lammeresse
20.10.06, 22:35
Gdy byłam mała, czytałam sobie książeczkę o tym, jak to pewna dziewczynka,
chyba Aśka, znudzona domowymi przygotowaniami do świąt, zajrzała do lodówki i
zobaczyła tam świąteczną krainę, do której, oczywiście, wlazła i miała w niej
jakieś mikołajowo-reniferowe przygody. Książkę czytałam dobre 20 lat temu,
była wydana dość ładnie,w fioletowo-niebieskiej kolorystyce, w kwadratowym
kształcie (ale nie w serii "Poczytaj mi mamo" bo była dłuższa). Ktoś kojarzy?