i ja...

08.10.06, 00:02
on gra
wymuszone przez czas ludzi sytuacje
pozwolą ukryć słabość
do samego siebie
choć pod ścianą płaczącego
też go widziały

on gra
wiedza o nich sprowadza osłabia zabija
by oczyścić
choć to silniejsze
nie skorzysta z pomocy suflera
    • idea_listka Re: i ja... 08.10.06, 00:25
      to moje.....w lutym napisane.... bez względu na komentarze dla mnie niezwykle
      ważne...
      Pozdrawiam ;)))))
    • gornhard Re: i ja... 08.10.06, 11:13
      I po co to wyjaśnienie? Przeciez widać? :P

      Nie ocenię, bo się zupełnie na poezji nie znam. Na mój gust, zbyt przystrojone,
      istna choineczka.
    • aninna Re: i ja... 09.10.06, 11:33
      Witaj Idealistko!

      Ja także się na poezji nie znam (cokolwiek "znanie się na poezji może oznaczać),
      więc jeśli cię bardzo zirytuje moja ocena, to możesz ją pominąć z czystym
      sumieniem.
      Coś mi się w tym wierszu podoba, sama nie wiem co, jest w jakiś sposób szczery.
      I tylko dlatego postaram się napisać, co mi się nie podoba, bo zwykle nie lubię
      "majstrować" przy cudzych wierszach. Wiem jak osobista jest ta wypowiedź.

      Zgodzę się z panem G., że trochę tam za dużo jest... czego?...słów??? nie wiem
      jak to nazwać... posłużę się przykładem:

      zaczynasz wiersz tak bardzo surowo, dwa słowa, rzeczownik+czasownik, tak jakbyś
      już na wstępie zapowiadała oszczędność środków wyrazu, lingwistyczyny minimalizm.
      ale już w następnym wersie nie trzymasz się tej stylistyki. Czy tak na prawdę
      dla istoty tego wersu ważne jest przez co "wymuszone są te sytuacje"? może i tym
      razem wystarczyłyby dwa słowa "wymuszone sytuacje"
      ale wtedy kolejny wers już nie pasuje...

      Wydaje mi się, że siłą poezji jest wielość treści zawartej w tak niewielu
      słowach. Na tym chyba polega jej kunszt. Zatem musisz wszystko jak
      najprecyzyjniej wyrazić. To zadanie iście zegarmistrzoskie.

      Ale ja się na poezji nie znam...

      Pozdrawiam!
Pełna wersja