Motto na dziś

    • sweetmary Re: Motto na dziś 01.01.08, 19:45
      Well, show me the way
      To the next whisky bar
      Oh, don't ask why
      Oh, don't ask why

      Show me the way
      To the next whisky bar
      Oh, don't ask why
      Oh, don't ask why

      For if we don't find
      The next whisky bar
      I tell you we must die
      I tell you we must die
      I tell you, I tell you
      I tell you we must die

      Oh, moon of Alabama
      We now must say goodbye
      We've lost our good old mama
      And must have whisky, oh, you know why

      (Brecht, Weill)

      www.youtube.com/watch?v=T_d_VJbYAfc
    • sweetmary Re: Motto na dziś 02.01.08, 15:39
      When a life is over,
      the one you were living for,
      where do you go?

      Anne Sexton
    • sweetmary Re: Motto na dziś 03.01.08, 16:03
      Anne, with her father is out in the boat
      riding the water
      riding the waves on the sea

      www.youtube.com/watch?v=zs35CBGOxbc
      • jej_wysokosc_sardynka Re: Motto na dziś 01.08.08, 22:38
        Kto żyje samotnie, a jednak od czasu do czasu chciałby mieć
        jakiekolwiek towarzystwo, kto z uwagi na zmienność pory dnia,
        pogody, stosunków w pracy zawodowej i tym podobnych spraw, chciałby -
        nie mając nawet dalszych pretensji - znaleźć sobie dowolne jakieś
        ramię, na którym mógłby się wesprzeć - ten nie poradzi sobie na
        dłuższą metę bez okna wychodzącego na ulicę. Jeśli zaś jest w takim
        stanie, że niczego już nie pragnie, tylko jak człowiek bardzo
        zmęczony, błądząc spojrzeniem pomiędzy publicznością a niebem,
        podejdzie do parapetu okna, chociaż nie ma zamiaru wyjrzeć na
        zewnątrz, i lekko cofnie głowę - tam, w dole, konie mimo wszystko
        porwą go z sobą między towarzyszące im wozy i w gwar, a tym samym
        przeniosą go wreszcie do ludzkiej społeczności".

        Franz Kafka: "Okno na ulicę"
        • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.08.08, 22:05

          Radzić mu może, aby powrócił do kraju, aby przeniósł tu
          na nowo swoją egzystencję, nawiązał z powrotem wszystkie
          stare przyjacielskie stosunki – po czemu nie było żadnej
          przeszkody – a co do reszty zdał się na pomoc przyjaciół?....
          …Jeśli jednak naprawdę posłucha rady i dozna tutaj –
          oczywiście bez niczyjej winy, ale przez zbieg
          okoliczności – niepowodzenia, jeżeli będzie czuł się
          źle tak w gronie przyjaciół, jak i bez nich, jeżeli
          dozna upokorzenia i teraz już naprawdę nie będzie miał
          ani ojczyzny, ani przyjaciół – czy nie byłoby w takim razie
          o wiele lepiej dla niego, gdyby został na obczyźnie, tak jak był?
          Czyż można bowiem w takich okolicznościach myśleć o tym,
          że tu istotnie powiedzie mu się lepiej?

          /Franz Kafka - Wyrok/

          • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.08.08, 22:09

            Mój drugi dom

            Mój drugi dom jest
            na wygnaniu
            nie zamieszkałym
            domem bez adresu
            ojczyzną
            wspomnieniem
            echem głosów.

            Mój drugi dom jest
            niezrozumiałym językiem
            krajem samotności
            poszukiwaniem
            historią
            fantazją
            snem.

            Mój drugi dom jest
            smugą przeszłości
            spokojem
            uczuciem
            myślą
            słowem
            mową.

            /Barbara Kobos-Kamińska/



            • musz-ka23 Re: Motto na dziś 02.08.08, 22:14

              prośba

              dotknij mnie nieznanym mi
              dotykiem słów,
              zawrzyj mnie w twoich rozmowach,
              odwróć moje życie nie dla pozoru,
              odczytaj moje myśli,
              z tych przejrzystych narysuj
              przyszły czas,
              dotrzyj do mnie pragnieniem
              poprzez niespokojny świat,
              obejmij mnie w tęsknocie,
              przyjdź z niewiadomych stron
              i bądź

              /Barbara Kobos-Kamińska

              • musz-ka23 Re: Urlop... Upragniony urlop ! 03.08.08, 23:19

                Plaża w nocy

                "Cicho jest całkiem od gwiazd do palm, od palm do cieni...
                Na końcu świata, nad morzem zwieszony świat się zieleni...
                i tylko czasem drzewka mirtowe przez sen zaszemrzą słabo
                i w pianie morskiej bezsenna Wenus przewróci się z boku na bok..."

                /Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/


                img118.imageshack.us/img118/9255/wenusiiux0.png






                • musz-ka23 Re: Motto na dziś 03.08.08, 23:50


                  ... Wenus sobie myje krocze.

                  Lecz wszystko na nic bo znów ktoś mi stopy
                  Wielkimi gwoźdźmi przybił do podłogi.

                  /Rafał Wojaczek/



                  img118.imageshack.us/img118/9761/wenusdh4.png

                  img371.imageshack.us/img371/2359/marsjc0.png





    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.01.08, 02:30
      Nie pytaj komu dzwoni budzik, albowiem dzwoni on tobie.
      (kerry_weaver)

      img295.imageshack.us/img295/8854/snoopy1el6.jpg
    • sweetmary Re: Motto na dziś 05.01.08, 01:03
      Orki są uważane za najbardziej społeczne walenie. Żyją w grupach 5-
      40 osobników przewodzonych przez najstarszą i najbardziej
      doświadczoną samicę. Stada zwykle składają się z przedstawicieli 3
      pokoleń. Każde stado ma swój własny styl komunikowania, przekazywany
      z pokolenia na pokolenie. Widoczna jest znaczna różnica między
      dialektami orek wędrownych, a prowadzących osiadły styl życia.

      www.env.gr/myenv/asteia-gelio/cow%20dolphin.jpg
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.01.08, 00:11
      Kury
      już na grzędzie
      dużo piór rozłożyły.
      Dorodne.

      Chce się życia dorodnego.

      Bo jak duch,
      to bez niczego.
      Dlaczego leci się tak
      na tego ducha?
      Te pióra niewidzialne?

      Ale nim co,
      to podfruwać trzeba
      na tych.
      (Miron)

      img232.imageshack.us/img232/5329/cowfx9.jpg
      • sweetmary Re: Motto na dziś 20.01.08, 20:16
        Migają w krąg anglezy grzyw
        I lambrekiny siodeł,
        I gorejące wzory bryk
        Kwiecisto-laurkowe
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 08.01.08, 02:45
      "Kowalski szczęknął zębami, a potem kichnął dwa razy. Jego lewa ręka
      zaczęła najpierw drżeć, później podrygiwać. Helena odwróciła się.
      Prawą dłonią usiłował przytrzymać rozdygotane ramię.
      - Przepraszam. To jeszcze z wojny. Staliśmy trzy doby po pas w
      śniegu. Okrążeni".
      www.youtube.com/watch?v=RyDHmkv3ChI
    • sweetmary Re: Motto na dziś 09.01.08, 00:00
      You can fuck the lilies and the roses too.
      You can fuck the maidens who swear they’ve never been screwed.
      You can fuck the Russians and the English too.
      You can fuck the Germans and every pushy Jew.
      Fuck the Queens.
      Fuck the Kings.
      Fuck the boys with the very small dings.
      Fuck the birds, fuck the pigs, fuck the everything with a thorny
      twig.
      You can fuck the Astros and all nurses in white.
      You should fuck the uglies just to be kind and polite.
      You can fuck the Moon and June and the Sea.
      But before you fuck them first you must fuck me.

      www.youtube.com/watch?v=c8qJy2iCQNo
    • sweetmary Re: Motto na dziś 11.01.08, 16:28
      Ten do kościoła biega, a tamten wierzy w sąd
      I przeciw babie tworzą wspólny front
      Ten nie je pieprzu, ten surowych jaj
      Ten nadmiar sił swych wkłada w sport lub w kraj!
      I widzi życia sens jedynie w grupie
      A przyjdzie noc i leży znów na dupie.

      (Brecht)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 12.01.08, 23:27
      Matka mojej ostatniej narzeczonej jeszcze się nie urodziła.
      img156.imageshack.us/img156/1313/assqt9.jpg
      • sweetmary Re: Motto na dziś 15.01.08, 16:49
        tiny.pl/p2n8
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 13.01.08, 18:27
      Wszystko płynęło śpiesznie razem z obłokami hen daleko (o, jakże
      nienawistne i wstydliwe jest słowo: "hen")...
      Urok mały i nędzny (ale przecie) wytrysnął z wyschniętych,
      ochlapłych cyc bytu, daleko gdzieś za górami bezwładnie leżących.

      Szlus - fajt i - narodził się nowy Zypcio.

      (Witkacy, "Nienasycenie")


      led zeppelins

    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 14.01.08, 20:53
      Zypciu! Jak ty mówisz ordynarnie! Ty musisz zacząć bywać...

      phallus dei
    • armina_vanderbilt Re: Motto na dziś 14.01.08, 22:15
      Behemot zatrzymal sie, wylupil slepia, podniosl ogon do gory i
      prysnal za szafe. Malgorzata westchnela lzawo wolajac: Mistrzu!
      Mistrzu! przybadz do Mnie! Czekam juz trzy dni na ciebie, umieram z
      tesknoty, tys Pan moj i wladca, przybadz Panie i opetaj mnie!
      Zachwila sie, spuscila glowe a oczy napielnily sie lzami. Mistrz
      podszedl cicho, poglaskal Malgorzate po wylenialych wlosach i
      powiedzial:Wolalas mnie? Oto jestem. Nie rycz durna, jestem i juz na
      zawsze bede przy tobie. Jam Pan twoj i towarzysz po kres twych dni-
      zawsze do uslug na kazde twe wolanie"

      Mistrz i Magorzata
    • sweetmary Re: Motto na dziś 15.01.08, 16:48
      Zmień swoje życie dzisiaj. Nie licz na przyszłość, działaj teraz,
      nie zwlekaj.

      Simone de Beauvoir
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.01.08, 21:21
        img86.imageshack.us/img86/9100/skan1zs1.jpg
    • sweetmary Re: Motto na dziś 17.01.08, 09:38
      I'm very definitely a woman and I enjoy it.
      Marilyn Monroe

      www.youtube.com/watch?v=SK7cKUNw9zI
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.01.08, 20:40
      Żadne erotyczne dzieło nie jest świństwem, jeśli jest tylko
      wartościowe artstycznie. Świństwem staje się dopiero dzięki widzowi,
      jeśli ten jest świnią.
      Egon Schiele

      img301.imageshack.us/img301/7141/benfrostyb9.jpg
    • sweetmary Re: Motto na dziś 20.01.08, 20:09
      Ja spotkałem tu (w Piwnicy) tylu rozmaitych ludzi, a reszta mnie nic
      nie obchodzi. Jesteśmy wysepką w morzu bestialstwa, szarzyzny,
      głupoty, łajdactwa, cynizmu, nietolerancji, przemocy. Jesteśmy
      wysepką. Bo kto to są artyści, panie, artyści to są nieśmiali
      ludzie.

      Piotr Skrzynecki
    • sweetmary Re: Motto na dziś 21.01.08, 12:11
      Obym zawsze była szczęśliwa, spokojna i wolna
      Oby moi przyjaciele byli zawsze szczęśliwi, spokojni i wolni
      Oby moi wrogowie byli zawsze szczęśliwi, spokojni i wolni
      Oby wszyscy byli zawsze szczęśliwi, spokojni i wolni

      (modlitwa buddyjska)
    • chiara76 Re: Motto na dziś 21.01.08, 12:54
      "Zawsze wychodzę na idiotę, ponieważ jak zwykle wygrywa rzeczywistość" (z "Jadąc
      do Babadag", Andrzej Stasiuk).
    • sweetmary Re: Motto na dziś 22.01.08, 18:01

      A few days later she was sent to confession. The priest sat
      at his chair and she was made to kneel at his feet. He was a
      Dominican and wore a long cord with a tassel which fell at his
      right side. As Linda leaned against his knees, she felt this tassel
      against her. The priest had a big warm voice which enveloped
      her, and he leaned down to talk to her. When she had finished
      with the ordinary sins—anger, lies and so on—she paused.
      Observing her hesitation, he began to whisper in a much lower
      tone, "Do you ever have impure dreams?"

      "What dreams, father?" she asked.

      The hard tassel that she felt just at the sensitive place
      between her legs affected her like her fingers' caresses of the
      nights before. She tried to move closer to it. She wanted to hear
      the voice of the priest, warm and suggestive, asking about the
      impure dreams. He said, "Do you ever have dreams of being
      kissed, or of kissing someone?"

      "No, father."

      Now she felt that the tassel was infinitely more affecting
      than her fingers because, in some mysterious way or other, it
      was part of the priest's warm voice and his words, like "kisses."
      She pressed against him harder and looked at him.

      He felt that she had something to confess, and asked, "Do
      you ever caress yourself?"

      "Caress myself how?"

      The priest was about to dismiss the question, thinking his
      intuition had been an error, but the expression of her face
      confirmed his doubts.

      "Do you ever touch yourself with your hands?"

      It was at this moment that Linda wanted so much to be able
      to make one movement of friction and once again reach that
      extreme, overwhelming pleasure she had discovered a few nights
      ago. But she was afraid the priest would become aware and
      repulse her and she would lose the sensation completely. She
      was determined to hold his attention, and began, "Father, it is
      true, I have something very terrible to confess. I scratched
      myself one night and then I caressed myself, and—"

      "My child, my child," said the priest, "you must stop this
      immediately. It is impure. It will ruin your life."

      "Why is it impure?" asked Linda, pressing against the
      tassel. Her excitement was rising. The priest leaned over so close
      that his lips almost touched her forehead. She was dizzy. He
      said, "Those are the caresses that only your husband can give
      you. If you do it and abuse them, you will grow weak, and no
      one will love you. How often have you done it?"

      "For three nights, father. I have had dreams too."

      "What sort of dreams?"

      "I have had dreams of someone touching me there."

      Every word she said increased her excitement, and with a
      pretense of guilt and shame she threw herself against the
      priest's knees and bowed her head as if she would cry, but it
      was because the touch of the tassel had brought on the orgasm
      and she was shaking. The priest, thinking it was guilt and
      shame, took her in his arms, raised her from her kneeling posi-
      tion and comforted her.

      Anais Nin, Delta of Venus
      • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.01.08, 01:34
        dla Sweetmary:


        Moja droga mała Lou kocham cię
        Moja droga mała gwiazdo pulsująca kocham cię
        Ciało rozkosznie giętkie kocham cię
        Przedsionku który zaciskasz się jak dziadek do orzechów kocham cię
        Piersi lewa różowa i bezwstydna kocham cię
        Piersi prawa czule różowiejąca kocham cię
        Sutko prawa barwy nie musującego szampana kocham cię
        Sutko lewa podobna do guza czołowego ledwo urodzonego cielątka
        kocham cię
        Wargi nabrzmiałe od częstych dotknięć kocham was
        Pośladki cudownie ruchliwe i posłuszne kocham was
        Pępku podobny do wklęsłego i mrocznego księżyca kocham cię
        Runo jasne jak las zimowy kocham cię
        Pachy pokryte puszkiem jak rodzący się łabędź kocham was
        Spadku ramion wspaniale czysty kocham cię
        Uda o zarysie równie godnym podziwu co kolumny antyczne kocham was
        Uszy otoczone rąbkiem jak klejnociki meksykańskie kocham was
        Włosy zanurzone w krwi miłosnej kocham was
        Stopy uczone stopy które się prężycie kocham was
        Biodra amazonki biodra mocne kocham was
        Talio która nie znasz gorsetu wiotka talio kocham cię
        Plecy cudownie sklepione które zginałyście się dla mnie kocham was
        Usta o rozkoszy moja o napoju kocham was
        Spojrzenie jedyne spojrzenie – gwiazdo kocham cię
        Ręce których ruchy uwielbiam kocham was
        Nosie szlachetnie skrojony kocham cię
        Chodzie falisty i taneczny kocham cię
        O mała Lou kocham cię kocham cię kocham cię

        (Apollinaire)
    • sweetmary Re: Motto na dziś 26.01.08, 23:59
      Zakochawszy się, są (kobiety) zawsze zdolne porzucić męża i matkę
      męża, nie licząc się z tym, że ich przyjaciel miewa zazwyczaj tylko
      ataki miłości, tak jak wariat ataki szału. Po ataku dziwi się, czego
      od niego chcą, i całkiem nie pamięta, co wówczas bredził. Dlatego
      też zdrada u kobiet jest o tyle niebezpieczniejsza niż u mężczyzn.

      M. Samozwaniec

      img521.imageshack.us/img521/7933/jolliffe1wk7.jpg
    • sweetmary Re: Motto na dziś 27.01.08, 15:47
      Let's face it. We've taken 60 years to build up this international
      organization called the United Nations, which is meant to avoid
      wars, and now we just blow it up, because our car's running out of
      petrol.

      (Constant Gardener)

      img155.imageshack.us/img155/5983/peace1tg0.gif
    • makiawelista Re: Motto na dziś 27.01.08, 17:48
      Kto pragnie oszukać, zawsze spotka takiego, który oszukać w żaden
      sposób nie pozwoli. - N. Machiavelli (a powinniście się domyślić z
      nicku)
    • sweetmary Re: Motto na dziś 28.01.08, 07:10
      I only give the food to the women.
      The women make the homes. The men make the wars... and hooch.

      (Constant Gardener)
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.01.08, 12:25
      Być dorosłym, znaczy: zapomnieć o tym, ile razy byliśmy
      niepocieszeni.
      Heinrich Böll

      img250.imageshack.us/img250/2875/szyszko1lx0.jpg
Pełna wersja