książki, do których się wraca

23.03.03, 02:46
macie takie książki, które czytacie wciąż i wciąż od nowa? co to za książki? dlaczego do nich powracacie?
ja tak miałam ze "Szklanym kloszem" Sylvii Plath. ta książka zrobiła na mnie duże wrażenie. może nawet za duże. trochę inna sprawa jest ze "stoma latami samotności" .. tej książki nie sposób po prostu przeczytać raz. jest taka "gęsta".
    • Gość: Druss Re: książki, do których się wraca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 14:53
      "Mistrz i Małgorzata", cały Borges, "Władca Pierścieni", "Solaris" (ta
      ostatnia w ramach odtruwania po filmie...). To ksiązki, które przy każdej
      lekturze zachwycają nowymi znaczeniami. Czasami czychają niespodzianki - oto
      po latach wróciłem do "Stacji Podspodzie", którą dawniej czytałem pod innym
      tytułem. Pamiętam, jakie wrażenie zrobiła na mnie ta książka 10 lat temu. A
      teraz? Pustka, zero magii, przewidywalność (chociaż fabuła umknęła z panem
      Alzheimerem) i olbrzymi znak zapytania - co mnie tak wtedy zachwyciło...

      Ukłony,
      Druss
      • Gość: Teresa Re: książki, do których się wraca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 20:48
        Na zawsze zostala mi z dzieciństwa "Mała Ksieżniczka" F. Burnetta, aktualna do
        dziś ,madra i wzruszjaca opowieść Obecnie najpiękniejsze są dla mnie powieści o
        prawdziwej miłosci to wszystkie ksiązki N.Sparksa .Polecam wszystkim
        wątpiącym , że nie ma pieknej romantycznej miłosci.
    • Gość: xiontz Re: książki, do których się wraca IP: 193.0.75.* 15.04.03, 16:18
      To bardzo osobista, wręcz intymna sprawa. Książką do której stale powracam
      jest "Klub włóczykijów" E. Niziurskiego - przeczytałem ją chyba już 10 razy. To
      magia dzieciństwa w czystej postaci, tęsknoty za poszukiwaniem przygód, za
      wędrówką, bo ja wiem jeszcze za czym, za skarbami?
      X.
    • Gość: tai-pan13 Re: książki, do których się wraca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.03, 18:48
      Hobbit i Władca pierścienia - Tolkiena / ale tylko w tłumaczeniu Marii
      Skibniewskiej / oraz wszystkie książki Jamesa Clavella,tj. Szogun, Whirlwind,
      Tai-pan, Noble House, Gai-jin, Król szczurów.
      pozdrawiam
      slawek
      • lena_magda Re: książki, do których się wraca 15.04.03, 21:34
        Mistrz i Malgorzta Bułhakowa

        Mag Fowlesa

        Lalka Prusa
    • Gość: don dzwon Re: książki, do których się wraca IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 00:21
      -"Przygody dobrego wojaka szwejka"
      -"Ferdydurke"
    • Gość: Lala Laleczna Re: książki, do których się wraca IP: 212.69.77.* 16.04.03, 08:52
      Mam dużo takich książek. Kolejno:
      "W pustyni i w puszczy".
      Kochałam wszystkich Tomków Wilmowskich Szklarskiego.
      London oczywiście.
      Swego czasu zaczytywałam się Balzakiem, a nawet ... Walterem Scottem.
      Uwielbiałam! wszystkie te Old Shatterhandy Maya.
      Potem "Ania z Zielonego Wzgórza" i pozostałe tomy, ale już mniej.
      Calutki Stanisław Lem.
      "Człowiek z Wysokiego Zamku" P.K.D. i inne jego.
      Andrzej Sapkowski jest doskonały (z tym zastrzeżeniem, że z
      czytaniem "Narrenturm" poczekam, aż będzie całość).
      Nie podzielam zachwytu nad Bułkahowem, odebrałam to na zimno.
      Od wielu lat za najpiękniejszą, najgenialniejszą powieść uważam "W poszukiwaniu
      straconego czasu". Kto nie zna, niech przeczyta, kto zna, rozumie mnie na pewno.
    • Gość: Agnieszek Re: książki, do których się wraca IP: *.wp3.ptc.pl 16.04.03, 09:00
      Tolkien, (Hobbit i Władca...), ale i Muminki, Musierowicz, Dzieci z Bullerbyn.
      A myślcie sobie, co chcecie, ale dają taki zastrzyk optymizmu.Czego wszystkim
      życzę na wiosnę i nie tylko. Włóczykij niedługo wróci.
      • Gość: Fly Re: książki, do których się wraca IP: 156.24.231.* 16.04.03, 13:52
        Chlopcy z Placu Broni...
        Robinson Cruzoe...
        Poezje Staffa...Poswiatowskiej, Jasnorzewskiej, i wielu innych autorow...
        Cortazar - opowiadania...
        Kuchnia Polska :)
        Koziolek Matolek
        Dziewczeta z Nowolipek...
        Emancypantki..

        itd...

        milego,
        Fly
        • Gość: Lalka Re: książki, do których się wraca IP: *.ltk.com.pl 19.04.03, 14:52
          Zdecydowanie "Lalka" Prusa - sama nie wiem dlaczego...
          • Gość: dodo Re: książki, do których się wraca IP: *.sympatico.ca 19.04.03, 20:16
            poezja achmatowej
            "off limits" hansa habe
            "don kichot" cervantesa
            niektore powiesci remarque'a, glownie "noc w lizbonie"
            antlogia poezji o warszawie wydana gdzie na poczatku lat
            70-tych
            "anna karenina" tolstoja
            "h.m.s. ulisses" alistaire'a maclean

            • Gość: bAsia Re: książki, do których się wraca IP: 62.148.95.* 29.04.03, 16:13
              A dla mnie zawsze bedzie to "Pasja Życia" Stone,e. Widac to zresztą po
              okładce. Sprawia, że tesknię za taka pasją, namiętnością do życia, sztuki,
              świata .... Niesamowita książka. Pasja do "Pasji ..." udało mi się zarazić już
              pięć osób co uważam za duży sukces. A osób tych napewno będzie więcej ...
          • Gość: basha Re: książki, do których się wraca IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 11:12

            A moja babka od polskiego mówiła, że czytała tylko raz...
            ;-)
    • Gość: dortu Re: książki, do których się wraca IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 20:32
      Mam takich książek całe mnóstwo. Dlaczego? trudno powiedzieć, w jednych urzeka
      język, w drugich klimat, w innych pasjonująca akcja, w jeszcze innych emocje, a
      w niektórych wszystko razem. Dziwnym zbiegiem okoliczności duża część
      moich "evergreenów" to literatura dziecięco-młodzieżowa, na przykład:
      cała seria L.M.Montgomery o Ani z Zielonego Wzgórza (aby nie popadac w
      monotonię, od czasu do czasu czytam w oryginale); cała seria "Muminków" Tove
      Jansson; cała seria "Mary Poppins" P.L.Travers; "Władca skalnej doliny"
      i "Włóczęgi północy" J.O.Curwooda; już jako osoba dorosła zabrałam się
      za "Jeżycjadę" Musierowicz i wiem, że nie ostatni raz ją przeczytałam (kocham
      Borejków za zupełnie archaiczne podejście do życia i nieuleczalny optymizm!).
      Dalej oczywiście : Tolkien ("Hobbit" i "Władca pierścieni"), "Mistrz i
      Małgorzata" Bułhakowa, "Trylogia" Sienkiewicza (pierwszy raz czytałam jak
      miałam 8-9 lat i jeszcze mi się nie znudziło!), morskie wspomnienia K.O.
      Borchardta (na pierwszym miejscu "Znaczy Kapitan"), medyczne opowieści
      J.Thorvalda ("Pacjenci", "Stulecie chirurgów", "Triumf chirurgów"), "Grek
      Zorba" N.Kazantzakisa, "Maria i Magdalena" M.Samozwaniec, "Delicje ciotki Dee"
      T.Hołówki (genialne reportaże-wspomnienia z pobytu autorki w USA). Z nowszych
      pozycji "Lapidaria" Kapuścińskiego, które czytałam już ze 3 razy i nie mam
      dosyć.
      Z poezji " Sentymenty" Agnieszki Osieckiej, "Zamek nadziei" Bułata Okudżawy,
      także Szymborska, Pawlikowska-Jasnorzewska (dowolne tomiki) i uzbierana przez
      lata w rozsypującym się zeszycie antologia własnego układu, zawierająca
      nieopisaną mieszaninę wszelkich rodzajów, stylów i epok.
      Na pewno czegoś zapomniałam, więc jak znajdę na półce, znów się dopiszę.
    • Gość: dr Re: książki, do których się wraca IP: 213.172.183.* 22.04.03, 20:41
      "Zielona Mila" - Kinga
    • Gość: mada Re: książki, do których się wraca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.03, 12:44
      Dla mnie nr1 to "Bog rzeczy malych" Arundhati Roy. Co ciekawe, jeszcze nie
      spotkalam osoby, ktora by ja przeczytala.
      • Gość: ja Re: książki, do których się wraca IP: *.kiel.gazeta.pl 23.04.03, 16:00
        no to spotkałaś, ja też czytałam "Boga..." i polecam z tej samej szerokości
        geograficznej Impresjonistę albo nawet zostając juz w Indiach to cała saga
        Scotta no i Dzieci Północy. Choć tematykę mją może różną, to łączy je wspólna ą
        cecha doskonale oddają klimat.
        • Gość: suri Re: książki, do których się wraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 16:32
          jedyna ksiazke jaka przeczytalam wiecej niz raz to nieznosna lekkosc bytu
          kundery.
      • Gość: joa Re: książki, do których się wraca IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.04.03, 10:22
        ja ją czytałam!
        ale nie zrobiła na mnie zbyt wielkiego wrazenia, ale genaralnie to wielu
        znajomym bardzo sie podoba.
      • mordyga Re: książki, do których się wraca 30.04.03, 05:35
        Gość portalu: mada napisał(a):

        > Dla mnie nr1 to "Bog rzeczy malych" Arundhati Roy. Co ciekawe, jeszcze nie
        > spotkalam osoby, ktora by ja przeczytala.

        Takze czytalam "Boga..." Klimatem i rodzinnymi koligacjami przypominala mi ta
        ksiazka " Sto lat samotnosci". Byla ciekawa ale az na tyle by do niej
        powrocic. To taka moja subiektzwna dygresja.
    • Gość: martka Re: książki, do których się wraca IP: *.duna.pl 23.04.03, 18:41
      Ja ciągle wracam do prozy Schulza. Nieprzyzwoitą ilość razy;)
      • Gość: zuza Re: książki, do których się wraca IP: 195.205.42.* 25.04.03, 14:04
        Jest takich wiele, ale na pierwszym miejscu stawiam Munthe "Księga z San
        Michele". To jest książka, której nie pożyczam. A dorte przypomniał mi o
        Thorvaldzie. Dzięki! Dziś zaczynam znowu "Stulecie chirurgów".
      • Gość: Iwonka Re: książki, do których się wraca IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 14:18
        .."Buszujący w zbożu", wszystkie "Mikołajki", "Lot nad kukułczym
        gniazdem", "Ania z Zielonego Wzgórza", "Dzieci z Bulerbyn", "Łuk
        Triumfalny", "Zabić drozda", pozdrawiam
    • Gość: daner Re: książki, do których się wraca IP: *.kol.tke.pl 25.04.03, 20:31
      Wszystkie "Mikołajki","Błękitny zamek"L.M.Montgomery,wszystkie kryminały
      Agathy Christie za klimat,cały Sapkowski,"Lalka"Prusa-znakomita,cała
      Jeżycjada, "Zły"Tyrmanda,cały Chandler,"Co do grosza"Archera,czyli krótko
      mówiąc rozrywka.
    • Gość: berek_76 Re: książki, do których się wraca IP: *.elartnet.pl 26.04.03, 14:45
      O tak, są ksiązki, które muszę przeczytać co roku :-).

      "Saga rodu Forsyte'ów" na wszystkie nieszczęścia. "Trylogia". "Władca
      Pierścieni". Rozmaite Pratchetty (za każdym razem odkrywam w nich nowe
      smaczki). Strugackich "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" i "Ślimak na
      zboczu". "Cisze i sztormy" Andrzeja Urbańczyka. Wszystko Borchardta. Z
      dziecięcych książek Makuszyński, Musierowicz, "Panienka z okienka". Muminki.
      Z "dorosłych" - "Pachnidło" Suskinda, "Zły" Tyrmanda. "Cenntennial" i "Texas"
      Mitchenera - świetne zbeletryzowane opowieści historyczne o Dzikim Zachodzie.
      Znakomite kryminały wyścigowe Dicka Francisa. Agatha Christie (chociaż najpierw
      lubię zapomniec, kto zabił ;-) ). "Zabić drozda", "Maleńka pani wielkiego domu"
      Londona. "Błekitny zamek" Montgomery. "Tajemniczy opiekun" i "Kochany wrogu".

      Mogłabym tak wyliczać w nieskończoność... Lubię wracać do książek, które mi się
      podobały, tak jak lubię rozmawiać ze starymi znajomymi.

      A zauważyliście, że jakoś najchętniej wraca się do książek z dzieciństwa?
      • yetta Re: książki, do których się wraca 28.04.03, 22:55
        W ciężkich chwilach czytam "Egipcjanina Sinuhe", bo narracja tej powieści
        pozwala mi nabrać dystansu do tego co akurat przezywam, a fabuła odrywa od
        smutnej rzeczywitości...
        Kiedy sięgam po "Przeminęło z wiatrem" to znak, że mam ochotę wyjść "z dołka"
        za wszelką cenę ;) A kiedy humorek mi dopisuje, biorę "Dumę i uprzedzenie"
        J.Austen, bo w niej jak w lustrze odbijają się drobne i wielkie ułomności
        naszego charakteru - mimo przemijania epok, ale ciepły humor autorki pozwala mi
        domyslac się, że mimo tego - lubi ludzi. A poczucie humoru, to skarb, którym
        mozna sie nieraz wykupić w ciężkich chwilach. I tak kółko sie zamknęło ;)

        Teraz czytam "Egipcjanina" ... tak wypadło.

        Pozdrawiam mole ksiązkowe.

        Yetta
      • berek_76 Re: książki, do których się wraca 29.04.03, 16:26
        Ech, what would I do with my brain if I had one...

        I przecież Steinbeck jeszcze - "Cudowny czwartek", "Autobus do San Juan", ale
        nade wszystko "Moje podróże z Charleyem".

        I pewnie jeszcze cała masa książek, o których będę sobie przypominać
        stopniowo... A, no właśnie - Dyakowskiego "Z naszej przyrody" i Dawkinsa "Ślepy
        zegarmistrz".
      • Gość: dortu Re: książki, do których się wraca IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 17:28
        Dlaczego wracamy do książek z dzieciństwa? Moim zdaniem dlatego, że
        przypominają nam utraconą krainę, w której dobro zawsze zwycięża zło. Zresztą
        nawet wśród moich "dorosłych" hitów nie ma pozycji zdecydowanie
        pesymistycznych. Dlatego nie wymieniam w tym zestawie dzieł, ktorych wielkość
        literacką doceniam, ale które nastrajają mnie depresyjnie (co nie znaczy, że
        czasem też ich nie powtarzam). Jak posłucham sobie w telewizji o podatkach, o
        tym, że kobieta w moim wieku ma szanse na emeryturę w wysokości 30-40% obecnego
        uposażenia, o różnych kantach (nie Kantach) i przekrętach, to po prostu muszę
        przestroić fale i sięgam po jakiś "dośmieszacz" albo opowieść z happy endem. Z
        tej pierwszej kategorii dorzucam jeszcze : "Przygody dobrego wojaka Szwejka"
        Haszka oraz "Lesia" Chmielewskiej.
    • Gość: keja Re: książki, do których się wraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.03, 09:26
      Co wakacje wracam do Chmielewskiej, i zupełnie nie interesuje mnie to że znam
      już każde zdanie na pamięć... Uwielbiam i zawsze wpływa na mnie odświeżająco i
      radosniej podchodzę do życia. Podobnie jest z książką "Smażone, zielone
      pomidory" - jak ja bym chciała tam być...
    • Gość: piautre Re: książki, do których się wraca IP: 1.0.4.* 29.04.03, 13:52
      od zawsze:
      TRYLOGIA!! co piec lat. Dawniej zaczynałem od potopu, teraz chronologicznie
      wszystkie chmielewskie na zły (i na dobry ) humor
      ZŁY
      książki geograficzne (był kiedys taki cykl- kilkadziesiąt pozycji) szczególnie
      wyprawa kontiki i trylogia wankowicza

      no i ...(niech sie przyzna kto zna)
      - cykl wierszy greca z ilustracjami twardocha
      =-=-==-=-==--=-
      il'y parfois un amour hereux
    • Gość: kachna Re: książki, do których się wraca IP: *.kalisz.mm.pl 03.05.03, 00:30
      Zawsze "Wielki Gatsby", Remarque-uwielbiam "Czarny obelisk" i "Trzej
      towarzysze".Szkoda ze mam tak malo czasu na czytanie!!!
    • absurd Re: książki, do których się wraca 05.05.03, 00:04
      To będzie dość dziwny zestaw w moim przypadku.

      poezje Lorki i Gałczyńskiego
      "W poszukiwaniu straconego czasu" - M. Proust
      "Wilk stepowy" - H. Hesse
      "Mały Książę" - A. de Saint-Exupery
      "Twierdza" - A. de Saint-Exupery
      "Egipcjanin Sinuhe" - M. Waltari
      "Głód" - K. Hamsun
      "Lalka" - B. Prus
      "Weiser Dawidek" - P. Huelle

      z mniej poważnej:

      "Szachista" - W. Łysiak
      "Zły" - L. Tyrmand

      z dziecięcej:

      "Chłopcy z PLacu Broni" - F. Molnar
      "Szatan z siódmej klasy" - K. Makuszyński
      "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" - E. Niziurski
      "Pan Kleks" - J. Brzechwa




    • Gość: JOANKA Re: książki, do których się wraca IP: *.ppp.tiscali.fr 05.05.03, 12:39
      Camilo Jose CELA: " Mazurek dla 2 nieboszczykow"
      Exupery: " Maly ksiaze"
      Coelho "Alchimista"
      poezja Paz'a i Lesmiana
Inne wątki na temat:
Pełna wersja