potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:(

14.10.06, 18:55
W. Golding "Neandertalczycy" o sposobie myślenia ludzi tamtych czasów.

Słowo uzywane TYLKO w bezpośrednim kontakcie z występującym zdarzeniem,
np. "ogień" - gdy przygotowane drewno zaczyna sie palić,
"wiatr" - gdy akurat takie zdarzenie atmosferyczne zachodzi.
Gdyby ktoś z was miał tę ksiażkę...:)

Niekoniecznie ta ksiażka i ten autor, ale na pewno potrzebny byłby przykład
używania języka w jego poczatkowej fazie, choćby beletrystyczny.

    • ponurak Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 14.10.06, 22:58
      tak se tylko podnoszę, może ktoś jednak ma?
    • i2h2 Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 08:36
      A nie chodzi Ci czasem o "Spadkobierców" Goldinga? Czytałam to wieki temu, więc
      mogę się mylić, ale mam wrażenie, że tam była tylko sugestia porozumiewania
      się - bez słów, za to gestami (tak przynajmniej zapamiętałam).
      Pozdrawiam
      • ponurak Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 10:47
        cały problem w tym, że potrzebny mi jest cytat o początkach języka
        artykuowanego GŁOSEM. Nie znam Goldinga, to tylko sugestia od znajomego.
        • kozborn Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 11:53
          Może to:

          "Myśl neandertalczyka byłoby o wiele trudniej oderwać, wyabstrahować od
          przedmiotu czy okoliczności, której dotyczy. W umyśle neandertalczyka
          postrzeżenie drzewa byłoby odbierane jako drzewo, żal za utraconym towarzyszem
          byłby tożsamy z jego nieobecnością i stratą. Psychika neandertalczyka unosiłaby
          się na powierzchni chwili, doskonale pasując do metafory świadomości jako
          płynącego strumienia, a jego spokojnego nurtu nie zakłócałyby wiry i przeciwne
          prądy ponownych przemyśleń, sprzeczności i dwójmyślenia. Wyobrażam sobie dwójkę
          neandertalczyków, siedzących koło siebie i tak doskonale sobie bliskich, że ich
          wewnętrzne głosy zbiegałyby się i stapiały, jak dwa strumienie łączące się w
          rzekę, w której nie sposób odróznić ich wód"

          James Schreeve, "Zagadka neandertalczyka. W poszukiwaniu rodowodu współczesnego
          człowieka", Prószyński i S-ka, Warszawa 1998, s. 445.
    • ponurak Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 15:20
      Niezupełnie o to mi chodziło, choć bardzo dziekuję za pomoc:)

      Jeszcze raz spróbuję wytłumaczyć, może komuś z was coś tam się przy okazji
      skojarzy literacko:

      W obecnych czasach język służy nam do różnych celów: komunikujemy się za jego
      pośrednictwem i to jego podstawowe zadanie, ale w ramach tego możemy za jego
      pomocą np. opisywać zdarzenia aktualne, informować o własnym stanie
      emocjonalnym, wspominać, kłamać, udawać i nadawać mu wiele wiele innych
      funkcji, czy potrzebnych?-nie wnikam, tego nas nauczyła ewolucja kontaktów
      międzyosobniczych.
      Problem polega na tym, jak mogłoby wyglądać (mogłoby, bo niestety nie
      dysponujemy żadnymi danymi historiograficznymi) początkowe stadium posługiwania
      się słowem, stąd apel do forumowiczów. Po co, kiedy i jakie słowa wyszły z ust
      człowieka po raz pierwszy, choćby i wyobrażeniowo fikcyjnej?
      • kozborn Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 16:09
        Tak, doskonale wiem, o co Ci chodzi. A na co to? Wiesz, miałbym lepszy przykład,
        ale niestety oddałem knigę do biblioteki. Polecam Jean Atchison, "Ssak, który
        mówi". Jest tam rozdział poświęcony charakterystycznym cechom języka. Wśród nich
        jest właśnie symboliczność, czyli oderwanie od desygnatu. A czemu chodzi Ci
        dokładnie o neandertali?
        • ponurak Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 15.10.06, 17:50
          kozborn napisał:

          > Polecam Jean Atchison, "Ssak, który
          > mówi". Jest tam rozdział poświęcony charakterystycznym cechom języka. Wśród
          nic
          > h
          > jest właśnie symboliczność, czyli oderwanie od desygnatu.

          Bardzo bardzo dziękuję:)))!

          > czemu chodzi Ci
          > dokładnie o neandertali?

          a kiedy, w/g ciebie, powstał język artykuowany?
          • Gość: kozborn Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( IP: *.tvk.torun.pl 15.10.06, 18:10
            Przede wszystkim neandertalczyk nie jest naszym bezpośrednim przodkiem, tym
            samym jego język, jeśli taki istniał, ewoluował niezależnie od języka człowieka.
            To już chyba taka moda, że w kontekście odklejania słów od świata podaje się
            przykład neandertalczyka. "Ssak który mówi" - żeby była jasność, nie jest
            poświęcony tylko historii języka, nie wiem, czy znajdziesz satysfaksjonujące
            Ciebie fragmenty, ale z pewnością pojawi się tam problematyka nauczania języka
            małp, w tym m.in. rozumienia przez nich istoty symbolu. To powinno Ciebie
            zainteresować. Oprócz tego "Trzeci szympans" Diamonda (rozdział "Pomosty ku
            mowie ludzkiej" w tym i znane wszystkim "słowa" koczkodanów), ta sama Aitchison
            i "Ziarna mowy". Pytam o tych neandertali, bo zafrapowało mnie, czemu tak
            koniecznie potrzebujesz cytatu. To już taka obiegowa prawda z tym oderwaniem
            słowa, więc chyba możesz po prostu powołać się na pozycje, które traktują o
            symbolizmie języka (takie jak powyższe) i cześć.
      • Gość: gosik Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( IP: *.aster.pl 15.10.06, 18:36
        a może coś o rozwoju pojedynczych osobników? - jakieś dzieci wychowywane przez
        zwierzęta - początki rozwoju jezyka u dzieci - jakieś dziwne eksperymenty,
        kiedy dzieci były izolowane i jak to wpłyneło na możliwości komunikacyjne i
        intelektualne
        teoretycznie powinno to mieć jakieś odniesienie - rozwój u gatunku, a rozwój u
        konkretnej osoby
        • e.lalka Re: potrzebuję cytatu z ksiażki, której nie mam:( 17.10.06, 21:41
          Gość portalu: gosik napisał(a):

          > a może coś o rozwoju pojedynczych osobników? - jakieś dzieci wychowywane
          przez
          > zwierzęta - początki rozwoju jezyka u dzieci - jakieś dziwne eksperymenty,
          > kiedy dzieci były izolowane i jak to wpłyneło na możliwości komunikacyjne i
          > intelektualne

          To co prawda było, ale niestety nie przeszło prób rzeczywistości:)


          ---------------------
          TK zero? - to ja ci mówię, niemożliwe...
Pełna wersja