "wojny..." ...
      jestem na nie ;)
      • candycandy Re: Nike dla Masłowskiej 04.10.06, 01:38
        co do Maslowskiej to dalabym jej wyroznienie ale za wojne polska-ruska a nie
        pawia.
        kibicowalam Witkowskiemu - pisz, Michasia, pisz, my cie bedziemy pasjami
        czytac;)
        • monikate Re: Nike dla Masłowskiej 04.10.06, 19:15
          No właśnie, Michaśka będzie z książki na książkę lepsza, a Masłowska jako ten
          fajerwerk rozbłysła i wnet zgaśnie. Oczywiście, mogę się mylić.
          • sto100 Re: Nike dla Masłowskiej 05.10.06, 11:16
            przy Wojnie padłam od razu, po paru stronach, chociaż próbowałam kilkakrotnie.
            teraz się zastanawiam czy wziąć do ręki. Jednak zobaczę, aczkolwiek ani język, ani
            zagadnienia nie pociągają. Zaczynam czytać i wchodzę w ten świat. Tak było np z
            Odlotem. Masłowska mi tego nie daje. Idzie zupełnie zdecydowanie obok. Zatem nie
            język, ani zagadnienia, ani styl tylko po prostu literatura. Jest moja, albo nie.
            Wielokrotnie, albo wcale. Jednak chyba nie, przejżę najpierw w księgarni,
            widziałam wczoraj.
            • ivrp Re: Nike dla Masłowskiej 06.10.06, 21:32
              no cóż, Joyce też nie jest łatwy w czytaniu, a Wojna ma coś z Ulissesa.
              • bdx65 Re: Nike dla Masłowskiej 07.10.06, 09:42
                ivrp napisał:

                > no cóż, Joyce też nie jest łatwy w czytaniu, a Wojna ma coś z Ulissesa.

                Bez komentarza!
                Ale dobre, żeby się pośmiać w weekend.
                • ivrp Re: Nike dla Masłowskiej 07.10.06, 21:49
                  a jaki to śmiech ? pusty i żałosny!
Pełna wersja