Książki o lodziarzach

04.10.06, 19:40
Są takie?
    • szpinaksmaczny Re: Książki o lodziarzach 05.10.06, 14:07
      kung_fu_plaster napisał:

      > Są takie?


      Masz na mysli tych,co
      *jedza,
      *robia,
      *czy "mieszkaja"
      wsrod lodow/lodowcow?

      ;PPP
      • kung_fu_plaster Re: Książki o lodziarzach 05.10.06, 18:31
        Bez ograniczeń.
        • Gość: 007 Re: Książki o lodziarzach IP: *.acn.waw.pl 05.10.06, 20:05
          Krzysztof Varga "Karolina"
          • kung_fu_plaster Re: Książki o lodziarzach 05.10.06, 20:25
            No dobrze, skoro tak, to z pewnością mógłbyś przybliżyć forumowiczom motyw
            lodziarza czy lodziarzy z tej powieści. Czy nie?
    • ada08 Re: Książki o lodziarzach 06.10.06, 10:20
      "Trzech panów w lódce nie licząc psa"
      ;-)
      a.
    • reptar Re: Książki o lodziarzach 06.10.06, 20:45
      Kopiuję ze strony www.filmpolski.pl/fp/index.php/421633
      (ale w książce było chyba to samo; chodzi o "Małego pingwina Pik-Poka" Bahdaja):

      "Rybak, który uwięził małego Pik-Poka, postanawia go sprzedać. Pingwina kupuje
      właścicielka wytwórni lodów i umieszcza na wystawie swojej lodziarni. Przy
      pierwszej okazji Pik-Pok ucieka. Lodziarka goni go po mieście i w końcu dopada.
      Przerażonego malca ratuje z opresji milicjant i oddaje pingwinka do zoo".
      • agnieszka_azj Re: Książki o lodziarzach 06.10.06, 20:56
        reptar napisał:
        >
        > "Rybak, który uwięził małego Pik-Poka, postanawia go sprzedać. Pingwina
        kupuje
        > właścicielka wytwórni lodów i umieszcza na wystawie swojej lodziarni. Przy
        > pierwszej okazji Pik-Pok ucieka. Lodziarka goni go po mieście i w końcu
        dopada.
        >
        > Przerażonego malca ratuje z opresji milicjant i oddaje pingwinka do zoo".
        >

        W książce było podobnie tylko bez ganiania npo mieście. Pik-Pok miał dość
        robienia za zywą reklamę i zaczął być żywą antyreklamą lodziarni. Była awantura
        z lodziarką, interwencja policjanta i Pik-Pok wylądował w ZOO. Gdzieś w
        miedzyczasie wlazł do kubełka z lodami czekoladowymi, żeby sie ochłodzić, bo
        był zupełnie zacieplony ;-)))

        Epizod z lodami i lodziarką jest też w "Misiu Uszatku" Janczarskiego.

        Książkę
    • jack_ryan Piosenka 06.10.06, 21:42
      Bodzio

      Bodzio znowu był niegrzeczny
      pociął nożyczkami zeszyt.
      Więc wieczorem Czarny Lodziarz
      stanął przy łóżeczku Bodzia.
      Próżno chłopak wierzga, jęczy.
      Lodziarz i tak jest silniejszy.
      "Otwórz buzię, wytrzeszcz oczy".
      Czarne gałki w Bodzia tłoczy.
      Siedem porcji zjadł bez torsji.
      Ósma już nie była mu w smak.
      Potem pokój opustoszał,
      zniknął Lodziarz i jego szał.
      Bodzio został z paraliżem,
      nie wie nikt czy się wyliże.
      Ale myśli wciąż ma luźne
      i w tych myślach strasznie bluźni
      na Czarnego na Lodziarza
      tysiąc brzydkich słów powtarza.
      Więc wieczorem Czarny Lodziarz
      znów nawiedził pokój Bodzia.
      Lecz tym razem nie sam przyszedł.
      A z ponurym towarzyszem.
      Lodziarz wraz z Czarnym Kobziarzem,
      Bodzio miał noc pełną wrażeń.
      A gdy rozkwitł świt na niebie
      chłopak był mniej pewny siebie.
      I tak każdego dnia
      Czarny lodziarz moc roboty ma.

      Słowa - Marek Markiewicz
Pełna wersja