Gość: mango
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
11.11.01, 14:03
Cześc, potrzebuję pomocy oczytanych osób. Odczuwam wielki głód literatury
tworzonej przez ganialne kobiety. Moje obecne fascynacje to przede wszystkim
Sylvia Plath (szklany klosz(!)), a także E. Bronte, Emily Dickinson, Elizabeth
Bishop. H. Poświatowska. Świat przepuszczony przez wrażliwość niezwykłych
kobiet - to chcę poznawać, to chcę zgłębiać.
Wcześniej było inaczej. Był Lowry, Gombrowicz, Beckett itd. Był Capote (ale on
będzie zawsze).
Obecnie jednak kieruję do Was prośbę o wskazanie jakichś wartościowych pozycji
zgodnie z powyżej sformułowanymi westchnieniami.