Za godziwą opłatą sparodiuję "Serce na temblaku"

21.10.06, 13:11
Ot, co czwartą stronę "podkręcić" sytuację do absurdu. Książka jest na granicy
autoparodii.

Najlepszy był kawałek, jak pani mysli, że chłop rzucił córkę ("wieczny los
kobiecy"), a tu zmyła - córka rzuciła chłopa ("moja córka wbiła nóz w serce
niewinnemu chłopcu!!!")

Pełna wersja