ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

22.10.06, 19:54
z jakiej książki pochodzi następujący niżej fragment, niech się odezwie i
niech będą mu dzięki!

"W nocy obudził ją z płaczu. Opowiadała mu:
-Byłam pochowana. Już długo. Przychodziłeś do mnie co tydzień. Zawsze pukałeś
w grób i ja wychodziłam na wierzch. W oczach miałam pełno gliny.
-Przecież nic nie widzisz - mówiłeś i odgarniałeś mi glinę z oczu.
A ja mówiłam do ciebie:
-Ja i tak nic nie widzę. Przecież mam zamiast oczu puste jamy. (...)
Powracała do wnętrza snu, o którym mu opowiadała. Głaskał ją po twarzy i
niespostrzeżenie, aby nie czuła tego zbytnio, odgarniał glinę z jej oczodołów."
    • ja.bazylia Re: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 22.10.06, 21:38
      Ale mnie zaintrygowało ! czytałam, czytałam to kiedyś i nie pamietam :-(
      chyba to literatura polska, Tokarczuk ?
      czekam z niecierpliwością, żeby ktoś lepiej pamieatjący ujawnił utwór i autora
    • volga_jasnowidzaca Re: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 22.10.06, 21:57
      > "W nocy obudził ją z płaczu. Opowiadała mu:
      > -Byłam pochowana. Już długo. Przychodziłeś do mnie co tydzień. Zawsze pukałeś
      > w grób i ja wychodziłam na wierzch. W oczach miałam pełno gliny.
      > -Przecież nic nie widzisz - mówiłeś i odgarniałeś mi glinę z oczu.
      > A ja mówiłam do ciebie:
      > -Ja i tak nic nie widzę. Przecież mam zamiast oczu puste jamy. (...)

      Do tego momentu myślałam, że to Nieznośna lekkość bytu...ale ostatnie zdanie
      mnie wyprowadziło z błędu. Dość dawno czytałam, i nie pami etam wszystkich snó
      Teresy.

      Nie wiem:-(
      • lisek78 Re: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 23.10.06, 16:13
        To na pewno jest Nieznośna lekkość bytu Kundery.Jestem na czasie.
        • volga_jasnowidzaca Re: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 23.10.06, 16:57
          Ha, czyli jednak?:-) Jestem z siebie dumna;-)
Pełna wersja